Forum stolarskie Domidrewno.pl

Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: fliegermaus w 07 Kwietnia 2017, 12:36:04 czas Polski

Tytuł: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 07 Kwietnia 2017, 12:36:04 czas Polski
Kupiłem strug Stanley Bailey 1-12-006, ale z racji małego doświadczenia ze strugami (z mniejszym nigdy nie miałem problemu) chciałbym zapytać, czy takie zjawiska są dla tego typu struga naturalne:
Strug naostrzony, ale tylko pod kątem 25 st., bez robienia dodatkowej fazy 30 st. i sztuczek z linijką z drugiej.

Jeżeli Bailey to nienajlepszy wynalazek, co innego mogę kupić do 500 zł? Używane odpadają, nie kręci mnie odnawianie narzędzi, już sama konserwacja to wystarczający wysiłek.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 07 Kwietnia 2017, 13:37:16 czas Polski
Przede wszystkim to prosimy o zdjęcia. Bez zdjęć trudno jest coś powiedzieć.
Spróbuj ustawić odchylacz wiórów 2 do 1,5 mm od przedniej krawędzi noża.
Darcie tylnego uchwytu może być spowodowane tym ,że żaba jest za bardzo cofnięta do tyłu.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Salbertone w 07 Kwietnia 2017, 13:40:20 czas Polski
Prześlij trochę fotek.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 07 Kwietnia 2017, 13:52:36 czas Polski
Witam

Napisze, co ja wiem na ten temat:
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 07 Kwietnia 2017, 14:07:18 czas Polski
Jeżeli usta w twoim strugu są takie wąskie, że nie da się ustwić więcej niż 0,7 mm to możesz przód trochę wypiłować pilnikiem.

Nie udzielaj takich rad bo strug jest prawdopodobnie do reklamacji. Poza tym pilnikiem można narobić więcej szkody niż pożytku.
Czy nóż jest położony fazą do dołu ? Bo już były takie przypadki ,że Stanley'e przychodziły źle zmontowane.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 07 Kwietnia 2017, 14:57:09 czas Polski
Krzysiek, jest na pewno fazą do dołu. Odchylacz przywróciłem do pozycji ok. 2 mm od ostrza, ale testowałem rozmaite położenia. Na początku raczej chodziło mi tylko o to, czy to normalne, że strug nie pozwala na zrobienie szerszej szczeliny (w instrukcji nic o tym nie widzę).

Tak myślę, że może gdyby żaba trzymała ostrze pod nieco większym kątem od podłoża, wtedy szczelina by się powiększyła, ale przecież nie będę podkładał pod ostrze dystansów z drewna albo blaszek.

Mam też strug nr 4 Bailey i mały równiak Stanleya 12-020. Te potrafię ustawić i dobrze mi się nimi pracuje. Tylko ten długi stwarza problem, ale to mój pierwszy tak duży strug, może to inna konstrukcja?

Wieczorem sprawdzę kąty (to, o czym pisze Rafalski) i wyślę zdjęcia.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 07 Kwietnia 2017, 15:35:30 czas Polski
Cytuj
Nie udzielaj takich rad bo strug jest prawdopodobnie do reklamacji. Poza tym pilnikiem można narobić więcej szkody niż pożytku.
To nie było mniemane jako rada "wypiłuj" a bardziej jako ewentualność "możesz wypiłować". Czy strug będzie do reklamacji, to myślałem że fliegermaus będzie w stanie sam zdecydować, czy go odda, czy też zacznie majstrować.
Jeżeli usta są ewidentnie za wąskie, to użycie pilnika wydaje mi się być najłatwiejszą opcją, jaką szkodę można tak wyrządzić? Wychodze z założenia, że każdy jest w stanie określić czy jego umiejętności wystarczą na taką czynność czy nie.

Co do ocierającej dźwigni to jest jeszcze jedna możliwość. Ewentualnie powierzchnie którymi żaba przylaga do korpusu na obu częściach nie zostały wyfrezowane wystarczająco głeboko i żaba siedzi po prostu za wysoko. Jeżeli żaba siedziała by niżej to dla zachowania takiej samej szczeliny w ustach musiałaby być przesunięta do przodu, a wtedy dźwignia oddaliła by się od uchwytu.
A jak już jesteśmy przy tych powierzchiach, to warto sprawdzić czy są one równo wyfrezowane i nie pociaprane farbą.

Jeżeli fliegermaus ma jeszcze No 4, to może porównać wszystkie pozycje. Poza szerokością wszystko powinno być analogiczne do tej szóstki.

Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 08 Kwietnia 2017, 00:39:34 czas Polski
Istnieje jeszcze taka hipoteza ,że szczelina została wycięta nie w tym miejscu co potrzeba. Co przy obowiązującej w Stanley'u hinduskiej jakości chodnikowej jest bardzo prawdopodobne, sugerowałbym złożenie reklamacji.
A swoją drogą skoro dysponujesz budżetem 500 zł na strug , to za tę cenę znalazłbyś ofertę na Ebay'u odpowiedniego struga używanego ale przygotowanego do pracy. W opisach ofert znajdują się informacje czy narzędzie wymaga renowacji, czy jest gotowe do pracy. Dodatkowo koncentrujesz się na ofertach z prawem zwrotu i nic nie ryzykujesz. Oszustwa na Ebay'u zdarzają  się bardzo rzadko.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 08 Kwietnia 2017, 02:11:10 czas Polski
Czy szczelina znajduje się na swoim miejscu nie mam jak sprawdzić. Nie obawiam się zakupu na Ebayu samego w sobie, bo nierzadko tam kupuję, ale raczej nowe rzeczy. Nie czułbym się komfortowo kupując używany strug, nie wiem nawet, na jakie marki patrzeć. Kupiłem Stanleya, bo znam markę Stanley...

Hipoteza o ostrzu noża nie tworzącym kąta 90 st. z krawędzią jest słuszna, jest to 90,5 st. Krawędź łamacza wiórów też tworzy kąt 90,6 st. z krawędzią boczną. Niestety, w tę samą stronę, więc niedokładności się nawzajem nie niwelują :-)

Zrobiłem zdjęcia szczeliny - największej, jaką udało mi się uzyskać, ustawienia żaby i odległości dźwigni od uchwytu.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 08 Kwietnia 2017, 08:12:38 czas Polski
Sposób zweryfikowania położenia szczeliny jest prosty. Odchylak 2 mm od krawędzi noża, przednia krawędź żaby wisi lekko nad szczeliną tak by zjeżdżający po jej pochyłości nóż nie zaczepiał o stopę. Wodzik regulacji położenia noża maksymalnie do góry.
Zakładasz noż z odchylakiem, spinasz dociskiem. Stopka docisku musi być powyżej otworu w odchylaku na wodzik. Zjeżdżasz nożem w dół , w momencie dojścia ostrza do dolnej powierzchni stopy musisz mieć szczelinę 2-3 mm. Jeżeli tak nie jest strug jest s...ony. Szczelina została wyfrezowana w złym miejscu . Ja taki strug bym reklamował. Dźwignia regulacji bujania nożem jest do podgięcia.
Jakiej grubości jest nóż ?
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 08 Kwietnia 2017, 20:24:32 czas Polski
Wykonałem ten test i szczelina ma ok. 1 mm (ze wskazaniem na mniej). Nóż ma grubość 2 mm.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 09 Kwietnia 2017, 03:01:35 czas Polski
Na tym trzecim zdjęciu to niby wygląda dobrze i aż mi się nie chce wierzyć, że to drugie zdjęcie jest zrobione przy tym samym ustawieniu żaby.

Znalazłem trochę czasu aby się przyglądnąć moim szóstkom. Postarałem się zrobić zdjęcia z identycznej pozycji - może przydadzą się do porównania.
Mam szóstkę stanleya i jakąś bezimienną, która nie posiada żadnych znaków na odlewie oprócz "No 6". Porównując ujęcia widać, że mój stanley i strug od fliegermaus był odlewany w innej formie. Do stanleya zdecydowałem się założyć nóż JUUMA, który ma grubość 3,1mm. Ten nóż nie mieścił się wtedy w ustach, więc je poszerzyłem pilnikiem. Usta teraz mają szerokość 6,7mm, nie wiem ile było oryginalnie, ale ten drugi ma 5mm, a też już ciut wyrównywałem pilnikiem przednią krawędź.
Na pierwszych zdjęciach widać stanleya i tego drugiego od góry. Obie żaby są tak ustawione, aby ich ukośne powierzchnie pokrywały się z tylnią krawędzią ust, w stanley'u jest troszeczkę w przód. W bezimiennym tą tylną krawędź też poprawiałem pilnikiem, stanley tam jest jeszcze nie ruszony. O ile pamiętam, to przy bezimiennym skorzystałem u kolegi z frezarki i poprawiłem też powierzchnie do których przylega żaba.
W stanley'u szczelina wynosi ok. 1,1mm, w tym drugim ok. 1,4mm. I obie nie będą wiele szersze, bo noże albo dotykają tylnej krawędzi ust, albo są od niej oddalone tylko o parę dziesiątych milimetra.
Na ostatnie ujęcie zabrakło już miejsca, więc pozwolę sobie dodać je w dodatkowej odpowiedzi.

Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 09 Kwietnia 2017, 03:14:49 czas Polski
Tutaj wyraźnie widać tylną krawędź ust i jak żaby są oparte o "dno" struga.
Może u fliegermaus'a ta krawędź nie jest wykończona pod tym samym kątem co żaba?
Ewentualnie zrób zdjęcie z podobnej pozycji i daj do porównania.
Nie wiem jaką szczelinę można normalnie uzyskać w stanley'u, ale jeżeli usta są mają szerokość 5mm jak w moim bezimiennym, to dużo więcej niż te 1,4mm raczej się nie ustawi.

Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 09 Kwietnia 2017, 13:02:06 czas Polski
W moim strugu żaba nie dotyka dna struga. Centralna wypustka w dnie struga (żaba ma nią wycięcie) stanowi w przekroju linię łamaną, ale żaden z odcinków tej linii nie ma dokładnie tego samego kąta, co żaba. Co gorsza, przy odsunięciu żaby nieco do tyłu, wypustka wystaje ponad płaszczyznę żaby. Naszkicowałem to, żaba na zielono :)

Wszystkie zdjęcia z mojego poprzedniego posta zrobiłem nie regulując żaby, ale zauważ, że zdjęcie stopy jest zrobione pod kątem, więc widać więcej prześwitu między ustami, a ostrzem.

Zrobiłem też zdjęcie tego, co naszkicowałem, ale nie wiem, na ile będzie to widać (jest pod dziwnym kątem, ale tylko tak można cokolwiek zobaczyć).
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 09 Kwietnia 2017, 15:52:50 czas Polski
O chole.... , kto tak spierdo..... ten strug?
Ten mój stanley nie jest przykładem najwyższej klasy wykonania, ale to co ty pokazałeś ... :-[  :'(
Ja bym powiedział: albo reklamacja, albo pilnik.
Szkoda, że JUUMA Nr 6 nie mieści się w twoim budżecie, bo ten bym polecił. Za 80,60 Euro (najniższa cana jaką na znalazłem na szybko) można dostać Nr 6 firmy Kunz: https://www.systemshop24.de/KUNZ-Rauhbank-Nr-6?gclid=COPHksu4l9MCFYu4GwodLEgOXQ   Nie orientuje się jak tam u nich wygląda z dokładnością, więc nic więcej na ten temat nie mogę napisać.

Troszkę mnie zdziwiło twoje zdanie "W moim strugu żaba nie dotyka dna struga.". Albo się tutaj nie zrozumieliśmy, albo u ciebie jest na prawdę tak spierniczone. Zaznaczyłem na twoim szkicu miejsce, gdzie właściwie żaba powinna się opierać o dno struga. Poza tym żaba powinna tam mieć wyfrezowaną powierzchnie, aby przylegać do dna, a nie taką ostrą krawędź jak na twoim szkicu.
Jeżeli żaba tam z przodu wisi w powietrzu, to odsyłaj ten strug  a kup sobie używany spust drewniany.
Nie znam polskiego rynku używanych strugów, ale na niemieckim ebay dostępne są spusty firmy Ulmia, ECE czy Steiner wyśmienitej jakości. Można wydać 50 euro, ale dostaniesz też taki do 20 Euro.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 09 Kwietnia 2017, 16:23:06 czas Polski
Jednak przesadziłem, nie ma już przerwy między podstawą struga, a żabą, gdy naprawdę mocno dociągnę dwie śruby mocujące żabę.

Sprzedawca zgodził się przyjąć ten strug od razu wysyłając drugi - tu nie mam zastrzeżeń i mógłbym polecić, ale nie wiem jak jest z wymienianiem nazw konkretnych firm.

Używanego nie kupię, bo: 1. za mało wiem o strugach, aby ocenić stopień zużycia przed i po zakupie, 2. nie chcę odnawiać - bo mnie to nie kręci. Mogę za to wydać nawet 800 zł na strug, bo zakładam, że taki posłuży mi przez 10 lat amatorskiego używania. 1500 zł na Lie Nielsen albo Veritas nie ma mowy, za dużo. W dodatku - to z innej beczki - planuję kupić za jakiś czas strugarko-grubościówkę i kto wie, może się okaże, że zastąpi mi ona spustnik (nie mam pewności). Będę się wtedy głupio czuł ze strugiem za 1500.

Gdyby kolejny Stanley 6 okazał się podobnie kiepsko wykonany - naprawdę jest sens orientować się na strug drewniany? Obawiam się jego regulowania. Widziałem film z postukiwaniem w tył struga oraz w ostrze i nie podoba mi się to...
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 09 Kwietnia 2017, 17:04:42 czas Polski
W drewniane strugi całe generacje stolarzy już postukiwało. Naprawdę nie jest to takie trudne. Przy drewnianym spuście nie stuka się z tyłu, a w górną powierzchnię przed nożem, tam jest osadzony grzybek do pobijania.
Ja piszę o takich urzywanych spustach, w których najwyżej trzeba naostrzyć żelazko (ewentualnie trochę wygładzić lustro) i stopę przeciągnąć kilka razy po papierze ściernym. Ale nie godzinami czyścić, szlifować, wyrównywać itd.
Jeżeli jesteś w stanie wydać trochę więcej, jak teraz piszesz, to polecam strugi z nowej chińskiej produkcji:
https://www.feinewerkzeuge.de/eputz6.html
https://www.dictum.com/de/werkzeuge/holzbearbeitung-metallbearbeitung/hobel/dictum-hobel/703333/dictum-kurzraubank-nr-6?ftr=_16__99_2_12_12
Ja mam czwórke i mały jednoręczny JUUMA od feinewerkzeuge.de z Berlina i jestem z nich całkowicie zadowolony. Tutaj na forum było już też pisane o tych strugach pod nazwą quiangsheng czy luban.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 14 Kwietnia 2017, 11:16:14 czas Polski
Dostałem nowy egzemplarz mojego Stanleya 6 i mam mieszane uczucia. Tym razem wypustka pośrodku nie wystaje już sponad żaby i największa szczelina wynosi 1,3 mm (grubość ostrza: 2mm). Czy to akceptowalne parametry? Pytam, bo z miejsca zapycha mi się od żywicznej sosny, a nie mam tego problemu np. z czwórką, która ma nieco szerszą szczelinę, co najmniej 2mm.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 14 Kwietnia 2017, 13:28:10 czas Polski
Widziałem ostatnio na Ebay'u starą "szóstkę" Stanley'a za 45 funtów + wysyłka ( około 20 funtów) w ewidentnie dobrym stanie tylko nóż do ostrzenia.
http://www.ebay.co.uk/itm/262934439869?_trksid=p2055119.m1438.l2649&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT
Miał szczelinę około powyżej 2 mm , bliżej 3 mm , przy wysuniętym nożu.
Ten , który Ty masz jest w dalszym ciągu za ciasny.
Popatrz jeszcze tutaj ,  ten jest z UK:
http://www.ebay.co.uk/itm/Vintage-Stanley-No-6-Plane-in-Very-Good-Condition-For-its-Year/262906002883?_trksid=p2047675.c100011.m1850&_trkparms=aid%3D222007%26algo%3DSIC.MBE%26ao%3D1%26asc%3D40656%26meid%3D24d2b2fefde44aceb5ae23997cdc4639%26pid%3D100011%26rk%3D4%26rkt%3D12%26sd%3D262934439869
Pisałeś zdaje się ,że dysponujesz budżetem około 500 zł na taki strug.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 14 Kwietnia 2017, 15:59:21 czas Polski
@krzysiek: naprawdę myślisz, że ta szczelina jest za wąska?
Akurat byłem w moim warsztaciku i przeprowadziłem kilka prób.
Strugałem kawałek suchej sosny czy tam świerku, szerokość 32mm.

Najpierw moim stanley 4, szerokość ust 1,4mm (to jest prawie maksymalna szerokość, może dało by się jeszcze nastawić na 1,5mm). Łamacz wiórów ustawiony ok. 0,3mm od ostrza. Strugałem nim wiórki grubości od 0,05mm  do 0,16mm. Przy 0,16mm wiór już się szarpał i musiałem bardzo mocno pchać strug. Potem nastawiłem łamacz wiórów na 1,5mm  i strugałem od 0,13mm do 0,42mm. Przy 0,42mm było już bardzo ciężko.

Następnie strugałem moją bezimienną szóstką, bo ta jest jeszcze prawie w oryginalnym stanie i ma ten cienki nóż. Szerokość ust również 1,4mm. Przy ustawieniu łamacza wiórów na 1,1mm udało mi się osiągnąć wiór o grubości 0,32mm. Ponieważ nóż był już trochę tępy, wsadziłem nowy (grubość również 2,0mm ) i łamacz nastawiłem  na 1,8mm. Teraz najgrubszy wiórek miał  0,45mm.

Przy żadnej próbie wióry nie zapychały mi struga. Przy tych grubych wiórach musiałem już dobrze pchać moje strugi. Wątpię, czy udało by mi się strugać całą szerokością noża.

Pytanie jest, jak grube wióry strugał fliegermaus?
fliegermaus: czy sprawdziłeś, jak dobrze łamacz wiór przylega do lustra żelazka? Jak dobrze wygładziłeś lustro?

Może jeszcze dodam, że przeprowadziłem podobną próbę drewnianym równiakiem. Szczelina ust ma tutaj 1,7mm. Startowałem z wiórkiem 0,07mm, najgrubszy wiór miał tutaj 0,7mm i łamał się co 8... 9cm.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 14 Kwietnia 2017, 16:06:25 czas Polski
Przede wszystkim tak - nie gładziłem stopy struga, bo liczę się z możliwością jego zwrotu i powinien być w stanie fabrycznym. Ale idzie po drewnie dość gładko, gdy schowam ostrze.
Strugam drewno o szerokości 35 mm, a więc istotnie węższe, niż nóż. Właściwie funkcja łamacza wiórów nie jest dla mnie w pełni jasna, ja po prostu wysuwam ostrze na bardzo niewielką odległość, aby uzyskać cienki wiór. Łamacz jest ustawiony ok. 2mm od ostrza. Wiórki wychodzą bardzo cienkie, żadne tam 0,16mm. Może problem polega na tym, że drewno miało trochę nieładnych miejsc po strugarce (takie kupiłem) i niektóre wiórki były bardzo krótkie.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 14 Kwietnia 2017, 16:13:06 czas Polski
Krzysiek, tak - nadal mogę tyle wydać na strug. Mogę i więcej, ale nie sądzę, bym naprawdę potrzebował "ekskluzywny" strug. Pierwszy ze strugów, które wkleiłeś, jest sprzedawany jako "collectible", no ale rozumiem, że powinien działać. Drugi w "very good condition for its year" i na zdjęciach ma krzywy nóż oraz małą szczelinę. Chociaż może widzisz na zdjęciach coś więcej, niż ja. Nie miej mi, proszę, za złe - naprawdę doceniam, że poszukałeś tych aukcji na ebayu, po prostu jestem trochę jak dziecko we mgle. Ja na przykład, przeglądając aukcje, te dwie od razu bym odrzucił.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 14 Kwietnia 2017, 19:43:24 czas Polski
Określenie "collectible" w tym wypadku nie należy tłumaczyć tak ,że jest to strug "na wystawę". Tak sobie piszą niektórzy aby uatrakcyjnić swoją ofertę , akurat w tym wypadku był to strug Stanley'a zrobiony w USA stąd może i to określenie.
Bardzo rzadko  zdarza się by narzędzia sprzedawane na Ebay'u nie wymagały żadnych poprawek ( ja raz kupiłem strug gotowy do pracy, wszystkie inne zawsze miały jakiś "felerek" ). W przypadku drugiej oferty sprawa naostrzenia noża to drobnostka.
Jeśli chodzi o szerokość szczeliny i jej umiejscowienie to wiadomo jaka jest długość "6-stki" i w oparciu o proporcje , ze zdjęcia można to ustalić .
Kolega @Hycel z naszego forum poradził mi kiedyś abym wystrzegał się nowych Stanley'ów , miałem kiedyś w ręku nową "4" i to był ostatni nowy strug tej firmy jaki dotykałem. Zwróć uwagę ,że sklepy z jakąś renomą czy to w Polsce czy gdzie indziej nie mają w ofercie nowych strugów Stanley'a - bo ich jakość spadła do poziomu Silverline'a.
 
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 15 Kwietnia 2017, 03:06:35 czas Polski
Sprawdziłem mojego Stanleya nr 4 (kupiony nie tak znowu dawno, czyli nowa produkcja) i pomierzone parametry są bardzo podobne. Nie mam się w nim do czego przyczepić. Nawet bez szlifowania stopy na lustro, bo mi się na razie nie chce, bardzo wygodnie się nim struga.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 17 Kwietnia 2017, 15:24:46 czas Polski
Czytając blog niejakiego Pana Fleksa wyczytałem, że jego najdłuższy strug to Stanley SW 137 (http://www.narzedziak.pl/stanley-strug-rowniak-do-drewna-63mm-1-12-137.html). Jest co prawda krótszy niż szóstka, ale bardziej nadaje się też strugania w poprzek włókien. Czy strug o długości 35 cm nadal wystarczy mi do równania powierzchni np. 200x30 cm (albo przynajmniej 120x30) oraz do ich krawędzi? Nie bardzo mam wyczucie w tej kwestii. Kusi mnie, bo można kupić jako nowy i chyba jest wyższej jakości, niż Bailey, w dodatku można regulować szerokość szczeliny.

Co prawda Krzysiek pisze o niskiej jakości nowych Stanleyów - notabene Dictum na w ofercie ze dwa ich strugi - ale to ponoć najwyższa linia.

Mimo to w tej chwili najbardziej skłaniam się właśnie ku numerowi 6 z Ebaya.

Znalazłem też na Allegro to za 89 zł: http://allegro.pl/strug-hebel-drewniany-duzy-500-x-48-mm-spustnik-i5113827937.html ale to raczej podejrzane.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 17 Kwietnia 2017, 19:06:40 czas Polski
Co prawda Krzysiek pisze o niskiej jakości nowych Stanleyów - notabene Dictum na w ofercie ze dwa ich strugi - ale to ponoć najwyższa linia.
Jestem świeżo po dokładnym przeczesaniu całego działu Dictum z narzędziami do drewna i nie natknąłem się na żadny strug Stanley'a. Jest Veritas , Lie-Nielsen, Kunz , Dictum i Anant mam na myśli tutaj tylko strugi metalowe.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: a3756 w 17 Kwietnia 2017, 20:56:43 czas Polski
Ja tego stanleya mam ale kupiony za cos kolo 300 zl. Mnie sie nim dobrze pracuje ale nie uzywam go za czesto.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 17 Kwietnia 2017, 20:57:16 czas Polski
Na Dictum mają dwa Stanley'e jednoręczne,  60 1/2  i  9 1/2    https://www.dictum.com/de/werkzeuge/holzbearbeitung-metallbearbeitung/hobel/stanley-hobel (https://www.dictum.com/de/werkzeuge/holzbearbeitung-metallbearbeitung/hobel/stanley-hobel)
to są te z normalnej linii.

Deskę 120cm da się też dobrze wystrugać piątką. 200cm na siłę też, ale ja wolałbym zrobić większość roboty drewnianym spustem. Metalowym można się nieźle namachać, ale jak już to tutaj chyba lepiej mieć szóstkę.
Ale pozwól zapytać, czy masz odpowiednią powierzchnię (strugnica, warsztat, stół) aby na niej strugać? Bo jeżeli położysz dechę 200cm na coś krzywego, to trudno będzie prosto wystrugać.

Co do jakości nowych Stanley'ów to czytałem dokładnie to, o czym pisze krzysiek, tylko te z linii sweetheart są ponoć warte zakupu.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: fliegermaus w 17 Kwietnia 2017, 23:21:00 czas Polski
Dokładnie o tych dwóch Stanleyach pisałem. Mam jeden z nich i jestem nim zachwycony. Powierzchnia po nim jest jak aksamit (zwłaszcza od kiedy nauczyłem się z grubsza rozpoznawać kierunek włókien :) ).

Mam nie za duży stół, taki 150 cm długości, więc ewentualnie męczyłbym się na podłodze, ale to tylko dwie deski 200 cm. W dodatku nie muszą być ostrugane doskonale. Robię zielnik/warzywnik do ogrodu, więc chcę, aby konstrukcja była prostopadłościenna, a deski zrobiły mi się od chwili zakupu śmigłowate. Trochę je naprostuję strugając, resztę osiągnę napinając odpowiednio cztery boki zielnika kantówkami i wzajemnym połączeniem.

Wszystko inne to klejonka z sosny i olchy 120x30cm, która wygięła mi się od zakupu i nic nie dało trzymanie tych desek tygodniami w ściskach pomiędzy prostymi przekładkami - rada z forum. Zamierzam się po prostu usunąć to, co wystaje.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: krzysiek w 18 Kwietnia 2017, 12:24:48 czas Polski
Rzeczywiście musiałem przeoczyć te dwa Stanley'e.
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: szakal w 14 Grudnia 2017, 07:51:45 czas Polski
Te strugi Stanleya tak mają szkoda pieniędzy wiem bo mam 2szt i zz każdym jest coś nie tak i trzeba było poświęcić czas żeby to naprawić Jk ie daje za struga 400czy250 to pasowało eby wszystko było dopracowane, lepiej szukać starych Stanley na pchlim targu te nowe nie ssaa warte swoich pieniędzy
Tytuł: Odp: Stanley Bailey 6 - bardzo wąska szczelina, chyba krzywa żaba
Wiadomość wysłana przez: Klo w 14 Grudnia 2017, 08:43:44 czas Polski
Jeśli uważasz, że kupiłeś strug fabrycznie gotowy do pracy, to się mylisz. :)
1. Wyrównaj stopę.
2. Naostrz nóż.
3. Naostrz i wyrównaj łamacz wiórów.
4. Ustaw łamacz do 1mm.
5. Ciesz się pracą. :)

P.S.
Zapychanie może występować wtedy, gdy chcesz strugać surową deskę gładzikiem. I tu żadne cuda nie pomogą.
Tak się nie da. Najpierw zdzierak, później równiak, a gładzik na końcu.