Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: maniek7 w 05 Stycznia 2017, 11:05:10 czas Polski
-
Witam kolegów i koleżanki ;)
Następna ważna dla mnie realizacja to meble dla dzieci.
Główne założenia: formatki 18mm zamawiane w centrum stolarskim bo nie mam innej opcji, meble muszą być płytkie bo pokoik bardzo wąski, nie mogą być za duże/wysokie bo przygniotą swoją formą na wejściu więc nie ma jak poszaleć ale projekt jest i nawet zaakceptowany wstępnie przez lepszą połówkę :)
Krótko opiszę skład:
-szafka nr.1 to skrzynia z otwieranym wiekiem, typowy "składzik" dla młodego
- szafka 2, standardowa para dzwiczek i półki wewnątrz
- szafka 3 skłąda się z 10 szuflad
- szafka 4, dzwiczki a wewnątrz połówka to półki a druga drążek na wieszaki
Z racji wąskiego pokoju nie mogę dać wystających uchwytów, za pomysłem kolegi Speca wstawię jakieś zlicowane z płytą- najlepiej pod średnicę sednika, który posiadam.
Już na początku mam kilka pytań:
1) czym łączyć płyty? konfirmaty są szybkie, wygodne ale widać zatyczki znowu kołki wymagają ścisków a mam tylko 4szt dużych- wystarczy żeby skleić szafkę?
2) jakie zawiasy do szafki nr. 1 gdzie od ściany dałbym wąski pasek płyty w którym osadzone będą zawiasy, rys.2
Na razie więcej grzechów nie pamiętam ;) a może macie jakiś pomysł na zmianę koncepcji itp, chętnie wysłucham
-
Jakoś mi nie pasuje wysoka szafa wchodząca w okno . Jak nie masz możliwości innych to najłatwiej będzie Ci zastosować konfirmaty.
-
Do szafki numer 1 zastosuj zawiasy równoległe , zamontuj dodatkowo podnośniki gazowe ( najtańsza opcja ) , aby klapa nie przycięła palców maluchowi . Łata pod prowadniki musi mieć szerokość minimum 80mm . 4 ściski w zupełności wystarczą , tyle ,że wydłużą czas realizacji . Po prostu będziesz kleił etapami .
-
Ta szafa ma "tylko" 400 głębokości, tak czy siak musi tu być, myślę że jedną spróbuję skleić na kołki, zawsze to bezcenne doświadczenie- muszę lecieć do roboty. Dzięki chłopy za uwagi
-
Możesz kupić najtańsze pasy transportowe z grzechotką. Ściskasz nimi sklejany na kołki korpus stosując oczywiście podkładki w narożach bo zniszczysz okleinę. Pas zakładasz w miejscu gdzie są kołki. Podkładasz jakąś grubą deskę pod pas żeby lepiej dociskał środek płyty i dobijasz młotkiem gumowym. Nie stukaj mocno samym młotkiem bez podkładki bo pęknie laminat. Skleiłem w ten sposób sporo korpusów nie mając ani jednego ściska. Upierdliwe ale działa.
-
Dzięki Krzysiek dobra rada te pasy transportowe, myślę że skleję przy ich pomocy szafkę nr. 1 i 2 gdzie widać boczki a szafki 3 i 4 pójdą na konfirmaty- wersja na dziś.
Kolejne bieżące pytanie: w szafce nr.3 będą dwa rzędy szuflad więc pomiędzy nimi muszę dać coś grubszego żeby wkręty się nawzajem nie "zbijały", co dajecie w takim wypadku: płytę 28mm czy 2x 18mm
-
Przykręcasz prowadnice na wkręty 3,5 x 16 i nic się nie "zbija".
-
Nic dodać nic ująć Przemku ;)
Jedynie co do klejenia mam tu małe ale. Nie prościej Ci będzie maniek dać łączniki mimośridowe ? Ale nie te zwykłe chamskie które ciężko się trasuje tylko te:
(http://uploads.tapatalk-cdn.com/20170106/180827bcdb96ffe0af25aa7f3b3e3359.jpg)
Tak wiem co powiecie ale naprawdę fajna sprawa i prosty montaż.
Ps. Poszukam jeszcze drugi rodzaj.
-
przemek jakoś inaczej myślę, napisz łopatologicznie bo jeśli na środku będzie płyta 18mm to jak po dwóch stronach dać wkręty 16?
Specu te łączniki niekiepski pomysł- dobrze że wątek założyłem sporo wcześniej, można zmienić jeszcze dużo rzeczy :)
-
Przemkowi chodzi pewnie o to, że wkręt jak trafi na drugi wkręt to pójdzie lekko bokiem ale i tak solidnie złapie. Też tak robie. Przy tych rozmiarach wkrętów nic się nie stanie.
Ps. Tu masz screena z katalogu odnośnie łącznika.
(http://uploads.tapatalk-cdn.com/20170106/7e509df197d3319cad09d09554f3477c.jpg)
-
Jeśli tak to OK, już myślałem że to będzie kolejna tajemnicza siła, którą znają tylko spece i przemki :)
Zaglądnąłem już na te łączniki, 20mm średnicy czyli dodatkowego sprzętu nie potrzeba- powinno pójść łopatkowym.
-
Nie, przecież łopatkowe przebije płytę, pójdziemy inaczej
-
Łopatkowe się nie nadaje. Puszkowe fi 25.
Ps. Ano widzisz. Sam skumałeś ;D
Z Przemkiem znamy tajemne moce i poprzez forum je prekazujemy ;)
-
Przez te Wasze tajemne moce już setki mebli użytkowników macie na "koncie", dzięki za dziś :)
-
Może i tajemne moce ,ale złącza mimośrodowe do nich nie pasują według mnie . Nigdy mając swoją działalność nie zbudowałem mebla na mimośrodach i tego nie zrobię . Widziałem za dużo złego po zastosowaniu tych łączników i po prostu ich nie używam . Części widoczne kleję lub skręcam po użyciu krega . Natomiast niewidoczne boki w korpusach po prostu skręcam na wkręty 4x50 i jest ok .
Możliwe ,że złącza , które kiedyś używałem mają już na szczęście niewiele wspólnego z dzisiejszymi złączami , ale jakoś nie mogę się do nich przemóc . Niesmak pozostał ;)
-
Zgodzę sie z tym klejeniem i konfirmatami jednak zdarzają się sytuacje kiedy naprawdę ułatwiają pracę.
Mówisz, że dawno nie używałeś więc domyślam się, że mówisz o tych paskudnych ślimakach. Też unikam ich szerokim łukiem. Jednak te które zaproponowałem to już inna liga. Naprawdę są dobre i trzymają na zasadzie konfirmata.
Spróbuj się kiedyś przełamać. Ja też długo nie mogłem.
-
Skoro Ty je zachwalasz ....................... to tym bardziej ich nie ruszę ( pocisk ;) )
-
Rozumiem, że chcesz grać fair ale nie krępuj się. Nawet jak się ich nauczysz używać nie będę czuł zbytniej konkurencji ;D (tak sobie pocisk ;D ).
-
Specu dawaj na czata , bo zaśmiecamy kolejny wątek ;D
-
Hejka
Byliśmy z dzieciakami wybrać kolor płyty i jedyny kolor, który wybrali to http://www.pfleiderer.pl/granny-smith-5 (http://www.pfleiderer.pl/granny-smith-5)
Kolor jak kolor będzie dobry ale przez to że jest dość intensywny a pokój mały postanowiłem trochę go "przełamać" żeby nie męczył, kolejny powód to koszty, ta płyta jest tylko na zamówienie i muszę wziąć całą albo dwie więc dno oraz boki od strony okna również będą białe, syn także obstaje za drugą wersją:
Poza tym w projekcie zaszły zmiany, których nie naniosłem, będzie dodatkowa trzecia wisząca półka- także biała.
-
Takie jaskrawe kolory fajnie wyglądają w połączeniu . Spróbuj połączyć tą zieleń z jakimś odcieniem szarości . W końcu to pokój chłopaka , nie musi być tak delikatnie ;)
-
Tak, była opcja z szarym ale chłopaki powiedzieli 👎
-
Cześć!
Płyty są już tydzień więc czas do pracy bo od poniedziałku ferie i meble już potrzebne więc od weekendu zacząłem działać z pierwszą szafką, która ma formę małej skrzynki na zabawki itp. Jako że nie mogłem sobie poradzić z tymi mimośrodami a połączenia mają być niewidoczne wybór padł na kołki. Niestety podczas prac zdarzył się mały wypadek: ogranicznik głębokości na wiertle "zszedł" sobie i wiertełko przebijając płytę zatrzymał się na moim palcu, dlatego też zamiast planowanej zielonej płyty na froncie pojawiła się biała(domawiana wczoraj) i jest jak jest.
Do kołków używam przyrządu Wolfcrafta, nie jestem pewien ile wytrzyma wąska listwa do której są przymocowane zawiasy bo połączyłem ją na dwa kołki na stronę więc będę obserwował- jeśli pojawią się luzy to dołożę od spodu małe kątowniczki.
Zdjęcia słabe bo w piwnicy ciemno, kurz, nie ma miejsca i nie biorę dużego aparatu. Jak zakończę wszystkie prace to zrobię sesję już w mieszkaniu.
Dobra kończę a Wy komentujcie, krytykujcie, podpowiadajcie ;)
-
Efekt końcowy poniżej, miałem dać siłownik żeby młody sobie palców nie przytrzasnął ale coś nie mogłem dzisiaj się ogarnąć z jego montażem więc narazie nie będzie.
Kurde jak ja uwielbiam nocki, człowiek niewyspany, dodatkowe sprawy zawsze wychodzą także na nockach ach...
-
Siema
W sobotę zasiadłem do drugiej szafki, w piwnicy wkleiłem kołki ale montaż musiałem wykonać w domu bo nie było jak się obrócić. Szafka na razie bez drzwiczek bo od dziś walczę z gładzią, tapetą itp
Na ostatnim zdjęciu zaznaczyłem na czerwono ilość i miejsce kołków rozporowych ale po sklejeniu postanowiłem dodać jeszcze dwa kątowniki- myślę że dodatkowo wzmocni konstrukcję.
-
Maniek , tak się bałeś a wyszło rewelacyjnie . Mała uwaga , kołki rozporowe montowane są w tynkach ;) W meblach po prostu kołki . Jeden minus to te plastikowe kątowniki . Na kołkach w zupełności by wystarczyło .
-
przemek ale chyba te wkręty 4x50 to stosujesz wraz z kołkami lub domino? Czy kreg to ten przyrząd co wkręty są od środka w takim skośnym rowku? jeśli tak to czy to dobrze trzyma wióry?
-
Wkręty 4x50 stosuję z domino lub bez w zależności od wielkości i zastosowania mebla . Kreg się sprawdza przy montażu w płycie wiórowej tylko wszystko jest zależne od dobrego dobrania długości wkręta .
-
Zgadza się. Jak już kleisz mebel to nie dawaj komandorków. A tak poza tym to fajnie wyszło ;)
-
Jasne że nie rozporowe😉, może jestem przewrażliwiony ale nie chcę żeby się "rozeszły"- mówicie że kołki wystarczą to posłucham👍
Z trzecią szafką z szufladami na pewno będę miał pytania
-
a ja myślałem, że kreg to tylko do drewna i nawet się tym nie interesowałem. Na same wkręty to tylko szuflady skręcam.
Jak mały mebel to tylko konfirmanty jak duży konfirmanty i kołki bez kleju. Widoczne boczki to kołki co około 10-15cm i klej poliuretanowy (innego nie używam) - żadnych komandorków. to tak z mojej strony :)
-
CO do krega , to możesz używać go do każdego materiału . Jedna ważna zasada - odpowiedni dobór wkrętów do grubości materiału .
-
I już jestem mądrzejszy ale po sklejeniu szafka leciutko się kołysała, plecy załatwiły sprawę ale dla pewności....
Dzięki za info
-
Maniek każdy korpus bez pleców będzie się bujał , nie zależnie od ilości kołków czy wkrętów . Po to daję się plecy , aby nadac meblu sztywności i wypozycjonować przekątne . Plastikowe komandorki to chłam , który lubi pękać pod obciążeniem więc żaden z niego pożytek ;)
-
eno aż taki chłam to nie jest. do szaf w zabudowie jest ok do trzymania przegród i półek - oczywiście musi być odpowiednia ilość. Wiadomo że mocniejsze są takie metalowe z nakładką plastikową ale te też mają wadę a mianowicie wkręt jest blisko krawędzi czyli półki itp musi być idealnie docięte do wszelkich krzywych ścian... a przy dużym komandorki to i 1 cm szczelina może od bidy być. Wiadomo, że od klienta zależy co i jak i z jaką dokładnością zawoła wnętrze.
No ale Maniek... tu Przemek ma racje te kątowniczki do wolno stojących mebli się nie nadają...
-
No i spier....em, w międzyczasie projektu wymyśliłem dać jeszcze warstwę płyty od dołu- taki cokół żeby drzwiczki nie ocierały o dywan itp. i OK ale żle wymierzyłem drzwiczki i są jak na zdjęciu.
Problemem jest to że front dolnej szuflady w szafce obok będzie się kończył na czerwonej linii.
Co z tym zrobić? Drugie drzwiczki są zielone i jeśli skrócę to będzie biała okleina- jakieś inne opcje?
-
Będzie dobrze- została im jeszcze zielona okleina więc w następnym tygodniu skracam drzwiczki.
A dzisiejszy temat: szuflady, prowadnice. Pokaże jak to widzę a Wy jeśli możecie sprawdżcie nowicjusza ;)
Nie będe operował wymiarami tylko chodzi mi o samą zasadę:
- dla równych szczelin pomiędzy frontami wybrałem kątowniki budowlane(ponad 2mm ale nie wiem dokładnie, brak suwmiarki)
- odznaczyłem początek i koniec kolejnych frontów
- prowadnice ułożone a długimi czerwonymi liniami zaznaczona jest wysokość szuflady(tak myślę że mogłaby być 1-2cm niższa)
I co Wy na to, będzie chodzić, znaczy otwierać się ;D
-
szuflady nakładane czy wpuszczane?
-
w jednej szafce widac ze wpuszczane
-
Fronty będą nakładane
-
Jeśli nakładane to chyba nie potrzebnie będziesz je skracał?
-
Właśnie muszę bo drzwiczki z szafki będę na innym poziomie niż fronty z obecnie robionej szafki, poza tym kończą się 2-3mm nad podłogą więc będzie problem z dywanem
-
Mały update z wczoraj: podszedłem do tematu profesjonalnie i prowadnice zamocowałem przed skręceniem korpusu żeby pózniej się nie męczyć.
Tak się złożyło że wymiar, który jest pomiędzy prowadnicami odpowiada wymiarowi markera, załapałem to dopiero po 2-3szt. ale zawsze prościej się sprawdzało ;)
Korpusu stoi już w miejscu docelowym bo żona jęczała "już nawet w stołowym masz warsztat" ;D
Jutro sądny dzień- sprawdzanie czy szuflady wejdą w swoje miejsca.
-
Trochę szkoda, że są te 4 konfirmanty od góry. Trzeba było dać na kołki lub dać 2 trawersy i od spodu przykręcić blat za pomocą 3,5x30. Trawersy można mocować na konfirmanty lub kołki. zaślepione konfirmanty po bokach lepiej wyglądają niż od góry w "blacie". No ale już po ptakach. Poza tym ok. Pytanie czy prowadnice mają kąt prosty bo jak nie to będzie minimalny problem z frontami.
-
Leszek z tymi konfirmatami jest OK ponieważ na tej szafce będzie stała jeszcze jedna, co do reszty sprawdzę dziś
-
Leszek z tymi konfirmatami jest OK ponieważ na tej szafce będzie stała jeszcze jedna, co do reszty sprawdzę dziś
Ale dzięku za uwagę👍
-
a no tak... pomyliłem z tą szafeczką obok... poprostu nigdy nie robiłem w takim przypadku nadstawek stąd moje podejście do tematu
-
Dziś byłem skrócić drzwiczki, skręciłem tylko 3 szuflady i już wieczór😞
Jutro dokończę szuflady i startuję z mocowaniem frontów- kiedyś musi być ten pierwszy raz😋
Zdjęcia następnym razem
-
Heloł ;)
Fronty zamontowane i... ałć, coś poszło nie tak w mojej głowie podczas projektowania i fronty nie są zrównane z drzwiczkami w szafce obok :(
Przed i w weekend skręciłem ostatnią szafkę i coraz bardziej zbliżam się do końca, niedługo finał i zdjęcia całości. Na końcu planuję listę błędów, które popełniłem w tym projekcie.
-
Cel osiągniety, mebelki gotowe, co prawda nie są idealne ale dzieci i żona zadowoleni więc plusa na koncie mam :)
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią- moje błędy podczas tego projektu:
- żle zaprojektowana szafka z szufladami przez co fronty szuflad nie są w jednej linii z frontami drzwiczek
- podczas frezowania pod zawiasy niedostatecznie docisnąłem frez i zjechał 2-3mm przez co jest mała możliwość regulacji i super to nie wygląda(dolna szafka z drzwiczkami)
- niedokładnie, "krzywo"skręciłem szuflady, szczególnie przody przez co fronty po dokręceniu wyglądają na "poskręcane", dobrze że jest to widoczne dopiero z bliska i dla tych co wiedzą na co patrzeć
Chciałbym żebyście dołożyli jeszcze inne błędy, których ja nie widzę- może jakieś wskazówki.
P.s
Okazało się że aby przy otwieraniu pokonać siłę prowadnicy z samodociągiem musiałem zrezygnować z małych wpuszczanych uchwytów i dlatego jest taki misz masz jak na zdjęciu.
-
Z tymi szufladami to może się właśnie okazać, że pouciekały Ci prowadnice zwłaszcza w korpusie. Zawsze możesz je poregulować dając jakieś podkładki między front a szufladę - cokolwiek czyli np. kawałek okleiny, podkładkę metalową do śrub. Coś jak na załączniku. Grubość i lokalizacja góra/dół zmienia ustawienie frontu (jak to nazwałeś - skręcenie frontu). Czasami warto dać 4 wkręty po kątach zamiast 3
-
Leszek dobrze gadasz😉 ale moje skręcenie jest raczej efektem "popeliny" przy korpusie szufladu, tak czy inaczej dzięki za rady