Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: jara w 16 Grudnia 2016, 11:58:10 czas Polski
-
W pokoju córki brakuje jeszcze stoliczka nocnego więc zacząłem go robić. Docelowe wymiary to blat 450/450 mm wysokość 600 mm. Materiał to jesion o nie wiadomej wilgotności.Najpierw pociąłem drewno nogi zrobiłem z klejonki (dwie listwy), cztery listwy na skrzynie i listwy szer. 70 mm na blat. Listwy pod blat wyrównałem z dwóch stron na wyrówniarce, lamelownicą zrobiłem otwory i zrobiłem dwie klejonki by wyrównać na grubościówce i tu zrobiłem pierwszy błąd bo wpierw zrobiłem wszystkie otwory lamelownicą i gdy te blaty wyrównałem na grubościówce to otwory się nie zgadzały więc zastosowałem 3 kołki i skleiłem całość. Nogi mają grubość 45mm i będę je zwężał ku dołowi na pile stołowej. Jak napisałem na początku materiał niepewny więc listwy na skrzynię ścisnąłem ściskami, nogi (klejonka) to nie powinny się skręcić, blat położyłem na gruby blat kuchenny i ścisnąłem by nie zrobiła się łódka. Całość zaniosłem do suchej ciepłej piwnicy i odczekam jakiś czas by sprawdzić czy nic się nie dzieje
-
Oświećcie mnie początkującego. Czy taki dobór słojów w klejonce jest prawidłowy? Gdzieś przeczytałem, że powinno być smutny/wesoły/smutny/wesoły. Zaznaczam, dopiero się uczę :)
-
Generalnie masz rację choć jarek kiedyś zrobił biurka do pracowni z klejonki "same uśmiechy" i przykręcił blat tylko na środku do skrzyni dzięki czemu może pracować a nie wygnie się bo skrzynia mu na to nie pozwoli - mam nadzieję, że zrozumiale napisałem :-)
-
jasno i klarownie :)
-
Po paru tygodniach i zakupie wilgotnościomierza zrobiłem pomiar i wyszło mi ok. 6% więc postanowiłem dokończyć. Całość przeszlifowałem, skręciłem skrzynię z nogami i zaimpregnowałem Penetrinem. Jeszcze pozostało mi przeszlifować całość papierem 240 i pomalować 2-3 krotnie emalią akrylową. Trochę się zastanawiałem czy w ogóle umieszczać moją realizację tu, gdyż ten stoliczek jest bardzo prosty a Wy umieszczacie tu o wiele bardziej skomplikowane projekty ale to mój pierwszy mebel zrobiony w całości samemu od pocięcia tarcicy po malowanie.
-
Ładna robota . I śmiało wrzucaj swoje realizację , każdy od czegoś zaczynał ;) Jedna uwaga , załam trochę krawędzie dolne w nogach stykające się z podłogą , bo przy przesuwaniu będą narażone na uszkodzenie , albo podklej je filcem
-
Nie od razu Rzym zbudowano, wrzucaj swoje realizacje, kazdy zaczynal od prostych rzeczy, a w miare zdobywania doswiadczenia bede coraz bardziej skomplikowane projekty. Ladna robota, tak trzymaj.
-
jara- wykazałeś się :)
Moje uwagi : klocki mocujące blat dałeś w jego środku , domyślam się dlaczego . Ale boki będą Ci się podnosić i stukać. W oskrzyni robisz rowek i do niego odpowiednie klocki . Powinny być : tam gdzie Ty dałeś i dodatkowo na drugich bokach po dwa.
Następnie : Jeśli dobrze zauważyłem obróciłeś blat złą ( Lewą ) stroną do góry , a w dodatku na skraju , wyszła deska w klejące lewą stroną do góry . Ideałem jest by tak skleić blat , aby obie skrajne deseczki w blacie , były prawymi stronami do góry .
-
tomekz: klejonkę robiłem nie naprzemiennie tylko wszystkie klepki w jedną stronę by cała klejonka zrobiła łódkę. Po nie całym miesiącu leżenia zrobiła się łódka więc blat położyłem na oskrzynię tak by środek blatu był wypukły a brzegi nieco niżej. I tak sobie pomyślałem, że jak na środku tylko dam wkręty to dociśnie blat do całej oskrzyni i będzie prosto. Przemek77 nawet o tym nie pomyślałem - dam filc.
-
Po nie całym miesiącu leżenia zrobiła się łódka
A jak dokładnie była położona , gdzie ? na płask ? przykryta czymś ? opisz bo to ciekawe
-
Położyłem ją na blat kuchenny (idealnie płaski) i ścisnąłem na krańcach ściskami by nie zrobiła się za duża łódka przed złożeniem. Po nie całym miesiącu rozkręciłem ją i klejonka wyszła nieco łódkowata. Czyżby blat kuchenny spowodował, iż z jednej strony klejonka nie suszyła się tak szybko jak z drugiej i dlatego zrobiła się łódka (nie w tą stronę co książkowo)?
-
Tak też myślałem , dlatego było moje pytanie . Zrobiło się dokładnie to co piszesz . Gdy byś ten blat obracał co jakiś czas było by ok. Powietrze musi równo dochodzić z obu stron.
-
No to nie ciekawie, całość pomyślałem tak by ścisnąć na środku do oskrzyni (podobnie jak zrobił jarek) a tu taki błąd. Szkoda, że wcześniej się nie pytałem bo dziś zrobiłem te dziury w blacie (chciałem po malowaniu w przyszłym tygodniu). Pozostaje mi zmodyfikować przykręcenie do oskrzyni tak jak pisałeś. I raz na zawsze zapamiętać SŁOJE SIĘ PROSTUJĄ a nie odwrotnie! Dzięki.
-
A widzisz , Jarek popełnił ten błąd w blatach do biurek pod komputery . Pisałem swego czasu o tym , i zostałem przez innych zrugany , że czego się czepiam . A ja wiedziałem już wtedy ,że to poskutkuje błędami mniej doświadczonych kolegów ,no i się stało .
Teraz daj jeszcze dodatkowe uchwyty , bo już nic więcej nie zrobisz , a na przyszłość trzymaj się zasad albo pytaj :)