Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Stachu18 w 25 Stycznia 2017, 16:16:14 czas Polski
-
Witam,
Ostatnio zakupiłem nowy strug Stanley Bailey 4 1/2 (jest to mój pierwszy strug w życiu).
I mam kilka pytań:
- Stopa strugu moim nie wydała mi się zbyt idealna więc zacząłem ją obrabiać papierem 240, efekt jest o wiele lepszy później mam w planach 320, 600, 1500 i na koniec 2000 na mokro. Czy po zakończeniu pracy trzeba stopę czymś zaimpregnować?
- Jak tylko dostałem strug zauważyłem, że ostrze też trzeba ustawić. Jak to można dobrze zrobić?
Z góry dziękuję za pomoc.
-
Papier maksymalnie 120 , szlifować trzeba na gładkiej równej powierzchni najlepiej na płycie szklanej.
Mazakiem narysuj siatkę na stopie i zacznij na papierze 60 jeżeli jest bardzo nie równo (będziesz widział po tym jak ściera się siatka) zacznij od 36. Do szlifowania wyjmij nóż z odchylakiem. Co jakiś czas odnawiaj siatkę , w momencie kiedy równomiernie będzie ścierana na całej powierzchni przeleć lekko 80 a potem 120. W czasie szlifowania odwracaj co jakiś czas strug o 180 stopni żebyś nie zrobił równi pochyłej.
Na temat noża i stopy można napisać książkę , najlepiej poszukać filmów na YT , ja polecam Paula Sellers'a, paru kolegów z forum też zdaje się ,że produkuje się w tym temacie na YT.
-
Moim zdaniem szlifowac trzeba z nozem (tylko schowanym) gdyz wtedyvna strug dzialaja naprezenia i odksztalca sie troche w porownaniu do struga ze zdjetym nozem. Jest na sieci sporo materialow na ten temat. Aczkolwiek nie zdziwilbym sie jakby to bylo niezauwazalne w normalnym uzyciu.
-
I jest. Normalnie co jakiś dobrze jest przetrzeć stopę na papierze i wtedy wystarczy podnieść nóż maksymalnie do góry. Natomiast jeżeli mamy do czynienia renowacją starego struga lepiej zdemontować nóż ponieważ można wtedy kontrolować to co dzieje się z ustami struga. Czasem warto delikatnie "przelecieć" pilnikiem ich krawędzie , sprawdzić jak są zorientowane względem żaby , jak leży sama żaba. Z zamontowanym nożem to jest niemożliwe. Gdyby wielkość naprężeń związanych z napięciem docisku miała wpływ na realną geometrię stopy , to musiałaby ona być zrobiona z "papier-mache" albo polietylenu.
-
Dziękuję za zainteresowanie.
Na razie obrabiałem stopę ze zdjętym ostrzem, gdzie papier był umieszczony na desce. krzysiek odnośnie szklanej płyty to pomysł super już napisałem do sprzedawcy na alledrogo, a czy może być płyta marmurowa/granitowa? Oraz tak z ciekawości czemu max papier ścierny 120?
-
a czy może być płyta marmurowa/granitowa?
Jak równa, to oczywiście. Nawet lepiej niż szkło.
Idź do jakiegoś fachowca od nagrobków. Może odda za piwo kawałek odpadu.
-
Ok w takim razie jutro cos poszukam w okolicy.
Odno
-
Przepraszam za poprzedni wpis ale mam problem z "ś" bo skrót shift+alt+s zamiast dodać "ś" zapisuje mi część wiadomości. ;(
Pełna poprzednia wiadomość:
Ok w takim razie jutro coś poszukam w okolicy.
Odnośnie mojego Stanley'ka .
Stopa na początku miała taką fakturę jak na zdjęciu nr. 1,
Po pracy jaką w nią włożyłem wygląda jak na zdjęciu nr 2.
jednak zdziwiło mnie, że jest w niej prześwit przy przyłożeniu kątownika (zdjęcie nr. 3), czy jest sens się nim aż tak przejmować przy strugu za 200-250 PLN, i ile trzeba włożyć jeszcze w niego pracy by było "dobrze"
-
Takie nierówności jak pokazujesz najszybciej i najskuteczniej usuniesz papierem 36. Pamiętaj ,że w miarę niwelowania stopy dochodzi Ci do szlifowania coraz większa powierzchnia stopy aż dojdziesz do takiego momentu ,że każdy punkt stopy dolega to papieru. Dla oszczędności siły i czasu lepiej to robić grubym papierem - idzie szybciej i łatwiej. Potem można wyrównaną stopę wygładzić 60 , 80 i jak lubisz 120.
Oraz tak z ciekawości czemu max papier ścierny 120?
Żeliwo to bardo miękki materiał , przy gradacjach powyżej 120 będzie szybko zaklejał przestrzenie między ziarnami - zapychał papier. To jest sztuka dla sztuki. Stopy i tak na lustro nie wyciągniesz - z resztą nie ma takiej potrzeby - a po prostu natyrasz się.
Żeby stopa łatwiej ślizgała się po drewnie smaruje się ją woskiem, jak nie masz go ,to parafiną albo w ostateczności olejem parafinowym , wazelinowym.
Ja teraz kończę na 80 ,dalej drewno samo poprawia stopę. Do tego stopnia ,że co jakiś czas trzeba ponownie planować stopę.
Czas ten zależy od intensywności używania struga.
Zwróć uwagę ,żeby przednia krawędź ust była ostra , żadnych fazek , czy zaokrągleń. Te deformacje powodują ,że w trudnych miejscach strug może wyrywać drewno.
-
Zwróć uwagę ,żeby przednia krawędź ust była ostra , żadnych fazek , czy zaokrągleń.
krzysiek mógłbyś mi dokładnie wskazać "przednią krawędź ust", bo z każdym nowym wątkiem uczę się czegoś nowego i mam zawsze jakieś dodatkowe pytania. A nie chciałbym popełnić błędu.
Z góry dziękuje za pomoc.
-
Wklejam twoje własne zdjęcie z zaznaczoną strzałką przednią krawędzią ust. I w tym miejscu nie może być żadnych fazek albo zaokrągleń tylko prostokątna ostra krawędź.
-
Tak myślałem ale wolałem się upewnić.
Dzisiaj udało mi się zdobyć taki kawałem granitu (trochę duży ale za 30 zł to nie marudziłem), sprawdzę jeszcze w jakąś poziomicą jak bardzo jest równy czy nie będzie pod nią prześwitów i będę równał stopę.
-
Szyba szklana jest lżejsza. Jeśli ten kawałek granitu jest wypolerowany na "lustro" to będzie OK.
-
Szyba szklana jest lżejsza.
Ale niekiedy nie jest łatwo znaleźć szybę grubości 8mm lub więcej. Poza tym wiele szyb się nie nadaje, bo są po prostu nie równe.
-
Granit jest stabilniejszy i się nie ugina.
Jeżeli nie jest wygładzony na lustro, to zawsze można na nim szybę położyć. Szyba się nie ugnie i będzie równo.
-
Właśnie z tym lustrem to może być problem. przyjrzę się w domu dokładnie jak to wygląda i jeśli nie jest lustro to albo podjadę tam i spytam się ile szlifowanie kosztuje (chyba że mają już oszlifowany) lub sam to zrobię szlifierką tylko będę musiał kupić jakieś tarcze do granitu lub położę na granit lustro jak pisał Klo...
-
lub sam to zrobię szlifierką tylko będę musiał kupić jakieś tarcze do granitu
Nie przesadzaj, bo za chwilę wydasz tyle kasy, że kupiłbyś sobie grubościówkę, a i tak efektu nie osiągniesz.
Jeśli to, co kpiłeś jest gładkie (można się przejrzeć), to kładź papier i szlifuj strug.
Jeżeli czuć kamienie, to kładź kawałek szkła (nie musi być grube), papier i szlifuj.
-
Podjedz do jakiegos kamieniarza i spytaj o odpad, jak normalny to pomoze. Ja w ten sposob dostalem za friko kawalek granity wielkosci okolo A4
-
Jest ideały ;) wiec troche przesadziłem ;) po weekendzie zaczynam szlifować ;)
-
Spoko, przyjrzałem się dokładnie temu kawałkowi granitu, jest ładnie wypolerowany i będzie bardzo dobry z szybą lub bez.
Na szlifowanie granitu nie porywaj się , bo polerowanie tego kamienia to dość trudne przedsięwzięcie wymagające specjalistycznych materiałów polerskich . Ten kawałek co go kupiłeś to granit strzegomski ( mam taki sam do planowania kamieni , tylko ma nacięte rowki ) , z naturalnych materiałów twardszy jest od niego tylko diament.
Twój post wyprzedził mojego ale zostawiam go .
-
mam taki sam do planowania kamieni , tylko ma nacięte rowki
Kurde!
Nie wpadłem na to i męczę się z siatkami do tynków.
Dzięki Krzychu. :)
P.S.
Możesz dać fotkę?
-
Całe "Story"
http://forum.domidrewno.pl/inne/regeneracja-kamieni-wodnych-raz-jeszcze/
Mam nadzieję ,że Kolega @Stachu18 nie będzie mi miał za złe.
-
Wielkie dzięki.
-
Spoko, przyjrzałem się dokładnie temu kawałkowi granitu, jest ładnie wypolerowany i będzie bardzo dobry z szybą lub bez.
Na szlifowanie granitu nie porywaj się , bo polerowanie tego kamienia to dość trudne przedsięwzięcie wymagające specjalistycznych materiałów polerskich . Ten kawałek co go kupiłeś to granit strzegomski ( mam taki sam do planowania kamieni , tylko ma nacięte rowki ) , z naturalnych materiałów twardszy jest od niego tylko diament.
Twój post wyprzedził mojego ale zostawiam go .
A mógłbyś zamieścić jakieś zdjęcie albo link gdzie coś takiego można znaleźć?
-
Żeby nie nadwyrężać cierpliwości autora wątku odsyłam do mojego wątku jak dwa posty wyżej.
-
Żeby nie nadwyrężać cierpliwości autora wątku odsyłam do mojego wątku jak dwa posty wyżej.
Ja jestem dosyć cierpliwy (przynajmniej tak mi się wydaje). Im więcej osób będzie się wypowiadało tym więcej nowych przydatnych rzeczy się dowiem o których nie miałem pojęcia, a domyśleć się lub znaleźć na forum by mogło trochę potrwać a całego forum w parę dni raczej nie przeczytam :P a by się przydało.
Dzisiaj trochę szlifowałem. Z przodu stopa już jest lepiej ale na środku jeszcze trochę muszę popracować ale zauważyłem 1 rzecz odnośnie kątów z bocznymi ściankami widoczne na zdjęciach.
Czy coś jestem w stanie z tym zrobić i wyprowadzić kąty czy przy strugu za taką kwotę trzeba się z tym pogodzić?
-
zobacz temat:
http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-stanley-lowangle-block-plane-12-060-chyba-problem/ (http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-stanley-lowangle-block-plane-12-060-chyba-problem/)
tam było to omawiane.
To rzecz normalna. Chyba, że producent się chwali, że są prostopadłe do "boków".
-
Ten "winkiel" to pewna sztuka ?
Tak jak @sajo napisał cyt: ... to rzecz normalna... koniec cytatu. Tylko w przypadku strugów ,które są dedykowane do pracy z shooting board'ami skrzydełka będą prostopadłe do stopy. Może też tak być ,że w zapale szlifowania przeciągnąłeś stopę na którąś stronę ( brak obracania o 180 stopni regularnie co ileś ruchów). Dlatego nadmiar szlifowania jest też szkodliwy. W/g mnie lepiej jest zostawić tak jak jest a nóż dopasuje się pochylając go.
-
Co do szyby - kup sobie najtańszą wagę łazienkową szklaną na allegro :) Ja kiedyś kupiłem, a że bubel się zepsuł to teraz robi jako ostrzałka do noży, dłut :)
-
nóż dopasuje się pochylając go
- pokazano mi inny sposób. Wystarczy podłożyć pod obrabiany materiał odpowiedni pasek tekturki. W ten sposób można korygować kąt bez ingerencji w ustawienie noża :D
-
Wystarczy podłożyć pod obrabiany materiał odpowiedni pasek tekturki. W ten sposób można korygować kąt bez ingerencji w ustawienie noża :D
Nie bardzo kumam Łukasz , pod materiał ? ???
-
zobacz temat:
http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-stanley-lowangle-block-plane-12-060-chyba-problem/ (http://forum.domidrewno.pl/strugi/strug-stanley-lowangle-block-plane-12-060-chyba-problem/)
Z tematem się zapoznałem i stwierdzam "Ten typ tak ma". W weekend powinno mi się udać zakończyć pracę nad nim bo w tygodniu niestety brak czasu na razie.
Czy po zakończeniu szlifowania czymś nasmarować stopę? Bo z tego co pamiętam to wosk się używa przy pracy ale czy po szlifowaniu na mokro jakimś specyfikiem by nie rdzewiał ?
I mogę prosić łopatologicznie o wyjaśnienie co to "shooting board".
A zaraz po Stanleju czeka już kolejny strug do pracy.
-
I mogę prosić łopatologicznie o wyjaśnienie co to "shooting board".
Shooting board to taki "jig", przystawka służąca do pracy strugiem w poprzek włókien, np http://www.evenfallstudios.com/woodworks/wp-content/uploads/2015/10/veritas_miter_plane_450.jpg
-
Po naszemu: wspornica :)
-
Krzysztof - paski papieru albo tektury - w zależności od niedokładności wykonania wspornicy albo korpusu struga można podłożyć odpowiedniej grubości pasek pod materiał unosząc go lekko albo odchylając w osi wzdłużnej - prosty sposób na skorygowanie niedokładności. Sam tego nie wymyśliłem - podpatrzyłem na DVD Davida Charleswortha. Jak już ustalisz jakiej grubości pasek potrzebujesz - zawsze stosujesz ten sam i problem z głowy ;)
-
@Klo: dziękuję za tą wspornicę. Już się obawiałem, że za niedługo będziemy rozmawiali o planerach, dżakach itp. ;)
Jak już ustalisz jakiej grubości pasek potrzebujesz - zawsze stosujesz ten sam i problem z głowy
Ale tylko wtedy, gdy ten pasek będzie zawsze kładziony w tej samej odległości od struganej krawędzi. Jeżeli przy długiej deseczce (np.: 50cm) podłożymy pasek 1mm u jej końca i ten sam pasek podłożymy przy 8cm kawałku drewna, to uzyskamy już sporą różnicę kąta.
-
"Bujanie" nożem wydaje mi się być pewniejsze i praktyczniejsze. Ale to moje osobiste zdanie.
W mojej "praktyce" shooting board to jig bardzo rzadko używany - i tu Kolego @Rafalski "widzę Cię".
-
I ja zakupiłem tytułowy strug. Dylemat, czy postawić na nowy, czy używkę rozwiązało losowanie. Zakupiłem nowy licząc na możliwość korzystania z dobrego narzędzia "out of the box". Nie udało się. Nóż był tak tępy do tego stopnia, iż bez obaw mógłbym go zostawić jako zabawkę w żłobku, a stopa wymagała 3 godzin pracy na papierach 40/80/120 aby zniwelować wklęśnięcie. Aktualnie, doskonaląc swój warsztat, myślę o równiaku. Zawiesiłem oko na Sweetheartcie 50x355 12-137. Jak sądzicie, czy jest szansa, że nie będę musiał go godzinami szlifować i ostrzyć by zacząć używać?
Pozdrawiam gorąco.
-
Szansa jest zawsze, nawet w totku...
-
Zatem skreślę kupon.