Forum stolarskie Domidrewno.pl
Okucia => Pozostałe => Wątek zaczęty przez: kozio w 20 Kwietnia 2017, 22:36:08 czas Polski
-
Używa ktoś tych kołków? Widziałem je w Lublinie na targach.
Potrzebuję coś do zawieszania szafek górnych a ściany bywają różne. Zastanawiam się jednak jaką srednice i długość będzie optymalna z delikatnym zapasem.
Jeśli ktoś zna to niech opisze a jeśli nie to zamówię i przetestuje.
-
Ja używam zwykłych Fischerów (tych jeszcze nie widziałem) i sprawdzają się rewelacyjnie. Ostatnio wieszałem uchwyt do telewizora (nic wielkiego bo 32 cale) w silce i okazało się że nie tylko trzyma telewizor ale nawet mnie bo się na nim uwiesiłem :) . Jeśli te są jeszcze lepsze to tylko polecam.
-
A co to są 'zwykłe fischery'? Nie pierwszy raz to słyszę, a pojęcie chyba działa na zasadzie "boschka" = w domyśle szlifierka kątowa.
No ale może mówisz o SX'ach? Używam i są bardzo przyjemne, tylko czasem warto dać grubszego wkręta jak dziura się luźniejsza wywierci.
-
Zwykły Fischer :)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170420/8083181edc072cca60075ca586454ccd.jpg)
-
Ok, czyli Fischer UX :D
-
Mario robił filmik z "recenzją" tych kołków. Obejrzyj może coś wywnioskujesz:
-
Film widziałem.
Panów od mebli proszę jeszcze o średnicę i długość.
-
Fischer ux 8x50 do tego wkręty 5x60
-
Myślałem nad tymi 8x65. dzięki
-
Zależy gdzie leży. W domu gdzie tynku jest "po Bożemu" czyli do 2 cm, można sobie osadzać kołeczki nawet 65 mm długie. W starej chałupie gdzie robiono suche tynki typu GK klejony na plackach, dawałem kołki o 10 lub 12 na 100-120 mm dł żeby konkretnie sięgnęły stałego muru. Między te grube "zagęszczałem" listwę krótszymi 8x80.
-
Ja często robię w budownictwie "ala wczesny gierek" a tam ściany cieniutkie i zazwyczaj z płyt żelbetowych. W starym budownictwie gdzie pod tynkiem zazwyczaj cegła oczywiście można dać dłuższe dla świętego spokoju ;)
-
O, taki żelbetowy wczesny Gierek dużo fajniejszy na montażach niż wczesny Wałęsa (szary pustak)
-
Pewnie że fajniejszy bo kołki że ścian nie wypadają jak to często bywa gdy trafisz na puste miejsce między cegłami czy pustkami ;)
Trzeba tylko ostrożnie wiercić by nie przelecieć na drugą stronę razem z kawałem tynku :)
-
Mario Budowlaniec zrobił test
-
Ja stosuję Fischerów UX w długościach 8x50, 10x60, 12x70 i SX w długościach 8x65, 10x80. Bardzo sobie chwalę te kołki. Jeszcze nigdy nie zawiodły.
-
Do wieszania używam 10x80, tam wchodzą śruby lub haki 6-8mm. Lepiej mieć pewność że nie spadnie. Co do kołków to solidnie wykonane, nie potrzebujesz dłuższej śruby od kołka aby zaczął się ściągać, rozprężać... Tyle z moich obserwacji. Koło mnie kupuję 10x80 po 75gr/sztuka bez śruby. Na 8 montowałem gniazdka natynkowe u siebie, można chyba się wieszać :). Nic nie wylatuje ;D. fajna sprawa, że na każdym kołku podane są wymiary śrub jakie pasują :)
-
Zamówiłem na próbę po 100szt.
Zobaczymy sprawdzimy porównamy ...
-
a oto moja dostawa dzisiejsza i tez fischera duopower na probe zakupilem plus zwykle
-
Kozio a skad kupujesz internet?
-
Ja do zadań specjalnych używam Fischer FUR ale musi być sciana pozwalająca na wiercenie około 8cm
http://www.fischercentrum.pl/images/PDF/fur-uniwersalny-kolek-ramowy.pdf (http://www.fischercentrum.pl/images/PDF/fur-uniwersalny-kolek-ramowy.pdf)
-
Kozio a skad kupujesz internet?
Internet mam od Plusa.
-
Ja jeżeli mam jakiekolwiek wątpliwości co do nośności muru, albo zaprawa jest z samego piasku a tak bardzo często zdarza się w starym budownictwie, to używam chemii i mam święty spokój. Wiem, że drogo ale wolę spać spokojnie wiedząc, że nic nikomu nie spadnie na głowę. Każde mocowanie trochu pracuje i nie raz wierciłem wiertłem 6 a finalnie wchodził kołek 10 albo i lepiej i ledwo się toto trzymało. Przy chemii nie ma takich problemów.
A co do żelbetu, to wystarczy kołek 6 max 8 i wszystko siedzi jak trzeba ;)
-
Ja podczas budowy domu używałem głównie kołków Klimasa - odpowiednik tych klasycznych Fischerów (bodajże UX).
W moim odczuciu są dużo lepsze, Fischer (miałem na próbę 100 dybli 6x80) jest tak jakby bardziej miękki i trudniej mi było go wbić gdy otwór wyszedł bardzo "pasowny". Było to niezmiernie uciążliwe zwłaszcza gdy wierciłem i wbijałem kołki przez mocowany materiał (profile przyścienne).
Jeśli chodzi o użycie w różnych materiałach to u mnie stosowałem je w głownie w pustakach ceramicznych (do tego te kołki zostały stworzone), w żelbecie oraz w betonie komórkowym. Wszędzie trzymały (a w zasadzie trzymają) rewelacyjnie.
Cena za pudełko 100szt tych Klimasów 8x60 to coś koło 10-12zł i są w komplecie z wkrętami już - do Fischerów trzeba kupować osobno...
-
A wkret met kolek sfx? Ktos cos? Aaa jak ktos ma dzialalnosc i przerabia duze ilosci mocowan to warto sie zarejestrowac na stronie wkret met i na samym starcie dostaje sie 25% upustu. Minus trzeba brac calymi opakowaniami zbiorczymi.
-
Prawda jest taka, że wieszając coś więcej niż obraz, trzeba mieć ze sobą całą walizkę różnych kołków, mam nawet czasem ze sobą kotwę chemiczną. Czy drogo wychodzi? Powiem, że nie. Jeśli doliczyć stracony czas, jazdę do sklepu po inne kołki, stracone nerwy to... Kotwa chemiczna wystarcza na długo, traci się tylko końcówkę. W hurtowni dostaję kilka gratis do kotwy. Ale mając teraz kilka rodzai wkręt-met i tych fischerów śpię spokojniej :D ;D
-
A wkret met kolek sfx? Ktos cos?
Kupiłem te wkręt-mety kiedyś, z ciekawości. Postaram się porównać do fischerów UX, których z reguły używam.
Wkrętmety są krótsze od fischerów, co nie zawsze jest mi na rękę. Nie widziałem w sprzedaży w takiej samej długości. Są twardsze od fischerów. Jednak największym minusem jest to, że mają większą podatność na obracanie się w dziurze. Kiedy Fischer się blokuje, to wkrętmety potrafią się kręcić i muszę pakować wykałaczkę. Jak się kołek kręci, to nici z funkcji rozprężnej. Poza tym fischery mają ciut szerszy kołnierz i są mniej oczojebne ;)
-
Wypróbowane. Podobaja mi się te małe do kg.
Poza tym bardzo fajnie się aplikuje i świetnie wygląda ;)