Forum stolarskie Domidrewno.pl
Maszyny stolarskie => Inne => Wątek zaczęty przez: Lirorobert w 24 Marca 2017, 01:12:26 czas Polski
-
Witam szanownych kolegów.
Z reguły jestem odporny na reklamy i ostrożnie dokonuję zakupów. Potrzebowałem do pracy poręcznego dobrego oświetlania.
Po obejrzeniu filmów JarkaO i przeczytaniu kilku recenzji zdecydowałem się na zainwestowanie w lampy festool.
Tak więc stałem się posiadaczem dwóch lamp, jedna "Syslite Kal II", a druga "Duo"
Po kilku miesiącach używania mogę już podzielić się moimi spostrzeżeniami.
Na początek Festool "Syslite Kal II"
Zakupiłem pełen zestaw SET, bez dodatkowej baterii.
Muszę powiedzieć że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Rozmiar pozwala na noszenie jej zawsze przy sobie, w plecaku oczywiście, co w moim przypadku jest bardzo ważne bo często u klienta na wycenie pozwala mi doświetlić pewne miejsca.
Osobiście nie stwierdziłem żadnych braków czy uchybień.
Bardzo fajna lampa, warta wydanych pieniędzy.
Przegubowy uchwyt pozwala na zamontowanie jej właściwie wszędzie i bez większych trudności.
Z praktyki już wiem, że zawsze powinno się mieć ze sobą ładowarkę i właściwie doładowywać na bieżąco, o ile jest taka możliwość.
Jakoś zawsze mi się wyładowywała w momencie kiedy nie powinna.
Nieco inaczej ma się sprawa z Festool "Duo".
Zakupiłem ją włącznie ze statywem.
Na początek powiem że bardzo jestem zadowolony z niej i nie żałuję wydanych pieniędzy, pomimo, że jest kilka drobiazgów wartych moim zdaniem poprawy.
Po pierwsze brakuje w niej po prostu wyłącznika. Nie wiem dlaczego producent nie pomyślał o zamontowaniu go. Włączanie i wyłączanie lampy odbywa się poprzez wkładanie i wyjmowanie wtyczki z gniazdka. Dla mnie nie zrozumiałe.
Druga rzecz to brak możliwości zmiany mocy.
Świeci bardzo mocnym światłem, co nie zawsze jest potrzebne i przydała by się opcja zmiany natężenia, lub możliwości wyłączania sekcji w lampie.
Zauważyłem podczas pracy z nią, że jest spory dyskomfort spowodowany tym, że światło zawsze wpada gdzieś w oko, i oślepia. Ciągle trzeba ją przestawiać tak, aby uniknąć tego.
Rozwiązaniem mogłoby być podniesienie jej wyżej na statywie, ale tutaj tez zauważyłem niedociągnięcie moim zdaniem. maksymalna wysokość na jaką można ją podnieść, to około 2m i niestety jest to wysokość oczu osoby stojącej w pozycji wyprostowanej. Idzie się jednak przyzwyczaić.
I największy brak moim zdaniem, to brak głowicy pozwalającej na zmianę kąta oświetlenia.
Taka głowica pozwoliła by na skierowanie oświetlenia na przykład na sufit, a to z kolei pozwoliło by rozproszyć światło na całe pomieszczenie.
Nie mniej lampa działa bez zarzutów i polecam ją wszystkim.
-
Niesponsorowana recenzja
Czyli jeszcze nie masz kasy na kącie , czy może jakiś ekstra rabacki dostałeś :P
A firma na F jak to F dobra firma tylko ceny trochę z kosmosu :P
-
Żadnych rabatów i układów.
???
Nie mam czasu na to.
-
ceny trochę z kosmosu :P
Albo my z wynagrodzeniem 50 lat za murzynami ::) :o :P
@MChObi jakby co, rasistą też nie jestem :)
-
krzyś48 Nie chodzi mi tu o relację ceny do naszych zarobków ale o porównanie na tle konkurencji. Wiadomo maszyny jak maszyny jedne pracują dłużej inne krócej ale jeśli np taka przykładnica kątowa do szyny makity kosztuje ok 120 pln a taka sam firmy na F 350 to coś jest tu nie halo . Takie moje zdanie.
PS. "Halo policja proszę przysłać radiowóz do internetu mamy tu......" :D
-
Sorki... ale jakby nie świeciła, to 800 zeta nie dam za lampkę ...
-
Jakbyś tyle dostawał 3 h pracy to byś inaczej na to patrzył. Jednak jesteśmy w pl i to kształtuje nasz pogląd. A i zeby nie bylo ze sugeruje ze kolega Robert ma takie stawki :D taki tylko przyklad z glowy podalem
-
Nie przesadzajmy z tym " zachodem " . Mam u siebie w okolicy zaprzyjaźniony sklep i wiem ,że w Polsce te lampy , czy też ogólnie narzędzia Festoola sprzedają się bardzo dobrze. Coraz więcej ludzi świadomie wybiera markowe narzędzia , bo pracuję się nimi szybko , precyzyjnie , a przy okazji są też dobrą wizytówką przed klientami .
Jakiś czas temu przeglądałem ofertę oświetlenia i cena kilkaset zł za lampę to norma - piszę o markowym sprzęcie . Fakt , faktem Festool był najdroższy bo koszt lampy bez statywu to wydatek około 1300 zł , ale były też Bosch , Metabo , które oscylowały w granicach 800-1000 zł . Owszem , można kupić halogen za 200 zł z żarnikami , które przy byle jakim potrąceniu lampy po prostu strzelają ,a przypadkowe potrącenie narzędzia na budowie to po prostu norma . Więc,dobre , sprawdzone oświetlenie to nie żadna fanaberia w dzisiejszych czasach .
-
maksymalna wysokość na jaką można ją podnieść, to około 2m i niestety jest to wysokość oczu osoby stojącej w pozycji wyprostowanej.
Chyba koszykarza. ;D :P
-
a przy okazji są też dobrą wizytówką przed klientami
Dopóki fakt pracowania na przesadnie drogim sprzęcie będzie jednym z kryteriów decydujących o zakupie, do tego czasu będziemy mentalnie za naszymi kolegami z US czy DE.
-
Leching, źle mnie zrozumiałeś . Nie miałem na myśli lansu .
-
Przesadnie drogi?
W tamtym sezonie spaliłem mieczówkę Festool SSU200.
Podłączyłem ją do agregatu bez regulatora napięcia czyli ewidentnie moja wina.
- naprawiono mi ją w ramach gwarancji,
- dealer na czas naprawy zaproponował mi maszynę zastępczą,
- kurier odebrał i odwiózł maszynę na koszt serwisu.
Każdą maszynę da się zepsuć, dla mnie ważne jest to - co potem, a z takim serwisem jak Festool w innych firmach się nie spotkałem.
-
Dokładnie, można przyjąć że cała obsługa, podejście do klienta i serwis jest ukryty w tej cenie. I nie ma co się oszukiwać, bardzo źle wygląda jak przychodzi do was fachowiec i z wiertarki mu śmierdzi po kupił ja za 50zl i już umiera. Wiadomo każde narzędzie może się popsuć na budowie, ale jest zdecydowanie większa szansa że zepsuje się nam wkrętarka za 300zl niż festool czy inne markowe i równie dobre narzędzia które po prostu do pracy profesjonalnej muszą być zdecydowanie wytrzymalsze. Podsumowując dla mnie też za drogo ale nie dziwie się że ludzie kupują ich sprzęty. 😉