Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Dłuta => Wątek zaczęty przez: PINOKIO w 08 Listopada 2016, 14:11:03 czas Polski
-
Witam wszystkich
Znajomy polecił mi dłuta marki Mhg. Zastanawiam się nad zakupem właśnie tych dłut z rękojeścią grabową. Znalazłem również stronę producenta tej marki na stronie http://www.mhg-tools.de/en/firmer-chisels-with-hornbeam-handle-brown.html, na której nie za wiele jest napisane. Prosze zerknijcie na ten link i doradźcie mi czy będzie to na pewno odpowiedni zakup. Wyglądają na bardzo porządne. Może ktoś pracował dłutami tej marki i z doświadczenia bedzie w stanie cokolwiek napisać o jakości tych właśnie dłut?????
-
Tutaj chyba o nich pisali... http://forum.domidrewno.pl/regulamin-forum-did/
...
a może jednak tu: http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/ :)
-
Dłuta firmy MHG (lub wzmianki o nich) pojawiły się w roku 2007 na niemieckich forach i właściwie od razu otrzymywały dobre oceny u urzytkowników.
Oczywiście były już porównywane do wszelkich innych, między innymi do Kirschen. Z dłutami Kirschen sprawa ma się tak, że zanim nie wypuścili serii ze szlifowanym lustrem to mnożyły się negatywne uwagi, że te polerowane lustra są wprawdzie gładkie i błyszczące, ale nie równe. Przez to polerowanie były zaokrąglone krawędzie, które prowadzą do tego, że naostrzone dłuto przy ostrzu nie ma dwóch ostrych kątów 90°, a zaokrąglenia.
Jeśli chodzi o jakość stali, to jest bardzo dużo wypowiedzi, że tak właściwie to MHG i Narex są sobie równe, a Kirschen to niestety dopiero za nimi.
Co do pytania, czy dłuta MHG można spokojnie kupić, to moja odpowiedź brzmi: śmiało.
A w razie jakichś wątpliwości to polecam kupić może tylko dwa MHG i porównać je do tych z Narex.
Może jeszcze jedno na koniec. Dłuta firmy Narex nie są w niemczech szczególnie popularne, co może po prostu wychodzi z tego, że nie ma stałego sprzedawcy. Dłuta MHG można kupić w Berlinie u feinewerkzeuge.de.
-
dłuta pfeil też są nadgorliwie polerowane i jest to zaokrąglenie.
-
Przez to polerowanie były zaokrąglone krawędzie, które prowadzą do tego, że naostrzone dłuto przy ostrzu nie ma dwóch ostrych kątów 90°, a zaokrąglenia.
A w czym to przeszkadza stolarzowi ?
Jeśli chodzi o jakość stali, to jest bardzo dużo wypowiedzi, że tak właściwie to MHG i Narex są sobie równe, a Kirschen to niestety dopiero za nimi.
A może wypowiedzi o słabości Kirschena wzięły się z indywidualnych błędów w ostrzeniu ?
-
Ja wolę wiedzieć, że lustro mam równe aż po boki. Tak więc jak położę dłuto lustrem płasko, aby coś wykończyć w jakimś kącie, to chcę otrzymać płaską powierzchnę, a nie po bokach podniesioną. Każdy może sobie szlifować lustro jak chce, jeżeli komuś to wypolerowane, ale nie równe, wystrarcza to dlaczego nie? Ja wolę sobie równo wyszlifować, a przy tych polerowanych było przy tym więcej roboty.
A może wypowiedzi o słabości Kirschena wzięły się z indywidualnych błędów w ostrzeniu ?
Na pewno Narex i MHD naostrzyli dobrze, a Kirschen, żeby podrażnić zwolenników, to już tylko byle jak. ;D
-
po tej całej burzliwej dyskusji zdecydowałem się na zakup dłut MHG, są naprawdę jak dla mnie w miarę drogie ale wolałem kupić jednak coś lepszego aby służyły mi dłużej. Znalazłem stronę Polską, na której znalazłem właśnie te dłuta, a dodatkowo dostałem jeszcze pobijak Narexa. Kupiłem sobie zestaw 5 w rozmiarach 26 20 16 12 i 8. Była to promocja świąteczna. Wszystko razem wyniosło mnie 259 PLN. Jakby ktoś był zainteresowany to proszę link:
http://www.adriatech.pl/dluta-i-akcesoria-do-dlut/dluta-stolarskie/mhg-dluta-niemieckie-white/3185-mhg-germany-dluta-stolarskie-proste-z-grabowa-rekojescia-5szt-1300105.html
Na pewno dam znać jak sie spisują.
-
Daj znać koniecznie. I powiedz ile czekałeś na przesyłkę. Adriatech jest pod Wrocławiem i już u nich zamawiałem (lokalny patriotyzm) - ale teraz kolejny raz czekam ponad 2 tygodnie na wysyłkę.
-
ja tam dzwoniłem i rozmawiałem z nimi, akurat to co kupiłem było dostepne od ręki ale wspominali coś że na niektóre artykuły jest dłuższy czas oczekiwania, ponoć maja to zaznaczone na stronie. Ja ten zestaw dostałem na drugi dzień
-
Może się czepiam, to nie warzywniak ale w moim przypadku klikam kup, wysyłam kasę a potem sklep dzwoni że niestety ale towar będzie później.
Może trzba po prostu najpierw dzwonić, potem klikać - ale wtedy to nie sklep internetowy tylko telezakupy :)
-
no nie wiem jak to tam wygląda. Ja tam jestem zadowolony bo dostałem swoje dłutka szybko i mogę nimi działać to jest dla mnie najważniejsze.
-
widzę ze mają informację przy towarach o terminie wysyłki i na różnych produktach jest albo 24 godziny albo 2 tygodnie...
-
Co nie znaczy że po zamówieniu się nie okaże że jednak wszystko jest za dwa tygodnie...
-
Może już nie być w ogóle. @Henry zostały 3 komplety , ze skali promocji to raczej wnioskuję ,że pozbywają się wyrobu.
I wcale się nie dziwię.
-
Jak rozmawiałem z babką to mówiła, że te dłuta dopiero niedawno wprowadzili do sprzedaży, więc chyba będą poszerzać ofertę???
-
Nie rozumiem dlaczego mieli by się chcieć pozbywać tych dłut - coś z nimi nie tak?
Miałem pecha z zamawianiem u nich i tyle - podobnie miałem z wrocławską julą, która mimo stanów magazynowych na stronie nie miała pił do taśmówki - u nich zamówienie trwało ponad 3 tygodnie, bo ktoś musiał najpierw usunąć błędne stany magazynowe :)
Wkurzające to, no ale takie realia. Dzięki brakom w Juli wynalazłem zakład który zgrzewa taśmy i wysyła - teraz przynajmniej nie muszę jeździć po marketach.
Nie lubię narzekać na polskie sklepy - uważam że warto czasem poczekać ten tydzień dłużej, ale zostawić kapitał u nas zamiast wspierać obcy kapitał.
-
Ja często bywam w Adriatechu (mam blisko) kupiłem u nich sporo rzeczy (dłuta , strugi , i sporo akcesoriów Wolcrafta itp). Sporo towaru mają na stanie ale część oferty sprowadzają pod klienta.
Z tego co widzę to towar który sprowadzają sami z zagranicy mają w większości na stanie (chociaż czasami trzeba się spieszyć bo przychodzi dostawa a po 2-3 dniach już nie ma towaru), a towar który biorą z polskiej dystrybucji ,to tylko to co najlepiej schodzi.
Ogólnie sklep dobrze zaopatrzony, jak na sklep internetowy maja naprawdę dużo towaru u siebie który można "pomacać".
Co do dłut MHG to mają je od niedawna (chyba z 1,5 miesiąca) i chcą je wypromować żeby były popularniejsze.
Przez moje częste marudzenie w sklepie zainteresowali się bardziej ofertą dla stolarzy amatorów bo sami zauważyli że w Polsce jest z tym słabo.
Ostatnio wspominali że planują wprowadzić do oferty Lie-Nielsena.
-
Ja często bywam w Adriatechu (mam blisko)
Jak blisko ?
-
Z domu jakieś 600m :)
-
Nie lubię narzekać na polskie sklepy - uważam że warto czasem poczekać ten tydzień dłużej, ale zostawić kapitał u nas zamiast wspierać obcy kapitał.
Małe sklepy tak, ale Jula to już wybitnie nie polski kapitał.
-
Cześć PINOKIO
No to gratulacje z okazji zakupu. Ciekawe, jak je ocenisz? Masz może jakieś dłuto Kirschen, żeby bezpośrednio porównać?
Ewentualnie Tomek da się przekonać, że to nie musi być zawsze Kirschen.
Cena nawet nie zła, za komplet sześciu dłut z futerałem w niemczech płaci się 59,95 Euro.
Ciekawe, czy za niedługo w tym polskim sklepie będą też oferowali inne wersje tych dłut, bo takie z owalną, olejowaną rękojeścią mogłyby się komuś bardziej podobać.
Ja mam zamiar za niedługo kupić parę dłut MHG z boczną fazą zeszlifowaną aż do samego lustra.
-
Ale ja tak nie twierdzę :D
Mam Wisienki , i inne gatunki ( brak Japońskiego :( ) i tak po prawdzie żadne mnie nie zachwyca . Ale ja nie umiem ostrzyć książkowo -na lustro ,bo i tak się stępi :o ;)
-
(https://davidffisherblog.files.wordpress.com/2016/07/img_8714.jpg)
z kirschenami i pfeilami do rzeźbienia jest taki problem z ich "lustrem". Widać, że na samym końcu zaokrąglają.
-
Tomek Twój post został zmanipulowany i stałeś się w ten sposób mimowolnie uczestnikiem akcji promocyjnej.
Bo ( choć nie powinno się tak zaczynać zdania) niech mi kto udowodni ,że ten wątek nie jest dość naiwnie skleconą akcją promocyjną jednego z wielu producentów dłut w Niemczech. Coś mi tu się plącze kuriozalna akcja spotkania promocyjnego z Daneb'em Puchalski z Lie-Nielsen'a. Czy taka promocja jest zgodna z regulaminem forum to nie wiem, może niech to będzie zmartwienie dla administratora.
Notabene zastosowanie stali Cr-V nie jest niczym szczególnym i jest to dość powszechnie stosowana stal przez tych ,których nie stać tak jak Kirschen'a albo Narex'a na własną stal.
Do tego promowane dłuta są cholerycznie drogie, w mojej ocenie bezsensownie drogie.
Nikt mnie nie przekona ,że promowane dłuta są lepsze od Kirschen'a albo Narex'a.
-
Krzysiek ja napisałem niżej , że mnie już nie potrzebne są zakupy dłut , ( chyba że japoniec , to nie pogardzę) bo mam jeszcze niektóre nieodpakowane ;)
Może to promocja ,nie wnikam a kolega mający już te dłuta niech uderzy kantem jedno o drugie to się przekona czy są w miarę twarde
-
Krzysiek żeby rozwiać twoje wątpliwości to nie jestem w żaden sposób powiązany z dłutami MHG lub firmą Adriatech .
Jak pisałem mam do nich blisko, co daje mi możliwość "pomacania" towaru przed zakupem , dlatego często robię tam zakupy i napisałem jak faktycznie jest z dostępnością towaru.
Dłut MHG tam nie kupowałem ,bo kupuję tam Narexy (np. ostatnio sobie kupiłem Narexa z bocznym ostrzem i znacznik).
Koniec offtopa
-
Jeżeli te podejrzenia o reklamowanie jakiejś firmy były skierowane w moją stronę to zapewniam, że nie jestem związany ani z jakimkolwiek producentem, ani z jakimś sprzedawcą.
Od firmy MHG mam tylko dwa dłuta skośne. Nie używam ich często, więc troche trudno o bezpośrednie porównanie z innymi. Na zdjęciach widać, że na lustrze zostało jeszcze trochę śladów po fabrycznym szlifowaniu. Aby doprowadzić je do tego stanu nie trzeba było dużo czasu. Fazy były czysto i równo przeszlifowane, więc ostrzenie też nie wymagało długich zabiegów. Przy ostrzeniu zachowują się bardzo podobnie jak Kirschen, Ulmia i Spannsäge, widoczne na dalszych zdjęciach. Do ostrzenia używam kamieni japońskich. Dla porównania pokazuje dłuto z zestawu kupionego w Aldi. Niby też szlifowane i wyglądało na równe, ale tu trzeba już było dużo więcej czasu na kamieniach. Widać, że trzeba by było jeszcze dłuuuugo szlifować, aby otrzymać równą powierzchnię. Ale miałem jeszcze szczęście, że to akurat w tą stronę było krzywe i część przy ostrzu przylegała do podłoża. Tym z Aldi da się pracować, ale dużo szybciej pokazują sie malutkie ubytki na ostrzu.
Dłuta MHG można podobnie szybko naostrzyć do stanu, kiedy golą włosy na podramieniu, jak te trzy wymienione wcześniej. Nie jest to wcale takie oczywiste, bo przy tych niby japońskich (kupione w Korei południowej, ale prawdopodobnie produkcja chińska) jest już zupełnie inaczej. Lustro i fazę można wprawdzie fajnie doprowadzić do stanu wypolerowanego (kamień 6000, albo 8000), ale na samym ostrzu prawie zawsze widać jakieś ubytki. Tutaj piszę o oglądaniu ostrza przez bardzo dobrą lupę.
Co do stukania dłutami jedno o drugie to odmówie. Jakby to nie były te skośne, przy których faza jest tak szeroka, to może dałbym się pokusić i stuknął bezpośrednio ostrzami o Kirschen, lub Spannsäge. Wtedy można by było porównać, gdzie byłyby większe wręby. Jeśli chodzi o wzmiankę stali Cr-V to, no cóż, trochę nieszczęśliwe użycie już trochę nadwyrężonego zwrotu. Trzeba jednak wspomnieć, że na aktualnych żelazkach do strugów firmy E.C.E widnieje również to "Chrom Vanadium".
Te trzy inne dłuta to używane, nabyte na targach staroci, albo z internetu. Były w różnym stanie a na tym Kirschen widać, że tam jest jeszcze trochę rdzy na lustrze. Tego rozmiaru mam kilka, więc nie jest konieczne, żebym musiał mieć je całkowicie czyściutkie. Po tym Spannsäge widać jeszcze trochę, jak nierówne było lustro.
Sajo: ty pokazałeś wypolerowaną fazę, lustro to po drugiej stronie. Zaokrąglenie wynika z metody polerowania fazy na filcu z pastą polerską.
-
Reszta zdjęć.
-
dałbym się pokusić i stuknął bezpośrednio ostrzami o Kirschen, lub Spannsäge.
Szkoda ostrza , stuka się kantem ze 3 cm od ostrza :)
-
A co mi da takie stuknięcie dłutami? Jeżeli stuknę takimi samymi dłutami, to na każdym będzie taki sam znak, niezależnie od jakości stali. Jeżeli stuknę różnymi dłutami, to niby na tym twardszym znak będzie mniejszy, ale tylko, jeżeli krawędzie są geometrycznie identyczne i kąt stuknięcia będzie równy.
Czy materiał jest twardy czy nie, to jeszcze nie wszystko, bo te niby japońskie są twarde, ale ostrze się kruszy.
-
Co tu mam Ci odpowiedzieć. :)
Pewne doświadczenie w tej metodzie daje wyobrażenie o jakości stali . Naturalnie nie jest to badanie za pomocą przyrządów bo zazwyczaj ich przy sobie nie mamy a raczej "poligonowe ".Mnie natomiast daje jakąś tam wskazówkę co do twardości egzemplarzy , szczególnie jak mam do czynienia z różnymi dłutami , a wolę kupić te twardsze niż te ze sera.
-
Teraz wiem, o co ci chodzi. Takie poligonowe testowanie może się niekiedy przydać. Jeśli szukam czegoś na jakiś pchlich targach, to kieruję się po pierwsze wyglądem. Na razie zawsze tak było, że te narzędzia z lepszej stali były jakoś "inaczej" zardzewiałe niż te z byle jakiej. Poza tym zawsze oceniam, ile pracy pochłonęło by doprowadzenie takiej sztuki do stanu używalności. Jeżeli wygląd się zgadza i do tego jest to jakaś znana marka, to pszy pasującej cenie biorę. Nie raz musiałem odstawić niby fajne dłuto, lub fajny hebel, bo strona lustrzana była po prostu za bardzo skorodowana. Wiele sprzedawców nie zgodziłoby się też na takie stukanie. Przy tych dłutach z MHG polegam na licznych wypowiedziach na forach internetowych.
-
Jak by przy mnie ktoś stuknął dłuta ostrzem o ostrze, to chyba też bym go stuknął.
Jak już chcecie testować dłuta to weźcie mały pilniczek i sprawdźcie czy bierze czy się ślizga.
A bardziej profesjonalnie:
http://www.otelo.com.pl/pl/produkty/pilniki-pomiaru-twardosci.html
chińska podróbka: https://www.uni-max.com.pl/zestaw-pilnikow-do-testowania-twardosci/d/
-
Jak by przy mnie ktoś stuknął dłuta ostrzem o ostrze, to chyba też bym go stuknął.
Ja pewno też
-
Na razie zawsze tak było, że te narzędzia z lepszej stali były jakoś "inaczej" zardzewiałe niż te z byle jakiej.
Stal Narexowa jest stalą Chromowo-Manganową i łatwiej koroduje niż zwykła stal Cr-V. Przy ocenie jakości stali kierowanie się podatnością na korozję i jej formę jest złudne. Podobnie jest ze stalą Kirschen'a. Te specjalne gatunki stali hartują się inaczej niż stal Cr-V - trochę trudniej i wymagają czasem specjalnych warunków - np nagrzewanie w stopionej soli ( dla stali Cr-V też czasem stosuje się takie kąpiele ). Generalnie cechą stali Cr-V jest łatwa hartowalność. Ta cecha jest czasem niepotrzebna bo nie ma sensu np. hartowania całego dłuta . Wystarczy ,że będzie utwardzone ostrze plus jakiś odcinek za nim. Reszta dłuta nie musi być tak twarda a wręcz z uwagi na obciążenia zginające powinna być bardziej elastyczna. Taki sposób hartowania zastosowany został w moim nożu Kirschen'a do wyżłabiaka. Zahartowane jest tylko ostrze i odcinek 5 cm natomiast reszta korpusu jest miękka łatwo obrabialna. Tego sposobu skomponowania twardości narzędzia nie da się uzyskać przy stali Cr-V.
A więc stukanie kantem dłuto o dłuto też nie zawsze ma sens.
Reasumując ze stali specjalnych , których skład jest chroniony tajemnicą można wykonać narzędzia np. dłuta bardziej spersonalizowane i wyspecjalizowane, ze stali Cr-V wykonuje się narzędzia twarde, proste, powszechnie stosowane.
Dłuta jak z tytułu wątku są w/g mnie dłutami do ciężkich prac typu ciesielskiego ,budowa rękojeści za tym przemawia.
Natomiast do dłubania gniazd pod czopy bał bym się je użyć bo mogą się złamać.
-
Na gniazda możesz użyć takich jak na dole tej strony:
https://www.feinewerkzeuge.de/zim.html
A do prac ciesielskich to może bardziej te pierwsze na tej właśnie stronie.
-
Akurat znalazłem ofertę na sześć dłut MHG za 44,60 Euro (osiem dłut za 68,08 Euro), przesyłka do polski 11,60 Euro. Ceny za szlifowane dłuta, polerowane kosztują troszkę więcej. Przy zakupie powyżej 100,00 Euro nie płaci się za przesyłkę.
Jeżeli to kogoś interesuje, to podam link. Jeżeli mój post jest uważany za chwyt marketingowy, to proszę napisać i nie będę wklejał linku.
-
dajesz link.
-
https://www.systemshop24.de/MHG-Stechbeitelsaetze