Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Mag84 w 02 Listopada 2016, 09:26:51 czas Polski
-
Kobieta zmienną jest ..... i taka jest przyczyna założenia tego tematu jak również podjęcia się realizacji wykonania przeze mnie mebla, które z racji projektu nasuwa wiele moich pytań - skierowanych do tych, którzy mają większą wiedzę ode mnie. A z uwagi na to, że na forum jesteśmy dla siebie mili i uprzejmi, i bardzo pomocni, wiem że nie jedna dusza znajdzie chwilę żeby mnie wesprzeć.
Łóżko pomimo że dla syna, będzie dość spore ;) Zawsze będzie więc alternatywa jakby człowiek miał żony dość :) Materac ma wymiary 120x200, taki sam jest stelaż pod materac. Na chwilę obecną nie wiem jaka jest wysokość stelaża, ale materac około 15 cm ma.
Zrobiłem projekt - nie sugerować się prosze wymiarami, gdyż one mogą ulec małej modyfikacji (zwiększeniu). Łóżko z racji tego, iż w pokoju już stoją 2 rzeczy ma być koloru białego więc całość będzie wykończona farbą. Za głową będzie wykonany zagłówek który będzie przymocowany do ramy łóżka i oparty o ścianę ;)
Pytania na jakie szukam odpowiedzi to:
1. Sama rama w kształcie domku będzie sosnowa. Czy wymiar 40x40 będzie ok czy też powinienem dać coś większego ?
2. zastanawiam się z czego wykonać mam boki ? mam dwie możliwości - sosnowa deska (sucha) lub też sklejka (15-18mm). Od wewnętrznej strony boków dam dookoła listwę na której będzie położony stelaż łóżka - tu zrobię łączenia niewidoczne.
3. kolejne wątpliwości są co do łączenia boków z ramą łóżka - czy dawać łączenie na czop, do tego dać mieczyk. Czy też łączenie na czop i do tego dać jakiś metalowy łącznik
4. ......
kolejne pytania pojawią się na pewno na bieżącą.
Jeśli ktoś znajdzie chwilę i ma ochotę się poudzielać to zapraszam.
Projekt i sam stelaż w załączeniu !!
-
Może wielkiego doświadczenia nie mam (z pewnością nie mam) ale 40x40 to są listewki jak chcesz się z juniorem położyć)
Popatrz w necie, jest dużo takich łóżek. Ja bym (przynajmniej jeśli chodzi o nogi) poszedł w jakieś 50x100, oczywiście całej konstrukcji raczej z takiej dechy nie zrobisz ale mimo wszystko bym nogi dał solidne.
Co do boków to raczej też w deskę o takiej samej grubości bym celował.
-
Co do nóg masz rację. Nogi do wysokości łączenia z bokami dam 50x100 a powyżej dam cieńsze. Taka robota wywołuje u mnie stres i wiele pytań.
-
Ja bym dał jeszcze jakąś poprzeczną belkę u szczytu domku, usztywni stronę nie od ściany.
-
L4 - projekt jaki zrobiłem nie uzględniał 2 elementów :) Będzie belka łącząca "ściany domu" u szczytu daszku oraz od strony ściany pokoju ;) Od strony wejścia do łóżka nie da bo będzie zbyt nisko i istniałaby możliwość zawadzenia głową :)
-
Jak będzie mało stabilnie, to zawsze możesz dać kołki w ścianę.
Ja tak u siebie zrobiłem, jak popatrzyłem, co moje dziewczyny na piętrze robią.....
-
ten ogranicznik przed wypadnięciem dał bym raczej od strony nóg. Jakoś tak klaustrofobicznie mi to teraz wygląda
-
Jak będzie mało stabilnie, to zawsze możesz dać kołki w ścianę.
Ja tak u siebie zrobiłem, jak popatrzyłem, co moje dziewczyny na piętrze robią.....
odpada :) niestety ale ściana jest g-k na stelażu. Konstrukcja domu - drewniany pofalowany :) Za płytą K-G jest dziura około 5-6 cm więc jakby co poszłoby z połową ściany !! Zrobiłem odręcznie konstrukcje nóg z bokami. Później wrzucę ;)
-
Ramka 50x100 to zbyt siermiężna i trywialna jak dla mnie...
50x50 powinna wystarczyć.
Boki z nogami połączyłbym na czop i śruby młotkowe.
Powodzenia z projektem
-
Ramka 50x100 to zbyt siermiężna i trywialna jak dla mnie...50x50 powinna wystarczyć
50x50 będzie trochę mało. Proponowałbym dać na ramę 100x 300 . Trzeba pamiętać o wysokości stelaża, którą trzeba schować i dodatkowo jeszcze 1/3 wysokości materaca . Więc wysokość ramy 100mm to minimum . Nogi 60x60 - podwójna grubość elementu ramy powinna wyglądać gustownie . Po zastosowaniu mocowania na czop może być mało miejsca na śrubę młotkową . Może wygodniej będzie zastosowanie połączenia na kołki 8 lub 10mm + młotek . Albo jeszcze prościej ,żeby nie było widać łączących elementów zastosować zwykły metalowy kątownik , który od środka nie będzie widoczny i dodatkowo zamaskowany przez wstawiony stelaż pod materac .
-
Proponowałbym dać na ramę 100x 300
Głuptasie chodziło mi o ramkę domku ;)
-
Późna godzina , ciężki dzień - stąd ta skucha ;D ;)
-
50x50 będzie trochę mało. Proponowałbym dać na ramę 100x 300 . Trzeba pamiętać o wysokości stelaża, którą trzeba schować i dodatkowo jeszcze 1/3 wysokości materaca . Więc wysokość ramy 100mm to minimum . Nogi 60x60 - podwójna grubość elementu ramy powinna wyglądać gustownie . Po zastosowaniu mocowania na czop może być mało miejsca na śrubę młotkową . Może wygodniej będzie zastosowanie połączenia na kołki 8 lub 10mm + młotek . Albo jeszcze prościej ,żeby nie było widać łączących elementów zastosować zwykły metalowy kątownik , który od środka nie będzie widoczny i dodatkowo zamaskowany przez wstawiony stelaż pod materac .
przychodzi specjalista do amatora .... i amator nie wie o czym mowa :)
A więc rozwiązanie jakie przyjąłem licząc na jakąś poprawkę jest następujące:
nogi będą o wymiarach 100x100x350 mm. rama łóżka będzie 50x50 i .... tu jest problem ponieważ miało być tak:
"będzie spasowana do zewnętrznego narożnika wespół z nogą. Czy połączenie niewidoczne zda tu egzamin ?
Deski boczne dam na wysokości 250 mm - będą miały po 200 mm szerokości tak więc łączenie wyjdzie mi zarówno na nodze jak i na ramie (domkowej). może zbytnio nie namieszam ale jesliby sie dało to również dałbym tu połączenie niewidoczne. Raz że takie rozwiązanie sprawi że noga i rama będą dość stabilne, dwa że będę w stanie ukryć w znacznym stopniu to że nogi są dużo masywniejsze. Po dłuższym boku mam zamiar zrobić szufladę na kółeczkach bo z otwieraniem na cichy domyk raczej nie poradze sobie.
Co do stelarza to będzie się opierał po części na nogach które przecież są elementem grubszym"
I WŁAŚNIE SOBIE UŚWIADOMIŁEM ŻE TAK NIE MOGĘ ZROBIĆ, BO NIE BĘDĘ W STANIE SPASOWAĆ IDEALNIE STELAŻA ...... CO ZA MASAKRA !
panowie - jak połączyć te nogi z ramą żeby wyglądało to estetycznie ?
względnie mogę łączyć deski z ramą tak, aby wewnętrznie stworzyły idealnie 120 x 200 mm, ale wtedy rama musi zostać tak połączona z nogą, że sama noga będzie wystawała ..... no bo przecież jest szersza .....
Zrobiłem już kilka rysunków i teraz psu w .....
Piwo jednak działa rozluźniająco i to w pozytywnym znaczeniu jeśli idzie o postrzeganie i wyobraźnię ....
-
Najładniej - w tym kwadracie 100x100 który masz na wierzchołku nogi wyciąć wymiar pod ramę i pod boczki. Wtedy jedno i drugie opera się na nagach i jednocześnie robi równą płaszczyznę ze zewnętrznymi bokami nogi.
-
Z jakiego gatunku to łóżko robisz?
Ja mam dębowe i wymiary są nastepyjace:
Nogi 50x60mm
Oskrzynia 22x160mm
Łączenia są na kątowniki metalowe.
Wszystko stoi i działa od około 14 lat.
-
Najładniej - w tym kwadracie 100x100 który masz na wierzchołku nogi wyciąć wymiar pod ramę i pod boczki. Wtedy jedno i drugie opera się na nagach i jednocześnie robi równą płaszczyznę ze zewnętrznymi bokami nogi.
Zgłoś
L4 - jest to w mojej wyobraźni niewykonalne :( Ale jak tylko bede w pracy wrzucę na skaner rysunki z wczoraj i pokażę dlaczego ..... a tak miało być że miały być boczki podcięte. boki muszę łączyć się po wewnętrznej stronie z ramą bo i inaczej nie będzie prostkokąta w który będę w stanie wstawić stelaż :(
-
no i dobra :) w załączeniu 2 zdjęcia - ołówkiem jak planowałem - rzut z góry, bok od strony wewnętrznej z listwą od nogi na której stelaż miał się opierać - ale już wiemy po rysunku że tak nie wyjdzie.
A więc pozostaje pokombinować - znalazłem w swojej głowie 3 rozwiązania. Rysunek 2.
I. bok - deska będzie 2 calowa - ale to wydaje mi się zbyt siermiężne - i teoretycznie będę musiał z ramy zdjąć 2 mm
II. deska pozostaje maks calowa i zostanie połączona z ramą od jej wewnętrznej strony względem nogi
III. wyrzucam ramę poza nogę i łącze je obie. następnie boczne deski daję jak na rysunku i łączę (takie grube krechy długopisem) z nogą oraz z ramą :)
-
L4 - jest to w mojej wyobraźni niewykonalne :(
Poza aspektem parkycznym (kwestia wycięcia/wyfrezowania) miejsca w nodze na stelaż/boczek to czemu?
Jedyny problem widzę z tymi słupkami później, które by trzeba też ściąć o rozmiar boczków, ale można też po prostu je zrobić na zewnętrznych rogach od nogi i boczki kończące się zaraz przy.
-
jak możesz to rozrysuj to bo jakoś nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić.
nie jestem w stanie podciąć nogi wyfrezować, gdyż za każdym razem nie będę miał idealnego prostokąta. Niestety ale rama będzie zawsze szła do wewnętrz .... :) (rysunek ołówkiem)
-
Ale noga łóżka nie może zachodzić do środka! Nawet jeśli materac nagniesz do tej nogi to dziecko głowę albo nogę rozwali o kant. Wnętrze (tam gdzie będzie stelaż i materac) musi tworzyć jedną powierzchnię na każdym boku.
Chyba, że ja źle rozumiem Twoje rysunki :)
-
Szybki rzut nogi. Do góry idzie ramka domku (40x40), przy krawędziach odmierzone 18mm na deski boczne, między liniałem a tym ząbiem w drugim rogu 50mm na ramę.
Do ustalenia wysokości ramy i deski, ewentualnie trzeba by tą krawędź 18mm obniżyć w nodze jeśli boczki maja schodzić poniżej ramy.
-
L4 nie wiem czy dobrze zrozumiałem twój rysunek więc szybko obrabiam w paint'cie :)
Rama pójdzie do nogi po zewnątrz. To znacznie wpłynie na usprawnienie prac ...
-
Dobrze rozumiesz.
Narożnik jest jednolity niby, ale w rzeczywistości będziesz miał po prostu przytwierdzony 40x40 od daszku do zewnętrznego rogu 100x100 nogi.
Oczywiście rozwiązanie nie jest najprostsze, ale masz potencjalnie wtedy płaską powierzchnię styku wszystkich elementów od zewnątrz.
-
ale nie mam wewnątrz prostokąta gdyż z każdego narożnika do wewnątrz będzie jakieś 10-15 mm. Więc teoretycznie albo po dłuższym albo po krótszym boku będzie taka mała dziura pomiędzy bokami a materacem :)
-
Racja, 22mm :-).
Możesz zrobić grubsze krótsze boki żeby wyrównać.
-
dokładnie, ale będzie widoczne :) rysunek wrzucony przeze mnie długopisem daje najlepsze rozwiązania. jak wspomniał kola muszę zrobić tak, żeby mały nie obił się głową lub nogą.
Myśl z tym żeby dać 1 krótszą deskę szerszą nie jest zły bo z drugiej strony będzie zagłówek i nie będzie widać :)
-
Myślę, że wystające poza obrys kawałki nóg (ak rozumiem z opcji 3) byłyby jednak bardziej widoczne niż grubsza ścianka.
Oczywście, możesz też zrobić boki an grubość ramki domku, wtedy będzie można wszystko zamknać ładnie w prostokącie.
-
powoli przechodzę do realizacji projektu .... Spec swoim tematem z łóżkiem trochę zmienił moją koncepcję co do wykorzystania materiału z jakiego łóżko będzie wykonane.
Padło oczywiście na jesion - przyczyna jest dość prozaiczna :) Miałem zabrać od rodziny żony parę desek już rok temu (a deski suszą się ładnych 7-8 lat już) więc po powrocie z pracy spakowałem manatki i pojechałem na łowy ....
Wypatrzyłem kilka desek. Upływ czasu sprawił, że zaczął je trawić robal (niestety aż mnie skręcało jak to widziałem) więc chwilę zajęło zanim wytargałem 3 deski. Długość ich wyjściowa 5 m, szerokość średnio około 300 mm, grubość 40-45 mm. potrzebuję desek na boki 200 cm z małym zapasem gdyż prawdopodobnie będę robił czopy więc przywiozłem deski po 2,50 m.
Wilgotność materiału - 15-16%
Deski są tylko przetarte więc dłuższą chwilę bawiłem się z pierwszą, żeby zrobić z niej deskę. po jednej stronie przy użyciu sznura traserskiego wyznaczyłem linię poziomą i z użyciem łaty odciąłem piłą tarczową jedną stronę, następnie wymierzyłem drugą przyjmując że podcinam do najdłuższego miejsca i wyszła decha 2500 mm x 242 mm x 40 mm.
Z drugą poszło już trochę łatwiej gdyż dla jej wyznaczenia przyłożyłem pierwszą deskę, która później posłużyła też jako "przykładnica" do przycięcia.
Niestety ale długość desek sprawił że nie jestem w stanie wrzucić ich na piłę stołową bo od ściany mam jakieś maks 120 cm, a poza tym musiałbym coś kombinować lub zbijać na szybko jakieś kobyłko które pozwoliłyby mi przepchnąć dechy.
Deski są delikatnie w kołyskę tak więc wziąłem do ręki strug no 4 (w sumie to oba bo nie chciałem za bardzo grzebać przy ich ustawianiu a minimalnie inaczej zbierają) i zeszło mi się trochę żeby w miarę deska jakoś została wyprowadzona - w miarę bo zostały gdzieniegdzie szczeliny 1 mm po przyłożeniu kątownika.
Plan na jutro jest dość prosty
1. skończyć deski - pociąć i zheblować (odpuszczam na razie heblarko-grubościówkę - jeśli nie będę dawał rady zaproszę je do pracy)
2. nogi - myślę że klejonka będzie dobrym rozwiązaniem. skleję 2 deski do czoła tak więc noga u podstawy będzie miała jakieś 60-70 mm (zastanawiam się czy nie za mało, dla w temacie speca zostało to poruszone i wynika z tego że spokojnie powinno wystaczyć)
3. wstępnie potnę też elementy do ramy domku
stelaż jest w drodze więc póki co deski boczne zostawię po 15 cm dłuższe i jak przyjdzie to dopiero pod niego będę wszystko składał i robił łączenia
Zdjęcia częściowo aparatem cyfrowym a częściowo tel robione (z góry sory za jakość)
-
c.d.
-
c.d.
jedno ze zdjęć przedstawia stertę jesiona który i tak będzie mój i tak, bo wiem że na pewno doszło do rezygnacji z planów jego wykorzystania, a jak ja go nie wezmę to szlaban go trafi :) Pójdzie jako pożywka dla robaków !
pozostałe zdjęcia przedstawiają deskę przed przystąpieniem do prac i na finiszu po zheblowaniu
-
Jesion rządzi ;)
Broda widzę też ;D
-
materiał za darmo suche więc czemu niemiałbym skorzystać :) Chyba byłby to grzech. Teraz muszę tylko żonę przekonać, żeby tego w całości nie malować :) Bo taki był zamiar od samego początku :)
co do brody- albo będzie rządzić broda albo będzie rządził podbródek ;)
niestety ale kilka godzin muszę spędzić w pracy a później do roboty :)
-
prace wczoraj posunęły się na przód. nie zrobiłem wszystkiego co chciałem, choć wykonałem części innych prac :)
Zrobiłem klejonkę - wyszło dość przyzwoicie. Nogi będą miały tak około 70x100 mm więc powinno być ok.
Udało się zrobić też 4 elementy ramy pionowej.
Czekam w tym momencie na stelaż jaki iść ma pod materac.
Jutro splanuję deskę, rozetnę deskę jaka ma iść na boki i zacznę dalej dłubać deski na daszek od ramy i na połączenie daszków ....
niestety ale nie mam miejsca i kobyłek żeby móc na pile przyciąć idealnie deski, choć odnoszę wrażenie że mnie to nie ominie. Kobyłki przydałyby się też do heblarki bo jednek przepuścić 2 m to nie lada wyczyn.
Jutro dam zdjęcia ale póki co mam pytanie do doświadczonych osób - jak przepuszczam materiał przez grubościówkę staram sie aby nie było zbierane więcej jak pół mm. Wczoraj podczas zbierania deski na klejonkę posuw szedł bardzo bardzo powoli, materiał wychodził trochę "poszarpany" zwłaszcza w okolicy sęków. Czy jest to wynik tępych noży ? I jeszcze pytanie - czym smarujecie blat po którym przesuwa się drwno ? bo zauwazyłem wczoraj że zeszła mi farba :(
-
zdjęcia pozostają w aparacie (pamięć wewn.) a kabel mam w pracy więc postaram się dziś nie zapomnieć zabrać go do domu !
Wczoraj był dzień sprzątania, smarowania, przekładania i zastanowienia.
Jedyne co przy łóżeczku udało mi się zrobić to porozcinać klejonkę pod nogi.
W skali do 10 jestem zadowolony na 5, więc szału nie ma. Po rozcięciu materiału okazało się że jest szczelina wewnątrz. Na szczęście rama będzie zintegrowana z nogą i akurat miejsca gdzie jest "pusto" znikną :)
Praca na dziś zaplanowana to wykończenie deski na krótsze boki.
-
roboty trwają. ja jednak dziś poległem. niestety ale ograniczenie miejscowe powoduje, że zmuszony jestem rozciąć deskę 2m na odcinki 1,20 i 0,80 i taki materiał przepuścić przez heblarkę, następnie pociąć wzdłużnie na paski o szerokości 70mm i zrobić klejonkę. oczywiście wszystko połączę na lamelki.
tyle ręcznej roboty w pi....u !!
jest jeszcze rozwiązanie żeby dorobić blatu po 1,5m, jednak blat mnie nie urządza, bo niestety ale nie podczepię go pod grubościówkę która ma ruchomą dolną część ......
jutro powrzucam zdjęcia tego co mam .....
-
czasu coraz mniej, roboty trwają :)
1. z desek bocznych (dłuższa) została rozcięta (niestety ale nie mam z tego etapu foto :( ) najpierw na dwa odcinki 500 mm i 1500 mm (plus mały naddatek). Następnie rozciąłem wzdłużnie by po sklejeniu obie części dały mi 215 mm :)
2. Wstępnie złożyłem
3. lamelownicą zrobiłem otwory i pokleiłem na lamelki 20
4. po 24h szlifierka mimośrodowa i poszło szlifowanie
5. druga z dłuższych desek była od początku prawie idealnie wyprowadzona heblem więc wyniosłem poza budynek grubościówkę i ściągnąłem do zadanych 30 mm grubości
6. wszystkie deski trafiły ponownie pod szlifierkę 120 i 240 gradacja i zostały zeszlifowane
7. Ranty zostały zaoblone frezarką
8. z uwagi na to, że drewnojad dał się we znaki Xirein postanowił je zadusić :) po malowaniu owinięte wszystko szczelnie folią
Najbliższe prace:
1. klejenie nóg z ramą i zaoblenie frezarką
2. wycięcie pozostałych elementów ramy - kantówka na daszki oraz łączenie obu daszków :)
2a. pomalować penatrin'em wszystkiego :)
3. zadzwonić do Speca i zamówić u niego połączenia ślimakowe !
W załączeniu zdjecia nie najlepszej jakości, ale obiecuję że od dzisiaj się poprawię jeśli dotrę do warsztatu !!
-
c.d.
-
dzisiaj część założeń zrobiona :) na dworze zimnica i wiatr hula, ale udało się ogrzać dość dobrze warsztat i spokojnie popracować !
dzisiaj jedna z desek została przerobiona na ramy, które pozostają do pocięcia na zadany wymiar 47 x 35 mm.
początkowo musiałem zebrać jedną stronę strugiem, następnie piłą tarczową zciąłem oflis i na pilarce poprzycinałem na wymiar 40x50 mm zostawiając mały zapas na zebranie na heblarce.
Później przepuściełem przez heblarkę i grubościówkę.
Rozpakowałem również wcześniej zabezpieczone xireinem elementy i poszpachlowałem pyłem zmieszanym z vikol'em.
ostatnie ze zdjęć pokazuje ingerencję drwnojada paskuda którego i z tych elementów będę się musiał pozbyć :)
-
c.d.
mam nadzieję że proporcje jakie zastosowałem do szpachli były ok :) jutro po szlifowaniu się okaże !!