Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Inne => Wątek zaczęty przez: szymonzapal w 29 Grudnia 2013, 19:39:35 czas Polski
-
Jak konserwujecie swoje narzędzia??
Ja osobiście te najmniej używane żeliwne nacieram delikatnie olejem chroniąc prze korodowaniem a wy????
-
Pryskam sprejem, do smarowania łańcuchów rowerowych.
Zaletą jest to, że się nie maże tzn robi trwałą cienką powłokę.
Olej spływa z narzędzi, po dłuższym czasie praktycznie nie ma go w miejscu aplikacji, a smar do łańcuchów, tak jak napisałem robi trwałą cienką powłokę, która wytrzymuje bardzo długo.
Jak chce się użyć tak zakonserwowane narzędzie, wystarczy przetrzeć benzyną, najlepiej ekstrakcyjną, ale można zwykłą.
Puszka spreju z tym olejem starcza na bardzo długo.
-
Dobry jest smar silikonowy.Zabieraki,kly,uchwyty i inny osprzet do tokarki ktory uzywam czesto ale moglby przez noc pokryc sie rdzawym nalotem psikam WD40 latwo go zetrzec i zabezpiecza.
-
Do drewnianych narzędzi używam oleju do drewna, do elementów metalowych olej kameliowy z nasion.
Ogólnie do metalu najlepszy jest każdy olej niż nic. Suche odtłuszczone elementy bardzo szybko dostają rdzawego nalotu :(
WD 40 i inne środki penetrujące tego typu mogą brudzić drewno (oczywiście jeżeli narzędzie od tego specyfiku jest bardzo tłuste)
Taki mały OT :) jeżeli ktoś stosuje WD 40 do konserwacji zamków w samochodach to należy uważać na lakier bo niestety jest trudnousuwalny dzięki tej "magicznej" konserwującej powłoce.
Pozdrawiam :)
-
Jeszcze a pro po oleju silnikowego itp olejów, jeśli już używacie, to na dłuższe przechowywanie stosujcie oleje syntetyczne, mineralne powodują korozję. Do syntetycznego zalicza się silikonowy.
-
Jak nie używam czegoś metalowego przez dłuższy czas to natłuszczam ropą. Blaty, frezy, wiertła itp. Kiedy wszystko odparuje pozostaje taki tłustawy film który świetnie chroni przed korozją.
-
A tawot??
-
Towot (czy tawot?) to przecież gruby, stały smar. W mojej ocenie dobry do gwintów ale żeby tym paćkać całe narzędzie?
-
kto tu o paćkaniu mówi. Wsmarować cieniutką warstwę( niezauważalna)
-
Stosuję silikon w sprayu.
-
Witajcie
Rdza to stary problem, ja używam zwykle wazeliny w sprayu lub oleju silikonowego.
Ostatnio kupiłem takie kostki absorbcyjne, jedna ponoć chroni pole jednej stopy -zobaczymy jak się sprawdzi. Olej kameliowy mi się nie sprawdził niestety, w blaszaku wilgoć niestety daje w kość :(
Zauważyłem, że nieźle spisuje się wosk ale trzeba go często nakładać.
pozdrawiam
-
To i Ja cos tu napisze tj. odrdzewie temat ;) Ostatnio zakupilem sporo narzedzi recznych w bardzo przystepnej cenie na angielskim targu niedzielnym i jestem wlasnie na ukonczeniu czyszczenia narzedzi z rdzy ktorej bylo bardzo duzo, ale jeszcze troszke zostalo. Jak skoncze prace konserwacyjna to napewno wrzuce fotki, bo jest tego duzo, a i czasu rowniez sporo mi pochlonelo czyszczenie tego na wiertarce stolowej z puszkowa szczotka druciana. Przez czyszczeniem przejrzalem internet w temacie dobrego wspomagacza do walki z rudym i wypadlo na ocet :) Cos pieknego co potrafi zrobic 1 litr octu za funta. Butelka plastikowa 2 litrowa z wycietym otworem wzdloz i maczanie zardzewialych narzedzi recznych o niezbyt przyjemnym zapachu occie. Doczytalem, ze ocet posiada ok. 15 % kwasu octowego, ktory z kolei radzi sobie nadzwyczaj dobrze z rudym :) Czas potrzebny do reakcji, od 10-15 minut, czasem zostawialem na 3 dni i nie widzialem duzych szkod, a byly to pilniki do metalu, wiec byloby to zauwazalne. Jutro pozostaly mi najdluzsze elementy i tutaj posluze sie rura pcv 60 mm szerokosci, a dlugosc bedzie wedle najdluzszego narzedzia, poniewaz butelna jest za krotka. Do tematu zajrzalem ze wzgledu wlasnie na zabezpieczenie narzedzi na przyszlosc i chyba sprobuje tego silikonu w spreju.
-
Wrzucam fotki o ktorych wczoraj pisalem. Ogolnie praca skonczona, i jutro tylko zabezpieczenie przed korozja i moge brac sie za kolejna robote. Dzisiaj czasu nie starczylo na sesje narzedzi, takze przy okazji wkleje fotki z zakupow. Co do korozji to zwrocilem uwage , ze czasami jednak potrzeba wiecej czasu niz typowe 10-15 minut. Mimo wszystko polecam ocet w polaczeniu ze stolowa wiertarka z zamontowanym druciakiem. Bez octu, czy tez po zbyt krotkim moczeniu narzedia, potrafi sie sypac pyl z rudego i wtedy ladnego efektu nie ma. Czasem warto na nocke tak zostawic jesli jest mozliwosc, aby ocet przegryzl sie przez rudego.
-
A jak się ma ocet do typowych odrdzewniaczy zawierających kwas fosforowy?
-
Fajnie:-) mam trzy kilo wierteł do metalu. Też z carboot ' u. Niestety wszystkie rude. Niby w metalu mogę tak wiercic bo nie wybrudza materiału, ale ręce tak:-) w dodatku sam wygląd odstrasza. Zastosuje ocet :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
Miły, ja moczowej moje wiertła w wd40 i mało pomogło. Jednak nie stosowałam szczotki drucianej na wiertarce . Samo moczenie, ale Spodziewałem się lepszego efektu
-
To wiertlo bylo porowate i strasznie rude. Na tym zdjeciu gdzie jest przed druciakiem, przetarlem scierka do polowy od strony montowania wiertla, takze jest wyraznie widoczne dzialanie samego octu.
-
WD40 i podobne słabo działają. Dobre jak masz zapieczoną śrubę do odkręcenia. Ja moczę w odrdzewiaczu i dopieszczam właśnie szczotą na wiertarce. Trzeba pilnować żeby nie szczotkować grubej rdzy tylko sam nalot inaczej rdza zostanie tylko ją wybłyszczymy - sprawdziłem (po szczotkowaniu zarysowałem szary, prawie błyszczący metal i pojawiły się rude rysy; pomogło ponowne moczenie w świeżym odrdzewiaczu).
Pytam, bo po kilku "sesjach" odrdzewiacz ma kolor kompotu śliwkowego z dużą zawartością paprochów i oczywiście słabiej działa. Ocet tańszy choć bardziej śmierdzący.
-
Na rdzę elektroliza. Wychodzi taniej niż ocet. :)
A do konserwacji używam pasty z wosku pszczelego i oleju.
-
Klo możesz opisać jak zrobić elektrolizę w domowych warunkach?
-
A prącie ;) bardzo:
https://www.youtube.com/watch?v=z9TBnP6D8eE (https://www.youtube.com/watch?v=z9TBnP6D8eE)
-
a próbowaliście z Coca-colą? ::)
-
i Whisky z lodem ;D
-
A prącie ;) bardzo:
Prącia bym tam nie wkładał :-)
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Co to za jakieś skojarzenia? :-)
-
A ja mam takie pytanie do was, czym zabezpieczyć metalowe elementy które przechowujemy?
Mam na przykład jakieś wrzeciono lub inny wałek którego nie używam i na co dzień leży w drewnianym pudełku.
Nie chce ich niczym psikać ani smarować bardziej skłaniam się do czegoś w rodzaju papieru którym kiedyś owijano takie bajery.
I pytanie gdzie to kupić lub czym to zastąpić?
Wiem że ten papier jest brązowy i tłusty (papier woskowy?).
-
A gdyby taki papier brązowy do pieczenia nasączyć olejem?
-
Ale sam papier nic nie da bo wilgoć nadal będzie miała dostęp. Trzeba przetrzeć olejem a papier dać tylko po to żeby pudełka nie zabrudzić.
A jeśli pudełko szczelne to zamknąć z jakimś pochłaniaczem wilgoci (na alledrogo trzeba szukać pod silica gel i nie pomylić z tym który się rozpuszcza).
-
Wazelina techniczna
wysłane przy użyciu tapatalk
-
Ok dzięki coś pokąbinuje.
-
uzupełniając wiadomości z postu:
Na ostatniej wizycie u forumowego kolegi "dostałem do testów" buteleczkę z woskiem do karoserii samochodowych. Po paru próbach na stali i aluminium mogę powiedzieć, że działa... ma lekkie właściwości czyszczące, nabłyszcza i wygładza powierzchnię, pozostawia wyraźną cienką warstwę; a w razie chęci można narzędziami od razu pracować, nie trzeba z powierzchni niczego ścierać.
Nakładanie trochę przypomina użycie Plastmalu: czyli trzeba nałożyć, poczekać do lekkiego kredowania się wosku a nadmiar zetrzeć, polerując na koniec powierzchnię... Parę zdjęć z aplikacji poniżej.
Do żeliwa raczej nie, ale dłuta, kątowniki, inne elementy z alu i stali - ok.....
-
Też czyszczę na bieżąco i pryskam sprejem do łańcuchów rowerowych.