Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: arturs w 11 Grudnia 2016, 21:22:05 czas Polski
-
Witajcie..
po przeprowadzce z częścią starych mebli powoli przychodzi czas na wymianę..
no i przyszedł czas na stół.. stary był.. stary, z blatem z płyty, w dodatku rok czy dwa stał na działce bez ogrzewania.. z racji tego, że razem z żoną skończyliśmy okrągłe 40lat w odstępie paru dni to w ramach prezentu od moich rodziców zażyczyliśmy sobie deski dębowe ;)..no i się zaczęło..
stół ma mieć wymiary 95x160 tak żeby cztery osoby codziennie a sporadycznie sześć siedziało przy nim swobodnie i na środku dało się postawić jakieś miski, talerze, patelnię z jajecznicą, czy garnek z zupą itp.
na początek po wyrobieniu u Ojca na strugarce i grubościówce desek na w miarę proste, na pierwszy ogień poszło klejenie.. skleiłem 4 kawałki po około 37cm szerokości (grubościówka ma 40cm) i dwa po 19-20..
potem znowu grubościówka i klejenie blatu w całość..
powstał taki jak na ostatniej fotce
-
ale żeby nie było za łatwo to wymyśliłem sobie że powierzchnia stołu będzie szczotkowana a żona zażyczyła sobie, żeby drewno było wybielone.. stąd założyłem wątek o bieleniu drewna.. kupiłem w hurtowni fryzjerskiej perhydrol 30% (13zł za butelkę1l) . trochę próbek zrobiłem, pofrezowałem brzegi, po czym najpierw ręczną szczotką a potem założną na wiertarkę (mosiężną) porobiłem rowki - trzeba uważać żeby za głęboko nie wjechać, bo potem już nic nie zrobimy.. jak bym miał robić więcej, to bym podstawkę do wiertarki na zwór festolowej skonstruował..
oczywiście jeszcze wodowanie i rowki całkiem fajne wyszły
-
kolejny etap to bielenie.. najpierw perhydrolem pociągnąłem dwa razy.. należy uważać bo żrąc cholerstwo - od samych oparów na skórze białe plamy się pojawiają, czyli rękawice, długie spodnie i długi rękaw, okulary.. po potraktowaniu perhydrolem (zdj. 1) wyszło trochę jeszcze nie takie białe jak żona chciała.. to kupiłem bejcę "dąb bielony" vidaronu.. po podwójnym bejcowaniu wyszło jak na zdjęciu 2 i 3
potem jeszcze nogi - stół nie rozkładany, więc nie bawiłem się w specjalne uchwyty, przykręciłem na blachy 70x70mm które akurat miałem, poprawiłem rakolem i jakoś się trzymają :) .. przy okazji stwierdziłem że wkręty z juli są słabe bo że 2 łby się przy przykręcaniu urwały a wkrętarka ustawiona standardowo..
-
potem oczywiście lakierowanie (3 warstwy, jako że blat szczotkowany to pędzlem), no i czas na produkt finalny..
-
idąc za ciosem, z racji że mam sporo kiedyś wyciętych kawałków sosny 9x2x100cm to córka jak zobaczyła stół to zażyczyła sobie zamiast starego biurka z płyty stolika (najpierw chciała blat z ikei za 2 stówki, ale zmieniła zdanie) - to cztery popołudnia, klejenie, ręczne szlifowanie, bejcowanie i stolik gotowy..
-
no to już masowa produkcja jak ikea :P
a na poważnie stół pierwsza klasa :) tylko pozazdrościć :)
-
Jak masz zamontowane te 2 poprzeczne deski na końcach? Bo chyba nie są po prosty przyklejone od czoła klejonki?
-
są przyklejone, ale oprócz rakollu to są na obce pióro mocowane - nie mam co prawda domina tylko najtańszą frezarkę do lamelek z juli ale po wklejeniu nie widać co to tam siedzi. przy klejeniu z długości tych części blatów posklejanych najpierw też na nuty było klejone..
dodatkowo od spodu przykręcone i przyklejone są poprzeczne listwy dla wzmocnienia..
-
jak dla mnie to mega te szczotkowanie wyszło.. :)
tylko do dopełnienia całości brakuje mi wykończenia tych nóg , tzn ( wg mnie oczywiście ) byłoby lepiej jakby to były monolity a nie tylko 2 skręcone ze sobą deski
-
Arturs, stół ekstra! :)
Jako że też mnie takie dzieło czeka to również mam pytanie odnośnie tych poprzecznych listew na końcu.
W kilku filmach widziałem że nie są klejone po całej długości, a tylko wciśnięte kołkami ,np. Domino, i tylko środkowe kołki są przyklejone. Ma to związek z pracą drewna. Dowiadywałeś się może coś na ten temat? Ciekawa sprawa...
Może ktoś by to skomentował, bo też muszę rozkminić tą kwestię :)
-
Radeks - pozwoliłem sobie kiedyś poruszać ten temat przy okazji budowy małego stolika. Wklejałem wtedy taki szkic:
(http://imageshack.com/a/img924/5382/dM24lz.jpg)
Może to coś rozjaśni...
Oczywiście można zastosować obce pióro ale kleił bym tylko na środku.
-
no szczerze mówiąc przykleiłem po całości.. jak coś się będzie działo to się poprawi..
-
mega jest ten stół... :o te nogi robią robotę! ;D
-
Ja się tylko boje, że jak drewno zapracuje, bo albo pęknie blat, albo odklei się ta poprzeczna deska na końcu.
Trzeba brać pod uwagę, że drewno pracuje inaczej w poprzek włókien inaczej wzdłuż.
-
Ja się tylko boje, że jak drewno zapracuje, bo albo pęknie blat
A czy mogłbyś opisać jak fachowo powinno się taki blat stołu łączyć i kleić ?
-
Pare postow wyzej masz sliczny rysunek Lukasza G. ;)
-
Ja robiąc stół chciałem pogrubić blat (4,5cm)i dokleiłem w poprzek kantówkę o tej samej grubości od spodu. Pięknie to wszystko się wygięło- stół się zrobił łódkowaty. Szwagier się śmieje że przynajmniej zupy nie wyleje- bo wszystko na środek stołu leci ;D.
-
Ja bym ew. obciął i poprawił póki nie jest za późno.