Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: mily68 w 25 Stycznia 2014, 22:48:40 czas Polski
-
Witam.
Poganiany przez kolegów zastanawiałem się jak to wszystko opisać, wszak realizacja jest w zasadzie prosta jak budowa cepa. Ponieważ jednak komuś moje wypociny mogą się przydać (a poza tym obiecałem że wątek się pojawi) zatem do dzieła!
Łóżeczko będzie miało wymiary wewnętrzne pod materac 140 cm na 70 cm. Tak zdecydowaliśmy. Zrezygnowaliśmy też z szuflady pod spodem z racji miejsca gdzie będzie najprawdopodobniej stało (póki co mieszkamy w kawalerce więc każdy centymetr powierzchni jest cenny ;) ) i problemem z jej większym otwarciem (szerokość, głębokość, dostęp do zawartości). Wysokość całkowita 85 cm. Boki ze szczebelkami o przekroju okrągłym fi 16mm. Jeden krótszy bok ("głowa") będzie w dolnej połowie (na wysokość) z płyciną; górna ze szczebelkami jak reszta (zazwyczaj głowa stoi przy ścianie). W jednym dłuższym boku trzy "pręty" będą wyjmowane (jak uda mi się kupić gdzieś odpowiednie sprężynki - niby banał a dostać ciężko...). Wymiary elementów ramy to 30 x 22 mm. Nogi 40 x 22 mm. Wysokość dolnej krawędzi ramy od podłogi to bodajże 15 cm.
Prace zacząłem od przepuszczenia wszystkich łat sosnowych przez wyrówniarkę i grubościówkę. Następnie w elementach ramy nawierciłem otwory na szczebelki. Próbnie złożyłem żeby sprawdzić czy wszystko ok.
Następnym etapem było fazowanie kantów i wybranie rowka pod płycinę. Do tego użyłem frezarki w stoliku.
Nogi z elementami krótszych boków ramy zdecydowałem się łączyć na kołki fi 10 mm (po 2,5 cm w jeden i tyle samo w drugi element - razem 5 cm).
Dziś całość jeszcze nie wyszlifowaną ani nie sklejoną skręciłem na próbę używając tulei dwugwintowych (na zewnątrz gwint do drewna wewnątrz trójkątny metryczny - nie mogę sobie przypomnieć fachowej nazwy). Na razie jest OK.
Następnym krokiem będzie wyrównanie strugiem wszystkich płaszczyzn styku, poprawienie tu i ówdzie jakichś detali, faz itp, szlifowanie i klejenie.
Kolejnym etapem będzie wykonanie ramy pod materacyk. Zamiast robić sporo żeber chyba zdecyduję się na ich mniejszą ilość i użycie sklejki pod materac. Koledzy sugerowali aby ta rama od strony głowy mogła być podnoszona wyżej niż nogi o jakieś 8 - 9 cm. Tu jeszcze kombinuję jak to wykonać.
Na koniec zostanie przewijak nakładany na ramę łóżeczka.
Pozostaje jeszcze kwestia zabezpieczenia mebelka. Jako że olejowanie czy woskowanie trzeba co jakiś czas powtarzać zdecydowaliśmy z żoną że takie wykończenie damy w ostateczności jak nie znajdziemy "jadalnego" lakieru (z normą dopuszczającą do kontaktu z dziećmi)
Może Wy coś podpowiecie?
Ponieważ okazało się że aparat był pożyczony znajomym jedyne zdjęcia z robót robiłem telefonem i są one marnej jakości. Myślę jednak, że praca na wyrówniarko - grubościówce czy wiertarce, frezarce nie wymaga fotoreportażu ;) Jutro cyknę fotki próbnie skręconego szkieletu normalnym aparatem i wrzucę.
-
krótszy bok ("głowa")
To się zwie wezgłowie ;)
Co do lakieru to może to: http://www.altax.pl/produkty/altax-szybkoschnacy-lakier/ (http://www.altax.pl/produkty/altax-szybkoschnacy-lakier/) Używałem go, ma wady: długo schnie (przynajmniej u mnie), jest miękki, ale na łóżeczko powinien się nadać. Zalety: tani, bezpieczny dla dzieci (wodorozcieńczalny), nie śmierdzi, ładnie się nakłada wałeczkiem welurowym, tworzy przyjemną powłokę i "wyciąga" ładnie słoje. W ogólnym rozrachunku nie najgorszy do takiego celu. Jednak mam nadzieję, że koledzy znajdą dla Ciebie lepsze rozwiązania :D
-
Daj zdjęcia nawet gorsze, bo to lepiej obrazuje, niż najlepszy opis 8)
-
Chciałbym nałożyć jakiś transparentny kolor zamiast słomkowego sosnowego. Na szczęście zanim ten etap nadejdzie mam jeszcze trochę czasu.
Zdjęcia - hm... w sumie z telefonu to kiszka ale co tam... Najwyżej jak nic nie wniosą poproszę Państwa Administrację o usunięcie :)
-
Pracujesz w domu na dywanie ? ;)
Zdjęcia ok.
Nie chwaliłeś się, że kupiłeś Meec ?
-
Wszystko robię w swojej pracowni muzycznej. Zalety - można hałasować, mam gdzie trzymać cały "fajans", dostęp 24h, blisko domu. Wady - wykładziny na ścianach i podłodze, większość miejsca zajmują instrumenty, po robocie trzeba wszystko dobrze sprzątnąć i poupychać z powrotem po kątach. Jedyny "stół" to ten od frezarki. Akurat był zawalony gratami więc wierciłem na podłodze. Wniosek - następny projekt: Moxon vise + jakiś blat na kobyłkach. Takie są uroki mieszkania póki co w kawalerce na 32 m2 :)
Kupiłem Meec'a po obmacaniu u kolegi Nakuska. Przynajmniej sprawdziłem jak działa więc nie był to zakup w ciemno. Jak widać rura 50mm (po redukcji ze 100mm) nie daje rady odessać całego urobku (maszyna rzyga wiórami z drugiej strony). Przykładnica wyrówniarki wymagała naprostowania. Poza tym ujdzie (do moich prac na razie wystarczy).
-
Trzeba sobie jakoś radzić, ale chyba bym rozłożył folię na wykładzinie, żeby potem nie wydłubywać z niej wirów 8)
-
De lux
-
Brawo, zaczyna się fajnie! Trzymam kciuki za kolejne etapy!
-
Witam,
No Miły czekam z niecierpliwością na tę realizację ;)
-
Dzięki za doping :)
Dziś szlifowanie i klejenie elementów. Jutro planuję skończyć to co robię dziś i zrobić ramę pod materac jak również poszukać jakichś lakierów bezpiecznych dla dziecka. Opcja pierwsza to wodny, opcja ostatnia to olej lub wosk.
Tak jak obiecałem załączam fotkę próbnie złożonego łóżeczka jeszcze przed szlifem i klejeniem.
Chciałbym w tym miejscu bardzo podziękować MarcinowiW za wymiary i wymianę korespondencji w tej sprawie. Bardzo mi to ułatwiło planowanie prac. :)
-
uważaj bo jeszcze w piórka obrosnę :D
czego się nie robi dla współforumowiczów i dzieciaków :)
a tak na poważnie to całkiem fajnie wychodzi, mam nadzieję, ze przyszły mieszkaniec też będzie zadowolony :)
byle tak dalej!
-
Jest dobrze :)
-
Całkiem nieźle, choć brakuje mi jakiegoś łuku, fali czy zawijasa -ale to oczywiście rzecz gustu :)
-
Mnie też ale bałem się, że na szablon zejdzie mi trochę czasu (w tym wycieczka po brzeszczoty do wyrzynarki ;) ). Poza tym mam frezy z łożyskiem na końcu - mógłbym taki szablon przykleić taśmą dwustronną ale nigdy jeszcze tak nie pracowałem więc szkoda mi było trochę czasu na eksperymenty (trzeba by się wcześniej przygotować). Poza tym małżonka stwierdziła żeby się nie narabiać (cokolwiek miała na myśli).
-
Rama pod materac już w 90% gotowa do szlifowania. Jutro wycieczka po sklejkę, zrobienie fotek z postępu prac i wrzucenie na forum. Trochę się zeszło z powodu innych prac pozastolarskich ale ważne, że choć pomału to jednak idzie do przodu.
-
Witam,
Najważniejsze że są chęci i jest motywacja. A reszta to zawsze się ułoży. Jeszcze jak to mój tato mówi, że jak się zazębi wszystko to idzie pięknie aż miło ;)
-
pomyśl nad regulowaniem wysokości materaca - platformy. Na początku można umieścić wyżej - będzie latwiej wkładać i wyjmować dziecko z łóżeczka. jak podrośnie to opuścisz niżej.
-
Regulacja będzie - trzy poziomy w zależności od wieku dziecka. Ponieważ wiele osób sugerowało zrobienie podnoszonej ramy (o jakieś 9 cm) takowąż wykonałem. Składa się z dwóch części - dolnej stałej (i to ona będzie przykręcana na różnych wysokościach) oraz górnej która będzie mogła być unoszona. Jak mały podrośnie górną część zdemontuję a w dolną włożę sklejkę. Trzy szczebelki w jednym boku są wyjmowane. Szukam odpowiednich sprężynek i czegoś co zabezpieczy końce drążków podczas wkładania i wyjmowania. Jutro dokupię lepsze śruby (te co są teraz są bardzo miękkie, poszukam jakichś na imbus) i może uda mi się znów coś pchnąć z robotą.
-
Proste i eleganckie, dobra robota 8)
-
MIly dobra robota , jak robiles szczebelki , masz tokarke ?
-
Miłosz, wygląda nieźle, dobra robota :)
-
Witam,
Proste zawsze jest piękne. Dobra robota kolego, plusik leci na zachętę ;)
-
Dziękuję za miłe słowa i za plusa :)
Arek - tokarka póki co jest poza moim zasięgiem (miejsce, fundusze i oczywiście umiejętności). Kupiłem "pręty" i dociąłem na długość. Poza nimi i sklejką reszta czyli wszystkie elementy o prostopadłośniennych przekrojach "robiłem" sam (niestrugane drewno + wyrówniarka, grubościówka, frezarka w stole, strugi ręczne, dłuta, wiertarka w statywie jako "kolumnowa" i wkrętarka oraz ręce i papier ścierny) :)
-
Miłosz - wychodzi superasto! Wykonanie naprawdę zasługuje na pochwałę! A wykonawca na plusa!
-
Relacji ciąg dalszy....
Zrobiona podwójna uchylana rama pod materacyk (gdyż podobno w okresie kolek itp. lepiej się dziecku śpi jak ma podniesione od strony wezgłowia - niektórzy podkładają książki pod nogi łóżka...). Jak "przejdę" na niższy poziom (mały podrośnie) wyjmę górną część ramy a w dolną włożę sklejkę i będzie ok (jak sądzę :) ). Na zdjęciach rama w różnych pozycjach. Niestety miałem awarię internetu i dlatego nie opisałem postępu prac.
Całość właśnie się maluje (dziś i jutro) lakierem Syntilor Mat Aquarethane posiadającym atesty i zgodnym z normą En 71.3 (czyli dopuszczony do lakierowania zabawek). Lakier ma konsystencję jogurtu Jogobella i kolor PADUK (pisownia jak na opakowaniu, kolor pastelowy niepodobny za bardzo do surowego padouku z którym mam styczność w instrumentach). Powierzchnia po dwóch warstwach bardzo miła w dotyku; po trzech gładka jak szyba - przyjemna "pod ręką".
Na razie to tyle. Jak skończę "pędzlowanie" zrobię fotki i pokażę.
-
Super to wyszło! Naprawdę fajna realizacja! Dostajesz +
Na ostatnim zdjęciu pod "płytą" materaca widać jakiś klocek czy co to jest?
PS.
Według mojej Żony chodziło o ulewanie a nie o kolki. Chyba coś pomieszałem w komunikacji :) Najważniejsze że pomaga!
-
Fajnie rozwiazales pochylenie materaca i naprawdę ladnie wykończone
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Hehe może być i ulewanie...
Marcin masz u mnie flaszkę jak nic :)
Arek - jeszcze nie wykończone ale już za niedługo...
Pod płytą jest kawałek klejonki z wręgami wchodzącymi we wręgi w ramach. Na razie wkładany i choć to niezbyt wygodne to chyba tak zostanie (w końcu to tylko na krótki czas, prawda?) Jak z powrotem zmontuję wszystko po lakierze cyknę dokładniejsze fotki.
-
Wyglada na wykonczone a przynajmniej wiadomo ze jest dobrze oszlifowane. To podniesienie to glownie zabezpieczenie przed zespolem śmierci łóżeczkowej
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Malowanie, szlifowanie, malowanie, szlifowanie... - tego etapu bardzo nie lubię :( Niestety, przy tych czynnościach (przy tym meblu) jest teraz sporo ręcznej roboty (ale dla takiego odbiorcy warto się pomęczyć :) ).
-
To jest cos co zaprocentuje. Poza tym pomysl ze z odrobina uporu moze Twoje wnuki beda w nim spaly...
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Miłosz - to ja wyjdę o krok dalej :) a jak przewijak? Jaką koncepcję wybierzesz?
-
Marcin, na razie żadną. Muszę skończyć to łóżeczko i nadrobić sprawy zawodowe (mam zaległe nagrania do montażu). Jest jeszcze chwila więc się na spokojnie zastanowię...
-
Mam nadzieję, że pokażesz później dokonania w realu/drewnie.
PS
Ja będę się teraz zabierał za projekt czegoś co ciebie też czeka za rok pewnie - krzesełko do karmienia:)
-
Jak udłubię to pokażę :)
PS. A dasz później "zerżnąć"? ;)
-
oczywiście :)
za drugą flaszke :D
nie no żarcik :D
-
Łóżeczko w zasadzie gotowe. Jutro cyknę fotki za dnia i wrzucę na forum.
Zostały mi jeszcze trzy wyjmowane szczebelki. Sprężynki montowane w otworach mam, pozostaje tylko kwestia plastikowych "korków" na końcach szczebli - ktoś ma pomysł co mógłbym tu zastosować? Średnica otworów w ramie to 15 mm. W sumie mógłbym tylko zaokrąglić końce ale skoro stosuje się takie końcówki z tworzywa to zapewne po coś, prawda?
Przewijak będzie kupny - pokryty fabrycznie ceratką, miękki. Łóżeczko ma 75 cm szerokości (mierząc "na zewnątrz") więc ten element będzie na ok. 80 cm.
-
Miłosz - a podjedź do jakiegoś sklepu motoryzacyjnego. W samochodach różne takie plastikowe korki/zaślepki występują. Spróbuj coś dobrać.
-
Nadszedł upragniony koniec tej realizacji. Troszkę (:) )wszystko rozciągnęło się w czasie z powodów pozastolarskich.
Łóżeczko już polakierowane trzykrotnie Syntilor'em Mat Aquarethane do drewna z normą EN 71.3 w kolorze "Padouk" :)
Zostało jeszcze podklejenie filcu na spodach nóżek i założenie parcianego żółciutkiego paska (uchwytu) do podnoszenia górnej, uchylnej części ramy (żeby można było wyjąć dystans).
Sprężynki dostałem i założyłem. Koreczków plastikowych na końcówki wyjmowanych szczebelków nie mam z czego wykombinować. Jak coś wymyślę to dorobię ;)
W najwyższym położeniu uchylona rama wydaje mi się trochę za wysoko ale albo dołożę troszkę niżej dodatkowe otwory albo będziemy ją montować w "średniej" pozycji. Lepsze to niż podkładanie książek pod nogi łóżka.
W tym miejscu chciałbym bardzo, bardzo podziękować MarcinowiW za pomoc, wymiary, dobre rady i wsparcie podczas tej realizacji :D jak też wszystkim którzy trzymali kciuki.
-
i jeszcze dwie fotki...
-
Miły- efekt końcowy THE BEST :) plusik należy się jak nic
-
Baaardzo ladnie wyszło. Jak małżonce się podoba? Bo najważniejsze zeby wam się podobało no i żeby junior za szybko z niego nie wyprysnął :D
Malym wiorkiem, malym wiorkiem
-
Zapomniałem dodac, że dziadek Miłosz ( za X lat) będzie miał w czym usypiac wnuki :)
-
Jak dożyje do dziadkowania ;)
Małżonka jak zawsze zachwycona. Jej się zawsze podoba wszystko co zrobię. Ja z kolei często widzę jakieś mankamenty i wady które wynikają z braku wiedzy czy doświadczenia. Tym razem jednak powiem szczerze, że sam nie mam się do czego przyczepić więc tym bardziej pęcznieję z dumy :D
A za wszystkie pochwały oczywiście bardzo dziękuję :)
-
Gratulacje za projekt i realizację, "+" :)
-
Miłosz - no bajka! Gratulacje! Plusik za realizację!
I oczywiście najlepsze życzenia oby synkowi się dobrze mieszkało :D !
-
A ja myślę żabcia123, że powinnaś poszukać innego stawu do kumkania. Każdy twój post zawiera adres tej samej strony, to wygląda na reklamę i spamowanie forum!
-
Łóżeczko już polakierowane trzykrotnie Syntilor'em Mat Aquarethane do drewna z normą EN 71.3 w kolorze "Padouk" :)
Odgrzebię stary temat, co tam :). Mam pytanie, bo widzę, ze kolor pięknie wyszedł! użyłeś dokładnie tego lakieru? http://www.syntilor.pl/produit/produkty-281-trz,lakiery,lakier-drewna-aquarethane,110,111,82.html
-
Dla mnie nie taki stary choć to już ponad dwa lata minęło (a dziś mój Krzyś ma 2 urodziny! :) ).
Tak, to dokładnie taki lakier.
Po czasie stwierdzam, że w najbardziej "ciochranych" miejscach (np. tam, gdzie był przewijak) troszkę się wytarł ale też nie do żywego drewna. Generalnie nie jest źle. Myślę, że drugi raz też bym go użył.
Łóżeczko działa i ma się dobrze, jest codziennie przestawiane i póki co wszystkie połączenia (i te klejone i te skręcane) trzymają bez zarzutu :)
-
No to super, że "produkt" służy. Bardzo mi się podoba ten kolor i myślę czy by nim nie potraktować stolika kawowego. Tylko z tego co piszesz nie jest jakoś super twardy, tak? Ciekawe jakby się zachował gdyby go przejechać jeszcze bezbarwnym uretanowo-alkidowym lakierem...
-
No twardy to jakoś szczególnie nie jest. Myślę, że dobrze kombinujesz. Dasz radę tak położyć klar żebyś był zadowolony z efektu (ja mam zawsze z tym problem)?