Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: darkowski w 28 Stycznia 2017, 23:42:31 czas Polski
-
Witam,
Jako, że dostałem frezarkę posiadając już jedną, postanowiłem zamontować ją pod stolikiem.
W pierwszym etapie chcę zrobić windę. Wymyśliłem, że w miejsce ogranicznika wysokości (zd 1) wstawię pręt gwintowany fi10 przechodzący przez podstawę (zd. 2,3). Na końcu pręta od strony podstawy wstawiłem dwie skontrowane nakrętki (zd. 4). W "płytce" przykręconej do podstawy będzie otwór przez który kluczem nasadowym będzie możliwość "kręcenia" prętem poprzez owe nakrętki . Wszystko szło zgodnie z planem, ale....
1. Okazało się że przykładając siłę tylko w miejscu jednej prowadnicy cały mechanizm prowadzący klinuje się.
2. Zabrakło mi pomysłów jak zamontować nakrętkę na stałe (zd. 5)
Niestety utknąłem. Prosił bym Was o poradę:
1. Co zrobić by całość nie blokowała mi się przy podnoszeniu (wlałem już litr oleju na prowadnice)
2. Jaj zamontować nakrętkę ze zd. 5 na stałe. Spawanie nie wchodzi w grę. Czy klej epoksydowy da radę?
Z góry dzięki za porady.
P.S. Nie wiem czy wybrałem dobry dział. W razie czego proszę Cię Jarku o przeniesienie.
-
Mam może głupie pytanie czy tak na pewno blokuje Ci się to na prowadnicach czy po prostu zakręca Ci się to na tym pręcie z gwintem .
Bo mam może głupi pomysł ale może do sprawdzenia się to nada . Poniżej dorzucę Ci twoje zdjęcie z wskazówkami .
Chodzi mi o to żeby sprawdzić czy przy takim ułożeniu tego pręta , znaczy się na boku
da się przesunąć korpus w dół pchając go od góry nakrętka po nieruchomym pręcie , jeśli tak to można coś pomyśleć dalej .
Tak ogólnie mam podobny pomysł na moją frezarkę ale nie byłem pewny czy nie będzie się blokować na prowadnicach .
Tu masz to zdjęcie z opisem powinno być czytelne szybciej niż pisanie .
**************************
Poprawka widzę że w tym korpusie masz gwint gdzie przechodzi pręt , jak masz pręt o mniejszej średnicy niż ten co użyłeś to go zamień na czas sprawdzenia czy da się pchać korpus w dół .
Tą nakrętkę co masz po drugiej stronie podstawy na pręcie na czas próby zostaw .
-
No właśnie problem w tym, że nawet bez pręta naciskając tylko jedną stronę cały mechanizm się klinuje. Po stronie pręta prowadnica jest tuleją z brązu a po prawej to część korpusu (jak to mój teściu mawia) z szajs metalu. W dodatku bardzo krótka.
-
No to zostaje mniej finezyjne rozwiązanie zobacz sobie ten film na YT -
I chyba Cię staży wyjadacze na tym forum pogonią za ten temat w "Krok po kroku" bo to by się bardziej nadawało do tematu Frezarki lub Sam'y .
Ale głowy nie urwą pewnie :) )))))) To spokojnie .
Marek .
-
To już widziałem i miałem tak zamontowaną "lidlową" frezarkę. Minus taki, że jedną ręką trzeba grzebać od spodu a drugą kontrolować wysuw frezu. Nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie.
-
Znalazłem jeszcze inne podeście do sprawy , znaczy się po rusku - , ale jak to u nich bywa bardzo pomysłowe .
-
Jak nie ogarnę tematu to pewnie pójdę w tą stronę, albo rozbroję całą frezarkę i zrobię windę a'la Matthias Wandel -
Dzięki za pomysły.
-
Na tym filmie jest tak jak chcesz z regulacją od góry ale trzeba obudować korpus frezarki -
-
Znalazłem tu
Rozwiązanie które moim zdaniem ma wszystkie inne "pod sobą". To się nie zapieka (szczególnie wykonane w metalu) . Pozwala na regulowanie kąta pracy podnoszonego elektronarzędzia. Aby tę regulację wykonać należy tę dolną parę ( są dwie pary) ramion uzbroić w zespół do regulacji ich długości. To rozwiązanie jest istotą działania mojej multiobrabiarki,...
-
Ktoś tu już wcześniej miał podobne w działaniu używając po prostu lewarka trapezowego.
Jak chcesz zrobić regulację kąta pracy to nie tylko dodatkowa regulacja ramion ale i zupełnie inny uchwyt "od góry" musi być niż typowa podstawka zagłębiająca.
-
,... no ja bym tego nie komplikował. Wydłużające się ramiona (tylko dolna para ) może również się skracać co da nam nie tylko kąt ostry ale i rozwarty. Cało to zjawisko opiera się na tym, że "klocek" zmienia swoje nachylenie a mocowanie elektro-elementu jest rzeczą wtórną. "Taniej " jest mieć do dyspozycji wymienne zaślepki dziury w blacie,... Wymienne ze względu na wielkości frezów i na kąt wrzeciona. Pochylony do przodu, przymyka światło dziury , ale odchylony - otwiera tę dziurę, co może powodować haczenie bądź brak oporu przy dociskaniu do blatu,...
-
Dokładnie, klock zmienia swoje położenia, ale nie jest jedynym punktem mocowania frezarki. Ba, pewnie nie jest nawet mocowana do niego tylko po prostu jest pchana przez niego w prowadnicach przystawki (przymocowanej na stałe do blatu), więc o pochylaniu nie ma mowy bez zrobienia mocowania do tego klocka (gdzie żegnamy się z precyzją i palcami jak nam uskoczy w trakcie pracy) lub dużej modyfikacji pionowych prowadnic w celu dodania osi obrotu.
Zaślepki wymianne to dość standardowy element który i tak warto zrobić ze względu na różne średnice frezów.
-
U mnie ten klocek nie jest popychaczem ale konstrukcyjnym zawiesiem. Nie jest też klockiem ale stalową skrzynią. W niej jest wrzeciono i silnik 1,5 kW z paskiem klinowym i mogę regulować ilość obrtów. Dwie pary ramion maksymanlnie opasują całe boki i dają suwliwą szytwość. Sprawdzone w działaniu. Ten podnośnik równolegle opisuję w dziale maszyny; przedłużanie blatów. Jest tam link do rysunku, który przedstawia frezarko pilarkę. Frezowanie kątowe w tej wersji odbywa się w poprzek blatu stołu.
-
Panowie def i L4 zamiast człeka wspomóc pomysłem jedziecie jakimś klockiem :)))))))))))))
Chyba trochę odjechaliście od tematu i do tego bez zdjęć :)
Marek .
-
Wszystko jest w treści postów, ale jak to za mało : http://forum.domidrewno.pl/wasze-propozycje/maszyny-stolarskie/msg31110/#msg31110, i link do YT chyba nie muszę powtarzać. Co do moich zdjęć, to : mam 65 lat i w zeszłym roku operowny kręgosłup ( nie mogę bez ludzi wyciągnąć do zdjęć mało czytelnego prototypu. Gimnastyka wyobraźni nie jest Wam potrzebna, bo jak się rzeźbi w drewnie, to się ją ma dobrze rozwiniętą. Zatem pytajcie a ja opiszę jak potrafię,...
-
Ja myślę, że ograniam założenia Twojej konstrukcji - przynajmniej na tyle żeby budowy podobnej się nie podejmować :-).
-
Nie mam wątpliwości że ogarniasz. Już te ostatnie Twoje posty z komentarzami o tym świadczą. Konstrukcję stołu można wykonać z drewna. Skrzynkę na ręczną frezarkę również. Cztery pałskowniki lub lepiej kątowniki ze stali. Podnośnik samochodowy jako "popychacz" i resztę jak w innych tego typu przeróbkach. Proponuję najpierw to narysować w skali. Nawet można wyciąć z tektury (pudełko na buty jako skrzynka ,...) bądź ze sklejki ruchome elementy, spiąć i wprawić w ruch. Będzie wszystko widać.
-
Dzięki chłopaki za pomysły!
Klocek rzecz ludzka ;D
Co do pomysłu z czymś "pchającym" od dołu to odpada, bo zależy mi żeby całość była blatem który będę mógł wstawiać pomiędzy rozszerzenie stołu w moim Bosch-u PTS 10. Większość z tych pomysłów widziałem i z pośród nich ten który próbuje wykonać wydawał mi się najbardziej kompaktowy i prosty w wykonaniu. Niestety frezarka okazała się być badziewna. Wymyśliłem coś takiego dla skompensowania nacisku z jednej strony.
-
Ja poszedłem na łatwiznę i kupiłem frezarkę która ma podstawkę z możliwością regulacji od stopy, więc mam trochę kombinowania z głowy :-).
Wydaje mi się, że jeśli chce się osiągnąć dodatkowo regulację kąta frezowania to łatwiej być może wyjdzie zrobić pochylany blat.
Większość z tych pomysłów widziałem i z pośród nich ten który próbuje wykonać wydawał mi się najbardziej kompaktowy i prosty w wykonaniu. Niestety frezarka okazała się być badziewna.
W którym miejscu masz mocowanie frezarki do prętu z oryginalnego pomysłu? Tam gdzie etykieta na zdjęciu #2?
-
Tak. Na ostatnim zdjęciu widać nakrętkę która ma być na stałe przymocowana do korpusu. Jedno z moich pytań jest właśnie o sposób zamocowania tej nakrętki, ale chyba pójdę na łatwiznę i użyję kleju epoxy.
Pochylania nie chcę robić. Konstrukcja ma być w miarę prosta.
-
I w tym miejscu jak masz unieruchomione to się klinuje nawet? Może ten pręt nie jest tak zupełnie równoległy do prawdnic że powstaje opór?
-
Pręt jest równolegle. Nie klinuje się na tej prowadnicy przy której jest pręt gwintowany, a na przeciwległej. Tak jak pisałem wyżej zrobiłem próbę naciskając na tylko jedną rączkę frezarki i jest ten sam efekt, czyli cały mechanizm się "przekasza".
-
Rozumiem, ale naciskasz w innym miejscu niż pręt będzie przymocowany więc i siły mogą inaczej na prowadnice działać.
-
To inaczej. Wkręcam ten pręt i powstaje opór. Naciskając w tym momencie na przeciwległą rączkę całość się odblokowuje. Testowałem też wkręcanie pręta łącznie z lekkim naciskiem na przeciwległą rączkę i idzie dobrze.
-
Kurde mam tak samo jak u ciebie - frezarka FairLine z makro - ale u mnie to chodzi bardzo ładnie. Super precyzyjnie się tym robi frezowanie czopów. Może masz "za mocne" sprężyny?
(http://i1153.photobucket.com/albums/p512/przemoprzem/Stolarka/Frezarka/th_WP_20161203_19_31_38_Pro.jpg) (http://s1153.photobucket.com/user/przemoprzem/media/Stolarka/Frezarka/WP_20161203_19_31_38_Pro.jpg.html)
(http://i1153.photobucket.com/albums/p512/przemoprzem/Stolarka/Frezarka/th_Zdjcie-0982.jpg) (http://s1153.photobucket.com/user/przemoprzem/media/Stolarka/Frezarka/Zdjcie-0982.jpg.html)
http://s1153.photobucket.com/user/przemoprzem/library/Stolarka/Frezarka
-
Dokładnie o coś takiego mi chodziło. Muszę jeszcze pokombinować, a co do sprężyn to nawet z wyciągniętymi się blokuje :'(
-
A gdyby pręt dać bardziej centralnie między prowadnicami (o ile by się w innej płaszczyźnie wtedy nie blokowało)?
-
Pewnie trzeba będzie tak zrobić. Tutaj było dobrze bo były gotowe "dziury"
-
Znalazłem jeszcze jeden film i to o tyle ciekawy że frezarka dokładnie o takiej samej obudowie i rozwiązaniu co do przesuwu , gościu zrobił "napęd przesuwu" frezarki z linek hamulcowych z roweru lub motoru .
Marek .