Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Wieloczynnościowe => Wątek zaczęty przez: PiotrM w 15 Grudnia 2013, 10:13:26 czas Polski
-
witam, mam pytanie do kolegów i koleżanek, widziałem Jarka opis i zdjęcia maszyny
LUREM c.210b
i mam do Was prośbę, nasz mały "warsztacik " syna, nie jest duży i jesteśmy na etapie urządzania i wyposażania.
Przy Waszej pomocy , pierwsze ruchy w wyborze elektronarzędzi już zapadły.
Cały czas jednak myślę że bez takich podstawowych maszyn jak :
piła stacjonarna , grubościówka mam na myśli te dwie maszyny w szczególności to podstawowe maszyny.
Obejrzałem Jarka LUREM c.210b, oczywiście tylko na footgrafii i przeczytałem opis tej maszyny.
Ma ona w naszym przypadku kilka zalet.
- kilka maszyn w jednej - co sprawie że nie zajmuje dużo miejsca!
- dla naszych obecnych warunków - na start to może być dobre rozwiązanie.?!
- mały ciężar 100 kg( stojak ze sklejki 3cm grubej?
Nie jestem stolarzem , nie znam tej maszyny, dla mnie skoro ją Jarek wybrał oznacza dobrą rekomendację .
Pewnie Jarek tutaj dużo mógłby odpowiedzieć.
Dla takiego małego "warsztatu" praktycznie maszyny ta dla drobnych prac w drewnie byłaby rozwiązaniem dobrym .(usługi , schody ,drobne meble, itd) :)
Proszę Was o kilka zdań , opinii i porad.
pozdrawiam
PiotrM
-
Sam "choruję" na taką maszynę. Przy moich 25m nie ma polotu jeśli chodzi o miejsce, dużo mówi się o tym że do bani, że trzeba przestrajać i się traci czas, ale dla zaoszczędzenia miejsca bym w moim przypadku jednak zaryzykował.
-
witam , u nas powierzchnia podobna ,
Generalnie około 30 metrów i dlatego bardzo mnie ta maszyna zainteresowała.
Czas pewnie zawsze się traci, ale jak wstawiłbym, np .pilę i grubościówkę to chyba na kołach
i z miejscem byłoby" cieńko" - kiepsko?
Ta maszyna ma dobrą opinię i dlatego po przeczytaniu tej treści artykułu Jarka, zainteresowała mnie jeszcze bardziej?
pozdrawiam
PiotrM
-
witam, nikt nie podjął tego tematu, Liczyłem na więcej Waszych opinii.
Mały "warsztat"i....
pozdrawiam
Piotr
-
Jak dobrze pamiętam mój był właśnie 210. U mnie brakowało silnika :( przez co musiałem tam ostro się namęczyć z mocowaniem innego.
Maszyny z osobno podnoszonymi blatami mają jedną wadę. Jeśli chcesz naprawdę dokładnie pracować na wyrówniarce, poświęcisz trochę czasu, ustawisz idealnie. Później przezbroisz maszynę na inną funkcję. Wracasz na wyrówniarkę i... znowu kaszana :( Może ja tego nie potrafiłem ogarnąć, ale brakowało mi tam precyzji po zmianie funkcji. Jak ustawiłeś jedną - to wszystko śmigało, ale musiałeś liczyć się z tym, że jak to zmienisz - to znowu będziesz ustawiać ;/
-
witam , Jarku bardzo dziękuję tak to pewien minus.
Muszę to przemyśleć , ale w moim przypadku mało miejsca w tej chwili .
bardzo dziękuję
pozdrawiam
Piotr
-
Witam.
PiotrM i jaką podjąłeś decyzję?
Też jestem na etapie poszukiwania podobnej maszyny...
pozdrawiam
-
witam,
Nie , nie podjąłem ostatecznych decyzji.
Takie rozwiązanie ma pewne plusy i pewne minusy.
Pewnie i sam miałeś dylematy .
Jestem na etapie rozpatrywania wszystkich za i wszystkich "przeciw".
Jeżeli ma się duży warsztat, a niestety na typ etapie nie mam dużego , to szukam innych rozwiązań .W tym właśnie przerabiałem taką maszynę .
Na żywo niestety nie miałem okazji zobaczyć i porozmawiać z użytkownikiem takiej maszyny.
Nowego tego typu maszyny, też nie miałem okazji "po dotykać"?
cały czas przeglądam i poszukuje ?
Ale raczej w tym kierunku nie będę szedł.
Raczej będę kupował mniejsze , ale osobne maszyny.
pozdrawiam
PiotrM