Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: karski w 12 Marca 2017, 12:50:26 czas Polski
-
Cześć,
chciałbym pokazać wam jak przebiega proces budowy mojego małego warsztatu, który służy też za garaż dla samochodu. Budynek został postawiony jako dobudówka przy stodole (chlew dla trzody 8) ) ale z latami życie na wsi się zmieniło i nie mamy już zwierząt, więc postanowiłem trochę go przerobić. Jako że nie mam w tym większego doświadczenia a wszystko robię sam, nie jest to profesjonalna przeróbka na profesjonalny warsztat, ale na moje domowe potrzeby mi wystarczy. Wymiary to 4m x 7,5m x 2,2m. Brak ocieplenia na zewnątrz.
Na pierwszych zdjęciach widać jak to wyglądało w zeszłym roku - jeden wielki burdel :) W zeszłym roku udało mi się położyć płytki na podłodze, wymienić okno na plastikowe i przerobić prawie całą elektrykę - głównie oświetlenie, na resztę przyjdzie czas. Zamontowałem też kozę, żeby grzała w zimę, ociepliłem drzwi garażowe oraz mam dostęp do bieżącej wody.
Nie linczujcie mnie proszę za styropian (2cm) wewnątrz, wiem że niewiele to da, ale postanowiłem powiesić panele na ścianie na stelażu, a skoro miałbym mieć pustą przestrzeń między panelami a ścianą, to już wolałem przykleić ten styropian. Tak dla własnego widzimisię.
Obecnie jestem w trakcie robienia stołu warsztatowego, który ma być głównym miejscem pracy. Wymiary to 4m x 65cm x 86cm wysokości - idealnie do pracy na stojąco i na siedząco. Stół robię z drewna jakie wpadło mi akurat w ręce - sosna, grubość 6cm.
Niestety wykonanie pozostawia trochę do życzenia z uwagi na starą, niedokładną heblarkę, którą mam - wykonaną przez dziadka. Wyregulowana najlepiej jak się da, ale i tak nie działa idealnie. Cóż, blat doprowadzę do porządku strugiem ręcznym tak jak potrafię, a że nie jest to stół do jadalni to nie musi być 100% perfect :)
Docelowo chcę posprzątać cały ten bajzel, wyrzucić co niepotrzebne, poukładać narzędzia, posegregować materiał, zrobić stół pod Makitę itp itd. Pracy mam przed sobą jeszcze bardzo dużo.
(http://i66.tinypic.com/2qi1and.jpg)
(http://i68.tinypic.com/kd1vfn.jpg)
(http://i63.tinypic.com/2ihs03c.jpg)
(http://i65.tinypic.com/23th114.jpg)
(http://i68.tinypic.com/6760pt.jpg)
(http://i63.tinypic.com/2sacpwh.jpg)
(http://i66.tinypic.com/2z6tvtl.jpg)
(http://i64.tinypic.com/2w6h4dx.jpg)
(http://i64.tinypic.com/nvw9yo.jpg)
(http://i65.tinypic.com/2ep4qp4.jpg)
(http://i65.tinypic.com/24azler.jpg)
-
starą, niedokładną heblarkę, którą mam - wykonaną przez dziadka
Zabrałeś się za solidne porządki . Mam prośbę - pierwsze co zrób to ochronę na paski klinowe wyrówniarki ,a szczególnie ochronę na noże wału podczas strugania
-
super aby tak dalej i bedzie gites, do stolu montazowego ja bym zrobil szerszy nawet ponad 80cm
-
Hej,
Nie chce Cie straszyć tym 2cm styropianem ale przy niekorzystnych warunkach możesz sobie wprowadzić grzyba. To już lepiej wg. Mnie było w ogóle tego nie ocieplac. Bo i tak te 2 cm to prawie nic nie da. A tak poza tym to gratuluję zaparcia i będę sledzil postępy.
-
Hej.
Co do wyrówniarki w pełni się zgadzam. Bezpieczeństwo to podstawa, jednak nie planuje juz jej używać. Konstrukcja jest spruchniała, blachy blatu pokrzywione. Kiedyś zrobię z noży i silnika nowy sprzęt ale to daleka droga. Póki co stoi i tyle z niej mam pożytku :)
Blaty 65cm wystarczą mi idealnie, bo chcę sięgać do ściany bez przechylania się o blat. Taki był domyślny plan. Będę też robił stół stolarski, mobilny, szerszy.
Styropian jest przyklejony na całej swojej powierzchni a między nim i boazerią będzie luz, tak samo jak będzie szpara u góry i juz jest na dole. Także o grzyba się nie martwię :)
-
To nie chodzi o luz między styropianem a boazerią ale o to gdzie przenosisz punkt rosy ocieplając dom od środka.
-
Styropian jest przyklejony na całej swojej powierzchni
nie lepiej
Do boazerii ,a luz wentylowany między nim a ścianą?
-
@tomekz, nawet jeśli lepiej, to już za późno ::)
Dzisiaj udało mi się pomalować konstrukcję stołu oraz przymocować ją do ściany kołkami. Jestem naprawdę zadowolony z efektu - kolor kasztan. Następny etap to dokończenie i przymocowanie blatów, a potem boazeria na ścianę.
(http://i67.tinypic.com/280dpe.jpg)
(http://i63.tinypic.com/v67l6s.jpg)
(http://i64.tinypic.com/206ex6q.jpg)
(http://i66.tinypic.com/2mi3tit.jpg)
-
Stół warsztatowy po byku ....będzie piękne miejsce pracy.
-
Super stół warsztatowy. Solidny i ciężki. Myślałeś może aby dorobić do niego stały ścisk stolarski? I jeszcze pytanko czy te kołki robiłeś "z ręki" wiertarką? Ja cholery dostaje jak z ręki robie, bo nie raz jak nawet wymierzę idealnie równo to później przy składaniu któryś zawsze ucieknie trochę :|
-
Myślałeś może aby dorobić do niego stały ścisk stolarski?
Tu niema co myśleć tu trzeba zrobić imadło stolarskie . A tak poważnie do dobra propozycja pewnie i stabilnie umocowany element to polowa sukcesu.
-
Myślałeś może aby dorobić do niego stały ścisk stolarski?
Tu niema co myśleć tu trzeba zrobić imadło stolarskie . A tak poważnie do dobra propozycja pewnie i stabilnie umocowany element to polowa sukcesu.
Chodziło mi o imadło właśnie, tylko się wysłowić nie umiałem :)
-
Dzięki :) prace wciąż trwają, dziś przymocowałem blaty ale jeszcze ich nie dokończyłem więc zdjęć brak.
Kołki wierciłem z pomocą prowadnicy na wiertła z wolfcrafta - widać ją na zdjęciu z wkrętarką. Polecam, jakieś 50 zł w castoramie. Potem to już tylko kwestia przeniesienia wymiarów i musi pasować.
Jeśli chodzi o imadło to chcę zamontować na jednej z nóg imadło ślusarskie do różnych prac, a takie większe drewniane - na większym stole, który mam dopiero w planach. Wszystko z czasem :)
-
Czy te czarne wkręty w tym stole to od gk?
-
Czy te czarne wkręty w tym stole to od gk?
Tak. Używam tego, co mam. Ale trzymają mocno.
-
Kiedyś z musu użyłem ich do skrecania dębowych blatów i każdy wkret miał urwany łeb. Po prostu nie trzymały. Dlatego mam do nich ograniczone zaufanie.
-
Prawda - zwłaszcza w czarnych lecą łby.
Widziałem więźbę gdzie jętki były łączone z krokwiami kątownikami stalowymi mocowanymi właśnie na czarne wkręty do drewna. Masakra co tam się działo...
Szkoda, że nie mam zdjęć, było by jak znalazł do forumowego tematu fuszerek :)
-
Z tego co pamiętam czarne wkręty są hartowane one się bardzo dobrze wkręcają , ale nie są odporne na dynamiczne obciążenia i pękają . Po za tym szybko rdzewieją i jak są zwłaszcza na zewnątrz robią brzydkie smugi z rdzy na drewnie
-
No cóż, póki co trzymają jak diabli i nie pękają, a wkręciłem ich już setki w różnych pracach :) Stół jest z sosny więc może poniekąd to sprawia, że łby nie odlatują. Tak czy inaczej póki co jest ok, a jak kiedyś zobaczę, że choćby jeden się rozpadł to je wymienię.
Żeby nie było niedomówień, używam takich:
(https://media.castorama.pl/media/catalog/product/cache/0/small_image/266x266/602f0fa2c1f0d1ba5e241f914e856ff9/W/k/Wkrety_Diall_do_drewna_3_5_x_35_mm_fosfatowane_1000_szt.-114898-138413.jpg)
-
-- UWAGA, DUŻO ZDJĘĆ! --
Cześć,
prace idą do przodu, zamontowałem blaty (sosna, taki mam materiał pod ręką) i boazerię (świerk). Z powodu braku porządnej strugarki stołowej blaty wyszły krzywe, także postanowiłem wyprostować je strugiem ręcznym. Ponieważ było to tak naprawdę moje pierwsze struganie w życiu, to nie wyszło idealnie - na stół do jadalni bym tego nie dał - ale ponieważ to jest warsztat to jestem całkiem zadowolony z efektu. W każdym razie żadna śrubka nie sturla mi się na ziemię :)
Gdy bejca wyschnie dorobię listwę z gniazdami elektrycznymi w miejscu łączenia boazerii ze stołem na całej długości, a w późniejszym czasie półkę na narzędzia pod sufitem i jakieś półki i/lub drzwiczki na dole pod blatem.
Jakby ktoś chciał znać kolory, to stół - Altax kasztan, a boazeria - Altax sosna. Może wyszła trochę za bardzo żółta (jeszcze mokra), ale w ciastoramie ciężko coś wybrać opierając się na wzornikach. Tak czy siak nie jest źle, boazeria jest na tyle jasna żeby pomieszczenie nie było zbyt ciemne i na tyle ciemna, aby nie było widocznych plam po brudnych łapach ;) Docelowo każdy stół w przyszłości chcę pomalować kasztanem a boazerię sosną.
Przepraszam za burdel w warsztacie, wiem, że oczy bolą. Ale już niedługo będzie porządek :D
(http://i67.tinypic.com/10pmst1.jpg)
(http://i64.tinypic.com/j67hb8.jpg)
(http://i64.tinypic.com/11l53c5.jpg)
(http://i63.tinypic.com/nqajpz.jpg)
(http://i68.tinypic.com/9swemw.jpg)
(http://i68.tinypic.com/svgwm8.jpg)
(http://i65.tinypic.com/idi0cl.jpg)
(http://i64.tinypic.com/2nuk6pu.jpg)
(http://i65.tinypic.com/os790k.jpg)
(http://i68.tinypic.com/25ic1dz.jpg)
(http://i63.tinypic.com/2jb6zko.jpg)
(http://i68.tinypic.com/34ry6ux.jpg)
(http://i63.tinypic.com/2ij0r2r.jpg)
(http://i67.tinypic.com/2wf496c.jpg)
(http://i63.tinypic.com/ji2is2.jpg)
(http://i65.tinypic.com/5bpnwy.jpg)
(http://i64.tinypic.com/1fe52g.jpg)
(http://i64.tinypic.com/2v7uetx.jpg)
(http://i65.tinypic.com/hweb2h.jpg)
(http://i68.tinypic.com/30k64iu.jpg)
-
No i super. Można działać.
-
Dla mnie jest OK, najbardziej zazdraszczam przestrzeni- ja operuję na 3m2 w piwnicy.
pozdro karski
-
Pięknie. Nie myślałeś żeby boazerie dać na mijanke? Wtedy by łączenia zniknęły przy tak wyrazistych deskach.
Nie mniej jednak całość nabiera krztaltow. Stół bardzo solidny!
-
Kawał dobrej roboty. A pod stołem to zrób sobie zamiast półek szuflady, są wygodniejsze i łatwiej utrzymzć porzadek :)
-
Dzięki.
3m2 to zawsze coś, znam ludzi, którzy nie mają nawet tego... chociaż faktycznie przydałoby się więcej miejsca.
Myślałem o mijance, ale chciałem mieć jedną linię łączenia, którą widać, a nie kilka mniejszych. Boazeria nie jest idealna i zawsze byłby ślad. Deski faktycznie są wyraziste, ale to głównie wina sosnowej bejcy - im dłużej na nią patrzę, tym bardziej chciałbym coś stonowanego - ten żółty jest za mocny. Kupiłem nawet orzech na próbę i pomalowałem kawałek, ale wygląda to tylko gorzej, jakby deski były brudne. Więc albo trafię na jakiś fajny kolor, który to przykryje, albo będę musiał się przyzwyczaić ;)
Szuflady będą a i owszem, ale najpierw mam inne priorytety :) Niedawno zamontowałem listwę z gniazdkami - bardzo ułatwia życie w warsztacie. Zrobiłem też mały porządek, a następny krok to stół pod Makitę - na ostatnich zdjęciach widać, z czego będzie zrobiony. Pozostaje siąść do SketchUpa i zrobić projekt. Swoją drogą zastanawiałem się, czy nie wyrzucić metalowego blatu Makity i zastąpić grubą sklejką, bo wydaje mi się, że jest lekko krzywy po jednej ze stron. Ale chyba po prostu położę sklejkę na nim i stracę te 2cm na wysokości cięcia. A wy macie jakieś doświadczenia z MLT100? Może jakieś rady? :)
(http://i68.tinypic.com/154hmps.jpg)
(http://i65.tinypic.com/n36dd3.jpg)
(http://i65.tinypic.com/14b6e7o.jpg)
(http://i66.tinypic.com/2ui88rq.jpg)
(http://i68.tinypic.com/2z80z8j.jpg)
(http://i63.tinypic.com/11jnpcz.jpg)
(http://i67.tinypic.com/2i1kojr.jpg)
-
Ja na Twoim miejscu założył bym gniazdka hermetyczne i chociaż część z bolcem, bo na pewno będziesz używał jakiś sprzętów wymagających bolca.
-
masz dwu żyłową instalacje że użyłeś tych gniazd z przedłużaczy? Warsztat super zazdroszczę miejsca powierzchni
-
Proponuję, abyś przemyślał temat instalacji elektrycznej. Tak jak sugerowali moi przedmówcy, instalacja powinna być z uziemieniem, poprowadzona przewodami o większym przekroju niż kabel w przedłużaczu. Będziesz tam podłączał silniki o znacznej mocy i zbyt mały przekrój będzie powodował nagrzewanie instalacji, co może powodować jej zapaleniem się. Praca na nieuziemionych narzędziach elektrycznych to prosta droga do nieba, jeśli jesteś grzeczny. Na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać. Poza tym jeżeli przewody prowadzone są drewnem, to wymagane jest ich ułożenie w rurkach a wszystkie gniazda powinny być hermetyczne.
-
Koledzy, w pełni rozumiem wasze obawy i zgadzam się z waszymi argumentami, jednak spieszę z wyjaśnieniem dlaczego zrobiłem tak a nie inaczej. Przede wszystkim nie chodzi o szczędności. Nie oszczędzam na bezpieczeństwie i nie jest mi żal wydać kilka zł więcej na lepsze gniazda. Zamysł jest taki, że do tych gniazd będę podłączał jedynie sprzęt, który oryginalnie nie posiada wtyku z uziemieniem - czyli wszelkie lampki, ładowarki, moja stara lutownica i inne, małe narzędzia i tym podobne. Elektryka pod maszyny to już inna bajka, ale niestety również temat przyszłości (niedalekiej). Co więcej cały przewód do 3x2,5 - drut twardy, izolowany (od początku do końca instalacji brak kabla z przedłużacza). Myślę, że na powyższe potrzeby wystarczy :) Dlatego też wybrałem gniazda bez bolca na uziemienie. A jeśli chodzi o ich usadowienie, to wierzcie mi, że przemyślałem sprawę pod każdym kątem i dopóki nie przyjdzie tornado, które zwieje mi dach i zaleje gniazda deszczem dopóty nie obawiam się, że coś się w nie wleje. Mimo wszystko cały czas myślę o plastikowych zatyczkach na gniazda, których akurat nie będę używał. Tak dla 100% bezpieczeństwa przed każdym wyjściem z garażu jednym przełącznikiem odcinam całą elektrykę - gniazda i lampy - więc nie mam obaw, że coś niedobrego stanie się pod moją nieobecność.
-
Widziałem na pinterescie. Możliwe, że skorzystam :)
-
Co do styropianu od wewnatrz, inni koledzy się wypowiedzieli. Myslałem, że jeszcze zdążę, ci powiedzieć, żeby ten styropian pomalowac czyms paroszczelnym i dobrze uszczelnić miejsca styku płyt styropianowych i styku ze scianą i stropem. Ale już położona boazeria. Musisz kontrolować co sie dzieje pod styropianem, może jakaś rewizja? Przy dobrym ogrzewaniu w zimie, grzyb jest prawie pewny, chyba, że sciana na 50 cm z dobrej cegly czy pustaka.
-
Cześć ponownie,
prace idą bardzo powoli ale do przodu. Poniżej piła stołowa, jeszcze niedokończona. Zaznaczam, że dodatkowy blat oraz sanki bez swojego mini-blatu są celowym zabiegiem. Piła na wykończeniu, chociaż dojście do precyzji (dziesiąte milimetra) z Makitą wymaga bardzo dużo cierpliwości ::)
Po drugiej stronie stołu będzie frezarka.
Bałagan jak był tak jest ;)
(http://i66.tinypic.com/2hhn9m0.jpg)
(http://i63.tinypic.com/aeqrk4.jpg)
(http://i67.tinypic.com/35bv3mv.jpg)
(http://i67.tinypic.com/vxlw9f.jpg)
(http://i64.tinypic.com/jglgzn.jpg)
(http://i63.tinypic.com/29ap4sg.jpg)
(http://i67.tinypic.com/kugwg.jpg)
(http://i67.tinypic.com/29xhjt4.jpg)
(http://i66.tinypic.com/mkgr4i.jpg)
(http://i68.tinypic.com/dg74uv.jpg)
-
Bałagan jak był tak jest
Wytrzymaj ;)
Dobrze Ci idzie!
-
Bałagan jak był tak jest
Wytrzymaj ;)
Dobrze Ci idzie!
Albo poproś o "pomoc" okolicznych złomiarzy - posprzątają ;)
-
Bardzo mi się podoba i stoję przed taką zabudową. Mam jednak duży stary stół stolarki i będę chciał go w tej zabudowie zmieścić.
Nie dziwię się też kolegom, za krytyczne uwagi co do prądu. Obecnie mam prąd rozprowadzony znacznie prymitywniej niż TY, lecz przy okazji znacznie bezpieczniej. Korzystam co prawda z przedłużaczy jednak z uziemnieniem. Nadto zakupiłem takie, które mogłem przytwierdzić do ściany ( jak starodawna instalacja zewnętrzna). Nie zrezygnuję z tego rozwiązania. Instalacja nie ma pożywki dla ognia. Nadto jest centralnie odłączana w chwili mojego opuszczenia warsztatu (jeden wyłącznik wyłącza /odcina ) napięcie w całym warsztacie. Dodatkowo zakupiłem takie rozwiązanie, do którego podpina się kable od dołu- powoduje to, że nie dostają się do gniazd wióry czy pył, kurz . Mam nawet w warsztacie gaśnicę. Nie uważam, że jestem walnięty, tylko zwyczajnie ostrożny. Tym samym wołany na obiad, wyłączam wszystko jednym przyciskiem i mam pewność, że żadne urządzenie nie zostało pod napięciem. Co do połączenia kołkowego blatu, to czy wystarczy? Ja myślałem o piórze w wpuście. Ja się nie znam i nie mam doświadczenia. Nie krytykuję, tylko grzecznie pytam bardziej doświadczonych. Myślałem też o oleju lnianym na blat ale też nie mam pewności, czy to dobre rozwiązanie. Wędzarnię z dębowych desek wysmarowałem ze zrozumiałych względów olejem jadalnym - chyba 7 lat temu i nadal deszcz, śnieg i mróz jej nie po szkodziły.
-
naprawdę świetnie to wygląda
-
Karski jaki masz pomysl na culage? Oryginalny zacisk suwany po katowniku czy cos innego?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jakacor ja u siebie robiłem właśnie taką culagę
tzn nową do piły w stole
-
Daka myslalem o czyms takim:https://youtu.be/um-iptnKVko
Twoje rozwiazanie bedzie jednak prostsze w konstrukcji. Ja poki co poprawilem tylko culage i zostawilem ja na oryginalnym mocowaniu:
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170719/19525dbb6cad7c7a5a5ae92377e0c2a6.jpg)
Jesli zdecyduje sie na zabudowe pily to bede myslal o jakims lepszym rozwiazaniu - pewnie takim jak Twoje. Ewentualnie mozna by pomyslec o zrobieniu T-track na przedniej i tylnej krawedzi - wtedy mozna zblokowac culage z przodu i z tylu. Alternatywnie tylko tyl niech sie slizga po jakims rowku wtedy bedzie lepiej prostopadlosc trzymal. Nie wiem jednak czy to nie bedzie przerost formy nad trescia.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
jeśli masz miejsce nie zastanawiaj się nawet zupełnie inaczej się tnie jak jest zabudowana a, co do culagi to ja szedłem w tą prostszą stronę :D