Forum stolarskie Domidrewno.pl
Wykańczanie powierzchni => Środki sztuczne - inne => Wątek zaczęty przez: ŁukaszF w 23 Lutego 2017, 18:35:44 czas Polski
-
Witam.
Pare dni temu wziąłem się za renowacje stolika kuchennego, którego stara warstwa lakieru(albo czegoś czym był pokryty) zrobiła się lepka jak klej. Pozostawiony gorący kubek z herbata trzeba było odrywać a pozostawione coś na dłużej przywierało do powierzchni na dobre.
Stolik już oczyściłem z tego "czegoś" a pytanie moje jest takie, czym to pomalować aby pozostawiony kubek lub coś gorącego nie zostawiało śladu i zarazem powierzchnia była odporna na wycieranie(wiadomo kuchnia i czasem się cukier rozsypie albo kawa, więc się wyciera wilgotną szmatką) i łatwa w czyszczeniu?
Proszę o pomoc w tej kwestii.
-
Na czym ta renowacja polegała ?
-
Jak wyżej napisałem, pozbyciu się starego lakieru aż do naturalnego drewna. Prace teraz stoją z racji problemu podanego w temacie :(
-
Nie chciało Ci się podać wyczerpującej informacji o sposobie oczyszczenia mebla , co nakierowało by mnie czym ewentualnie był pokryty (choć się domyślam) .Zaś wiedza ta ,pomogła by mi , podać Ci dalsze kroki postępowania.
Na zgadywankę nie mam czasu - więc nie pomogę. :(
-
Ale po co informacja czym było pomalowane skoro już tego nie ma i jest piękne czyste drewno. Poza tym napisałem wyżej że nie wiem czym to było pomalowane, kleiło się do wszystkiego, nawet do dłoni położonej na stole. Nie wiem co mam ci więcej napisać, szczerze...
Ja po prostu pytam czym to pomalować teraz by nie było podobnego efektu i było w miarę odporne na kuchenne warunki.
-
Jeżeli to coś da, to teraz wygląda to tak.
-
Ale po co informacja czym było pomalowane
Widocznie po coś jest potrzebna.
Tak trudno napisać jak pozbyłeś się tego "czegoś" ze stolika? Chemią, samym papierem, cykliną/skrobakiem lub inną metodą?
Myślę, że mógłbyś zaolejować ew. wybór lakieru będzie pewnie zależny od tego co było przedtem a mogło śladowo zostać. Drewno wygląda na surowe ale czy masz pewność, że resztki tego "lakieru" wypite przez blat podczas lakierowania (kiedyś tam kiedyś) nie wejdą w reakcję z nową powłoką?
Jesteś tu nowy więc nie wiesz ale Tomek to fachowiec z dużym doświadczeniem i jak pyta to ma w tym jakiś cel. Na pewno by Ci pomógł gdyby znał więcej szczegółów ale Ty go olałeś...
-
Nie olałem, bo ludzi nie olewam. Napisałem tylko że nie wiem czym to było pokryte bo to nie mój stół i po prostu nie wiem. A powłokę usunąłem najpierw cykliną potem papierem 40 - 60 ręcznie a następnie szlifierka oscylacyjną z papierem o gradacji 80. Dziś jeszcze oczyściłem nogi. A w pon chce to wszystko potraktować papierem 120->150 i na koniec 220. Olej mówisz sprawdzi się w kuchni? Oleje są bezbarwne czy występują jakieś barwione?
Proszę nie uważać mnie za jakiegoś gbura czy coś po prostu zaczynam dopiero i nie wiem co ma znaczenie a co nie, dlatego nie wiedziałem co mam napisać. Myślamem że pierwszy post był wyczerpujący ale widocznie nie był :(
-
Ok, spokojnie. Wiem, że nie wiesz czym ten blacik pył pokryty. My też nie ale znając kolejne kroki które robiłeś by pozbyć się tego "czegoś" dobry fachman z doświadczeniem mógłby domniemywać co to mogło być i czym nie pokrywać odnowionego blatu żeby nie było ryzyka że nowa warstwa wejdzie w reakcję z pozostałościami starej (np. gdzieś w porach) - tak myślę ale jestem tylko amatorem i mam zbyt małą wiedzę. Jako "stary" forumowicz DiD wiem, że jak ktoś pyta to warto odpowiedzieć nawet, jeśli to pozornie nic nie wnosi do sprawy. Może pytający ma podobny problem i w ten sposób mu pomożesz?
Co do olejów to kojarzę (może błędnie), że są takie odporne (w granicach rozsądku) na wyższe temperatury. Może są i barwione - nie wiem ale zawsze możesz dać bejcę pod bezbarwny.
-
Ponieważ wyszlifowałeś do żywego to można zakładać, że usunąłeś wszystkie stare powłoki.
Potwierdzisz sobie to tym, że pył po szlifowaniu będzie pyłem (miałkim, sypkim, suchym) a nie grudkowatym, rozmazującym się czymś.
Jeżeli tak, to bez obaw możesz zastosować dowolne wykończenie: lakier, olej, nawet wosk - pod warunkiem, że nie będziesz na tym stawiał gorących naczyń.
Jeżeli chcesz olej to wystrzegaj się tych przeznaczonych do mebli ogrodowych, podłóg, drewna na zewnątrz.
Najlepiej użyj dedykowanych do blatów kuchennych (są też barwiące) np ten:
http://www.osmo.com.pl/pl/top_olej_do_blatow_kuchennych.php
-
Dobrze kolega Mily68 wyjaśnił sprawę.
Trudno orzec na odległość czym było pokryte . Ja przypuszczam że pokost,olej rzepakowy, może coś innego.
Proponuję:pokryć olejem ,z racji tłustych pozostałości wpitych w drewno
Czynności :
1. odtłuścić drewno bęzyną
2.warstwy- pierwszą ,drugą , trzecią - (1 część oleju+ 2 części benzyny)
nakładać ciągle rozprowadzając ,odczekać chwilę i zetrzeć szmatką .
3.Po min 24 godz szlif papierem ok "500" i nakładać już olej nierozcieńczony zawsze wycierając szmatką .Można miedzy warstwami dać szlif papierem "1000"
olej proponuje http://www.ceneo.pl/2030172