Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Strugarki => Wątek zaczęty przez: jeremi w 18 Października 2016, 23:37:30 czas Polski
-
Jak w temacie - może ktoś coś o niej powiedzieć?
jakieś porównanie do starych chińskich 250 bernardo i innych...?
-
Witaj Jarku, moim zdaniem lepiej wybrać coś właśnie jak wspomniałeś z Bernardo albo Holzmanna, a to dlatego, że do tych maszyn w porównaniu z tą firmą, jest chociaż dostęp do maszyn. Gościu ze stilera odszedł z makteca i sam sobie ściąga maszyny z najgorszych prowincji chińskich i później telefonów nie chce odbierać... Tak wygląda sytuacja. Pozdrawiam!
-
To jest dziwny wytwór, ponieważ blaty się nie podnoszą tylko przekręca się obudowę do odciągu i ponoć ma być grubościówka :D
-
cóż, początkowo się na tę maszynkę napaliłem ale chyba mi przeszło. Koleś mnie troche olał bo dzwoniłem i pytałem o większe maszyny tej serii - 320 i 410 szerokości noża, kazał wysłać maila i przedstawi ofertę... - no i cisza.
Wyjdzie na to, że zrealizuje chyba strugarko-grubościówke własnego pomysłu bo jakiś czas temu kupiłem wałek z nożami od traka i tylko go do czegoś domontować... - czas pokaże.
Dzięki za info
-
jest chociaż dostęp do maszyn.
Przepraszam za mój błąd. Pomyliłem się, powinienem był napisać dostęp do części, serwisu itp. A jaki masz pomysł na strugarko- grubościówkę?
Pozdrawiam!
-
pomysł jest taki, że wezme 2 belki 70x140x1500 sosnowe z drabiny która przez te 8 lat juz chyba wystarczająco wyschła w garażu i doczepie do niej wałek z nożami, postawie wszystko na jakichś nogach, przykryje blatem regulowanym i doczepie silnik... - ot taka strugarka z drabiny :) poniżej blatu przewidziałem grubościówkę, ale to w drugim etapie prac... 3 etap jak się udadzą wcześniejsze, to będzie doczepienie jeszcze z boku blatu do wiertarki poziomej bo wałek ma stożek pod uchwyt, a może mała tokarka - zobaczę jeszcze...
Jak będzie gotowa to się pochwalę.
-
Witaj Jarku! Odradzałbym Ci zabawę przy takich konstrukcjach. To są elementy obrotowe. Dawno temu podjąłem się budowy różnych maszyn, ale o mało mnie raz nie zabiło. Aż do momentu, gdy tarcza wypadła i zaczęła latać po garażu... już więcej się w to nie bawię... Pozdrawiam i zdrowotności życzę!
-
pomysł chwilowo odłożony, jadą do mnie dwa SAMy od znajomego który kiedyś na nich okna i drzwi produkował, frezarka i strugarko-grubościówka 50cm szerokości noża... - jak odremontuję to pokażę...
-
Jeremi co do wszelkiego rodzaju "samów" nie zniechęcaj się z pierwszych efektów ;) pracuję na takich maszynach (mam je po ojcu który 40 lat na nich robił) i najważniejsze jest ich wyczucie później już można na takim sprzęcie działać cuda. I w żadnym wypadku nie oszczędzaj na bezpieczeństwie, ja do swoich porobiłem osłony itp mimo że ojciec na mnie patrzył dziwnie bo ma wszystkie palce po 40 latach ;) więc zakładał że i mi nic się nie może stać. Spójrz na nie krytycznie i szukaj miejsc co jeszcze można zabezpieczyć a nie tylko co trzeba. :)
-
ja osobiście nie mam nic przeciwko starociom - musi działać i robić swoje i jak to robi to na złomie miejsca nie znajdzie :)
druga sprawa - ja się tym będę bawił amatorsko, a sprzęt był używany produkcyjnie więc się da, zastanawiam się tylko ile wyniesie remont, bo to wszystkie ruchome części będą pewnie do wymiany, od łożysk po śruby, nie wiem jak blat bo z jakiegoś tekstolitu chyba był albo jakiejś sklejki specjalistycznej - widziałem to pół roku temu i nie pamiętam- przyjdzie to zobaczę. Na szczęście na koncie mam już jedną traktorko-kosiarkę spawaną od podstaw więc nie powinno być problemu z odremontowaniem - ale to już chyba nie temat na to forum :)