Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => SAM'y => Wątek zaczęty przez: Przemeko w 21 Stycznia 2017, 22:12:33 czas Polski
-
Witam :)
Mam taki mały dylemat i chciałbym prosić o radę.
Otóż posiadam klejonki bukowe (tak twierdzi poprzedni właściciel). Niestety (a może na szczęście?) nie są to typowe klejonki, gdyż ich elementami składowymi są kantówki ustawione pionowo. Chciałbym z nich zrobić blaty stołów roboczych, jednak nie wiem, czy takie ułożenie słojów się nadaje.
Wymiary klejonek to ok. 130x56x20cm.
Wymiary poszczególnych elementów to 16x8x20 (dł.x sz. x wys.)
Ważą konkretnie, bo jedna taka to pewnie z 60kg.
Da się coś z tego zrobić?
-
Fajny materiał i nada się na blat, ale zabezpiecz go dobrze, bo jak ci się bejca razleje albo co innego to gleboko wniknie w drewno i nie do doczyszczenia bedzie.
-
Robert chyba wyczerpał temat dotyczący blatu na strugnicę
Ja z mojej strony mogę napisać, że z takich klejonek fajne i dosyć drogie kloce/deski masarskie robią
https://www.youtube.com/watch?v=duOZi8oKgvI (https://www.youtube.com/watch?v=duOZi8oKgvI)
-
Buk , piękny blat będzie. Masz już pomysł jak go odchudzić?
-
A po co odchudzać? Wymiary i masa to jego atuty.
Bardzej zapytał bym się jaka będzie podstawa? No jaki docisk o ile w ogóle ma być.
-
A nie zastanawia Was , dlaczego światowi liderzy w produkcji stołów stolarskich , nie stosują takiego blatu?
-
pewnie nie stosują, bo jak uderzysz młotkiem w kant to odszczepisz kawałek, ogólnie te wiązania trzewne są słabe, dlatego drzewno łatwo sie rozszczepia
-
Wysokość 20 cm to trochę za grubo . Mogą być problemy z montażem imadeł. Generalnie imadła są przystosowane do montażu przy blatach o grubości od 7 cm do 10 cm.
W tym wypadku trzeba by było wybierać gniazda pod imadła. Mając na uwadze słuszną uwagę o możliwości rozszczepiania drewna rozważył bym pokrycie blatu np. sklejką 1 cm - ale to tak opcjonalnie.
Kloce masarskie są dodatkowo zabezpieczone obejmami stalowymi , w tym wypadku takie zabezpieczenie jest raczej niemożliwe.
-
Myślałem o obłożeniu blatu naokoło deskami z jakiegoś twardego gatunku, w kształcie odwróconej litery L, tak, żeby zabezpieczyć brzegi i poprawić estetykę całości (wyrównać krawędzie).
Ciąć po grubości nie zamierzam, myślę, że taka masa jest najlepszym atutem przy strugnicy.
Jeśli dojdzie do tego, że będę chciał zamocować imadła, to pewnie skontruuję je sam, uwzględniając grubość blatu.
Najważniejsze, że waszym zdaniem taki blat się do czegoś nada.
Teraz czeka mnie żmudne równanie frezarką, bo innego sposobu nie widzę. Później zakupię materiał na nogi i się zajmę podstawą, a w ostatnim kroku pomyślę nad zaciskami.
Mam 5 szt. takich klejonek. Ile waszym zdaniem jest warta jedna? W takim stanie jak na foto.
-
na tym forum nie rozmawiamy o pieniądzach :)
ale myślę, że DOBRĄ imprezę mógłbyś zrobić za te pieniądze - ale to też od gości zależy :D
-
Okej.
Postaram się wykorzystać ten materiał najlepiej jak potrafię :)
Najlepsze jest, że poprzedniemu właścicielowi zawadzał i mam go za reklamówkę orzechów :P
-
szkoda, że u mnie nie ma takich amatorów orzechów :)
-
Zrób z tego kloce masarskie i sprzedaj. Zarobisz na dużo drewna bukowego
Z jednej klejonki zrobisz dwa spore kloce. Czyli w sumie masz materiału na 10 sztuk. Odpowiednio obrobione i wykończone będą warte około 4 tysiące
-
a ja bym poszukał tartaku z piłą taśmową i rozciął go z grubości na 3 części, i od góry i dołu dałbym sklejkę, skleić na prasie i masz super mocną płytę stolarską , bądź zrobił kloce masarskie, nie wiadomo czy nie są czymś zapuszczone wówczas by się nie nadawały.
-
A nie zastanawia Was , dlaczego światowi liderzy w produkcji stołów stolarskich , nie stosują takiego blatu?
czy mógłbyś przybliżyć co miałeś na myśli? Jestem ciekaw
A swoją drogą, trochę prywaty - bez lizusowania, sama prawda - z przyjemnością czytam Twoje posty. Sam zostałem kiedyś przez Ciebie naprostowany (co prawda bez odpowiedzi na moje pytanie) co mi się nie spodobał, ale chyba dojrzałem do Twoich wypowiedzi. Ogrom praktycznych i rzeczowych porad jakie udzielasz jest niesamowita. Krótko, treściwie, niemal zawsze w punkt, bez zbędnego lania wody. Naprawdę gratuluję wiedzy i nie ukrywam - zamierzam z niej korzystać czytając wypowiedzi z przeszłości :) pozdrawiam!
-
Akwa tylko z tymi klocami masarskimi jest problem sprzedaży. Kupujący pewnie będzie chciał f-vat której osoba fizyczna z oczywistych względów nie wystawi.
Ja bym pojechał do tartaku, ale nie kazał rozciąć na grubosci lecz wzdłuż. Wyjdą fajne klejonki szerokie na 20cm o dowolnej grubosci jaką sobie zażyczysz, z których już można wykonać blat.
Znacznie więcej roboty, ale coś za coś.
-
Obas- miło mi.
Zapytaj jeszcze raz to Ci odpowiem :)
Nie jest mi łatwo precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie ,ale ja sie w moim życiu nie spotkałem z takim blatem ani w naturze ,ani w starych rycinach. Wynika z tego ,że ojcowie odchodzili od takich pomysłów.
Co mogę dodać od siebie.
Otóż , sztorc drewna bardzo mocno wpija płyny , a wręcz przechodzą one po czsie na wylot , zaś drewnie na plask tak nie jest. Jak ktoś niżej zauważył co się rozleje to głęboko wniknie.
-Następna sprawa to trudność obróbki materiału na sztorc .
-Wytrzymałość takiej płyty na zginanie jest problematyczna bez solidnego podparcia.
-Łatwo odłupać drewno z krawędzi ,co wymusza duże jego zaokrąglanie .
Obawiam sie też , o stabilność wymiarową takiej dużej płyty ,co wiązać się może jej kurczeniem( w razie wylania -pęcznieniem ) co doprowadzi do pęknięć ,czy wybrzuszeń .
Andriu.
Będzie to gorsza płyta stolarska od tej z listwami w środku- a roboty co niemiara. Spróbuj sobie skalibrować płytę ze sztorca
Gerdo
i co dalej ? bo wytrzymałość żadna
-
Klejonki nie są niczym zabezpieczone. Surowe drewno.
Z klocami masarskimi oprócz f-VAT jest jeszcze problem kleju. Otóż nie mam pojęcia jaki klej został użyty, ale z racji tego, iż Klejonki pochodzą z byłej fabryki obuwia wątpię, że klej ten nadaje się do kontaktu z żywnością.
Myślę że zrobię jeden stół dla siebie i po jakimś czasie (pewnie po kilku latach) dowiem się czy taki blat jest dobrym rozwiązaniem czy może jednak nie koniecznie.
Czy w tartaku nie będą mi marudzić ze klej stępi piłę?
-
marudzić zawsze będą, bo będą chcieli wyrwać więcej grosza :)
-
A może pociąć go na "formatki" ca 57x20x7-10 cm, pokleić i TADAAAMMM!?
Z jednego bloku wyjdzie piękny blat.
-
Tomasz no zaskoczyłeś mnie. Według mnie rozcięcie tego na długości. Na taśmówce tak jak leźy na zdjęciu, lub na traku postawione do pionu.
Po cięciu wyszły by klejonki 130x20x10. Na blat potrzeba takich 3szt. Zakładając, że blat będzie miał 130x60x10
Nie mogę sobie wyobrazić jak np sklejone poliuretanem z piórami obcymi da małą wytrzymałość, która w czasie użytkowania dała by się we znaki.
-
Gerdo, może i Twój pomysł jest dobrym,ale nie uwzględniłeś tego, że teraz wszystkie klocki są sklejone bez obcego pióra i między nimi będzie słabo z wytrzymałością.
-
Przemek argument ciekawy, ale błędny w tym sensie, że klejenie jest wykonane wzdłuź słojów, a połączenie może być slabsze w poprzek. W związku z czym pióro wzmocno to łączenie
Szkoda tylko, że wykonanie zakładki jest nieekonomiczne z powodu i tak już nie dużej długości tych klejonek.
Można też zrobić stół taki jak w pierwotnym zamyśle autora wątku. Czyli dorobić nogi do tego co jest plus sklejka jak koledzy mówili. Najmniejszy nakład pracy.
Ja bym to zrobił inaczej w każdym razie.
-
Szkoda mi zakrywać stół z góry sklejką, co ma niestety swoje plusy, calkiem sporo nawet.
Jeszcze to przemyślę. Póki co mam sporo pracy z wyrównaniem jednej powierzchni frezarką. Zobaczę jak to będzie wyglądało po obrobieniu.
Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pomysły to chętnie poczytam i przeanalizuję. :)
-
Wygląda na to, że na kloce się nie nadają ( szkoda). Więc może zrób z niech blat i zrób do około opaskę bukową. Będzie ok. Szkoda to przykrywac czym kolwiek.
-
Zastanawiam się jeszcze czy może nie zrobić z nich blatów do stolików kawowych.
Myślałem żeby przeciąć je na grubości, od dołu wzmocnić sklejką, a naokoło zrobić opaskę z desek, być może jakiegoś ciemnego gatunku.
Myślicie że może się udać?
-
Zastanawiam się jeszcze czy może nie zrobić z nich blatów do stolików kawowych.
Myślałem żeby przeciąć je na grubości, od dołu wzmocnić sklejką, a naokoło zrobić opaskę z desek, być może jakiegoś ciemnego gatunku.
Myślicie że może się udać?
Nie wiem czy może się udać ale pomysł fajny. Jeszcze fajniejszy jakby opaska wystawała nieco ponad sam blat a środek zalać żywicą :)
-
Jeśli opaska będzie przyklejona i nie będzie też ze sztorcowanej klejonki, to coś pęknie podczas pracy drewna w przyszłości ...
-
Jeszcze fajniejszy jakby opaska wystawała nieco ponad sam blat a środek zalać żywicą
Pomysły.......pomysły.....może inkrustację zaserwować ? ;)
Ha ..ha.. naoglądało się bractwo internetu i na szklanych stołach chcą pracować , a tu w domu w piwnicy koziołki i stary stół kuchenny .
Nie dajmy się zwariować - japoniec na deseczce i po kolanach cuda robi :o. Stół stolarski ma służyć do pracy a nie "święty ołtarz " i tak go traktują stolarze. Ma kilka potrzebnych" gadżetów " ułatwiających pracę , a najważniejsze by wióry na nim leciały.
Miłej pracy życzy pasjonatom . Tomekz :)
-
japoniec na deseczce i po kolanach cuda robi
Owszem, robi.. tylko kolega rzekł:
czy może nie zrobić z nich blatów do stolików kawowych
i w tym kontekście pisałem o żywicy :)
-
m-kola , rozumiem Cię :) to taka ogólna refleksja
-
Stół stolarski ma służyć do pracy a nie "święty ołtarz " i tak go traktują stolarze. Ma kilka potrzebnych" gadżetów " ułatwiających pracę , a najważniejsze by wióry na nim leciały.
Tomku.
Piękne to, co napisałeś. Dziękuję. :)
-
Przefrezowałem blat i można powiedzieć że nawet nieźle to wyszło.
Niestety zostały dość mocno widoczne ślady po frezie, a w niektórych miejscach nawet wyrwania.
Zastanawiam się, co z tym zrobić jeszcze? Jest coś, oprócz szlifowania co by tu pomogło?
Niestety dziś oddałem do reklamacji moją szlifierkę mimośrodową i póki co szlifować tego nie mam czym.
Wciąż myślę nad przeznaczeniem tego pierwszego blatu, ale chyba zrobię z niego stół warsztatowy. Już mam nawet pomysł na dociski. Tylko muszę poszukać odpowiedniego gwintu trapezowego z nakrętką.
-
ja kupiłem szpilkę trapezową fi 24 obawiałem się że może być przymała puki nie dotarła do mnie, zresztą w stalowych imadłach często są na oko 16-18 mm i wystarcza.