Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: obas w 22 Stycznia 2017, 00:37:48 czas Polski
-
Witam
Przymierzam się do pierwszej poważnej realizacji. Jako, że pociecha zaczyna być mobilna, trzeba by zrobić jej 'zagrodę' ;) żeby mogła sobie raczkować i chodzić, ale w ramach wyznaczonego obszaru. Obszarem tym będzie dywan, który ma wymiary 220x160, zagroda będzie troszeczkę mniejsza, powiedzmy 200x140. Chciałbym również aby zagroda była demontowalna, niestety małe mieszkanie wymusza takie wymaganie
Mam kilka pomysłów i kilka pytań.
Pomysły:
1. Narożnikami będą kantówki 7x7cm do wysokości około 90-100cm
2. Kantówki będą ze sobą połączone deskami. Myślę, że deski będą szerokości 10-15cm i będzie ich tyle, żeby zająć całą wysokość z odpowiednimi przerwami
3. Krótsze ściany zagrody byłyby wpinane w dłuższe. Myślałem o takich połączeniach jak tutaj:
http://www.okuciaonline.pl/zlacze-zimak-czesc-zenska.html
I to zapewniłoby demontowalność
Pytania:
1. Czy kantówki/deski sosnowe kupione w markecie budowlanym będą bezpieczne dla gryzącego dziecka? W marketach są impregnowane, rozumiem, że należy ich unikać, ale czy sama sosna będzie ok?
2. Czy na którymś boku robić na środku dodatkowe wzmocnienie z kantówki? Jeśli tak, to czy kantówka ma opierać się o ziemię?
3. Jakie zrobić przestrzenie między poprzecznymi deskami? Takie, żeby dziecko nie wsadziło głowy, czy takie, żeby przez to nie przelazło?
4. Jakie warstwy podkładu/farby/czegoś innego należy zastosować?
Nie mam rysunku poglądowego (w tym momencie), ale chodzi mi o coś takiego:
(http://www.stozabawek.pl/userdata/gfx/261f1b4ac70dc1d8d274e5aec1073025.jpg)
Ale bez tych skośnych wsporników i pionowych na środku (chyba, że podpowiecie, że warto). No i łączenie w inny sposób
Czy coś mógłbym zrobić, przemyśleć lepiej, zanim zacznę realizację? Jakieś sugestie? Podpowiedzi?
Pozdrawiam
-
Pociecha znaczy źrebię? ;D
Na mój gust to zbyt masywne.
Słupki mają kanty, i nawet jeśli krawędzie będziesz frezowal to i tak można się poobijac. Jeśli jednak takie chcesz to w marketach są słupki 4.5 z 4.5 cm które wystarczą w zupełności. Szczeliny na tyle duże by rączka weszła i wyszła ale na tyle małe by głowa się nie zmieściła. szczebelki powinny być pionowo żeby dziecko nie mogło wejść na nie. W IKEA są nakładki plastikowe na krawędzie łóżeczka żeby dziecko nie gryzło drewna. Lepszy będzie buk ale sosna wystarczy. Zrób krótsze panele łączone ze sobą by łatwiej je zabrać do auta jadąc np do rodziny lub kiedy będzie trzeba zmienić kształt kojca. słupki moim zdanie nie potrzebne, lepiej moim zdaniem łączyć że sobą gotowe ścianki tak jak boki łóżeczka .
-
Nieszczęsne te nazwy,,kojec'',,zagroda"może ktoś ładniej nazywa ???
https://www.google.pl/search?q=kojce+Zagrody+dla+dzieci&tbm=isch&tbs=rimg:CRUE1WowkciBIjhHRoFD120f-TpaqkwDGi1Zw-WswV7iIUym9Odh7nBaK04UqBtC3wRZjjBBXQLG32Sx0Q4wxK2CDSoSCUdGgUPXbR_15EVqL6qQaa1C_1KhIJOlqqTAMaLVkR0lreSTdq1LsqEgnD5azBXuIhTBEVSv1m7ZUnQioSCab052HucForEVqL6qQaa1C_1KhIJThSoG0LfBFkRy034K20gzFIqEgmOMEFdAsbfZBEOulTES4i-JyoSCbHRDjDErYINEVqL6qQaa1C_1&tbo=u&sa=X&ved=0ahUKEwjEx4favdXRAhXE1BoKHbfhBH8Q9C8ICQ&biw=1366&bih=676&dpr=1
Ja bym celował w takie coś
http://www.fajneceny.pl/product-pol-446-Zagroda-8-elementowa-z-bramka-KOJEC.html
Kołeczki można produkować podobnie jak poniżej
Albo płotek jak po niżej,tylko przęsło większe.
Te jest z plastiku,ale może być z drewna :)
http://allegro.pl/2x-kojec-plotek-zagroda-dla-dzieci-nanny-panel-i6643248291.html
(https://7.allegroimg.com/original/019aab/191b693e46ea8de125405cca0be7)
-
Dziękuję za odpowiedzi
Rzeczywiście te nazwy nie są zbyt szczęśliwe, ale co zrobić... Grunt, żeby wiedzieć o co chodzi
Wasze sugestie sporo mi rozjaśniły i uświadomiły jak ważnego czynnika nie wziąłem pod uwagę...
szczebelki powinny być pionowo żeby dziecko nie mogło wejść na nie
Nie wiem jak mogłem na to nie wpaść, ale gdybym zrobił poziome... No to byłaby wtopa. Więc już cieszę się, że zadałem te pytania.
Dodatkowo rzeczywiście będzie lepiej zrobić pionowe szczebelki okrągłe - będzie mniej problemów z osadzeniem ich w poprzecznych deskach, nie umiem robić jeszcze otworów na czopy, a tu byłoby ich więcej. Wystarczy wywiercić otwory odpowiedniej średnicy
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś uwagi to zapraszam, myślę, że w ciągu kilku dni powstanie jakiś projekt i potem może w końcu zacznę jakąś realizację...
-
Ja bym rozważył coś innego.
Samą idee tej zagrody, mam 3,5 letniego synka i pamiętam jak to było jak zaczął być mobilny.
Zagrodę chcesz bo???? bo chcesz zostawić na chwile dzieciaka?
Za żadne skarby bym nie zostawił-przynajmniej mojego szkraba znając i wiedząc co umie wymyśleć plus to na co wpadnie na bieżąco.
Chwila moment i Twoje pociech będzie bardziej mobilna, nawet raczkujący dzieciak może zrobić coś czego nie przewidzisz. Właduje palce pod tą zagrodę i mu przyciśnie, włoży głowę między szczebelki.... nie wiem jak szeroka musiała by być to podstawa zagrody żeby była stabilna.
Jednym słowem: odradzam
-
Popieram. Mieliśmy kojec dla dziecka i Krzysiulek siedział w nim może góra z pół godziny dziennie. Oczywiście stale ktoś musiał być przy nim gdyż sam jakoś nie chciał się bawić. Poza tym poza kojcem było znacznie ciekawiej (tyle zakazanych miejsc w których można coś spsocić...)
-
To prawda dzieciaki są twórcze. Matka do tej pory nie może pojąć jak wypadłem z dość wysokiego łóżka ze szczebelkami, skoro nie umiałem jeszcze chodzić ;D
-
http://www.fajneceny.pl/product-pol-446-Zagroda-8-elementowa-z-bramka-KOJEC.html
Skłanianym się żeby szczeble były pionowo a nie w pionie.
No chyba, że chcesz wybudować malcowi drabinę do gwiazd...
które zobaczy jak wejdzie i spadnie...
-
Andrzej_ - wcześniej już padła sugestia - bardzo słuszna z resztą - żeby zrobić pionowe szczebelki.
Dziękuję za te porady, mam pewne wątpliwości co do zasadności takiej roboty, ale:
Po 1. Na pewno dziecko nie zostanie samo, nie w tym rzecz. Bardziej chodzi o to, żeby mogło mieć więcej swobodnego miejsca do zabawy pod opieką osoby dorosłej, ale bez ciągłego łapania go jak chce otworzyć szafkę, wejść pod krzesło czy coś podobnego.
Po 2. Zabieram się za różne pomysły i realizacje jak pies do jeża... Tutaj mam dużą motywację i jak to bym zrobił, a nawet za miesiąc pójdzie do przysłowiowej szuflady - to będę miał już cokolwiek za sobą - a tu czopy trzeba zrobić, a tu coś wyfrezować, a tu wpuścić coś do montażu. A pionowe szczebelki też na własną rękę zrobię, więc i tego się nauczę. Chce mi się, jest to po coś, a jak się nie sprawdzi to przynajmniej wyciągnę wnioski z błędów podczas realizacji
Więc dziękuję za wszystkie porady, pomysł zrealizuję i czekam na dalsze sugestie co do realizacji
-
No i tu masz rację. Kibicuję Ci z całych sił :)
-
Zrobiłem w sobotę stelaż z desek sosnowych (inne "zadanie"). Takie nic, żeby zamontować kilka półek z płyty wiórowej. Niestety chciałem zrobić to po stolarsku - dłuto, piła, klejenie i wyszły mi takie kąty, że chyba za tą zagrodę na początek nie będę się nawet zabierał... Muszę zacząć od czegoś prostszego :( Dodam jedynie, że koniec końców użyłem kilku wkrętów
Czy sosna jest aż tak niewdzięcznym rodzajem do ręcznej obróbki drewna, że zamiast kątów prostych miałem jakieś nie wiadomo co, a drewno się uszczerbiało na każdym uderzeniu pobijakiem w dłuto? :( dłuto było ostre, pociąłem sobie dłonie w kilku miejscach bez używania siły, a po podostrzeniu goliło włosy...
strasznie to wyszło, naprawdę. Na 12 połączeń ręcznych, 2 wyszły fajnie, ale to za mało. Wszystkie robiłem niemal tak samo, a najlepiej wyszły te, które robiłem najpierw, więc nie ma mowy o tym, że doświadczenie tu zagrało jakąś rolę
-
najlepiej wyszły te, które robiłem najpierw, więc nie ma mowy o tym, że doświadczenie tu zagrało jakąś rolę
Hymm... podawano kiedyś że najwięcej wypadków samochodowych jest blisko domu :(
Znaczy jedziesz 300-400 km,a dojeżdżając do domu czyli np.20 km i bum...jakoś to się nazywa.Do czego zmierzam,ano do tego że jak zaczynamy podroż jesteśmy skoncentrowani a dojeżdżając do domu co może się nam stać ??? chyba nic,a jednak.
W twoim przypadku zaczynałeś pracę skoncentrowany,a jak oceniłeś że dobrze ci idzie,i zacząłeś się czuć pewnie(mniej obserwowałeś zachowanie drewna)-a tu drewno,drewnu nie równe,tu sęczek,tam słoje inaczej itp. Zanim wyrobisz sobie jakieś nawyki,musisz przerobić trochę drewna,znaczy trening czyni mistrza ;D
Pozdrawiam ;)
I sorry,jak by moja kulawa analiza nie była trafna :P
-
Też musiałem zrobić barierki dla małego i szukałem sposobu, żeby było to jak najmniej rozbudowane. Podrzucam swój pomysł.
Zrobiłem kilka modułów barierek, które połączyłem u góry i na dole tanim zawiasem kołkowym.
W ten sposób mogę odgradzać duże powierzchnie i nie muszę dziurawić ścian - linkami mocuję do grzejnika, kanapy itp.