Forum stolarskie Domidrewno.pl
Kosz => Kosz na śmieci => Wątek zaczęty przez: Daraas w 18 Maja 2017, 12:04:02 czas Polski
-
Przepraszam, nie w tym dziale, prosiłbym o przeniesienie do eletronarzędzi ;)
Cześć,
widzę na Forum sporo informacji o amatorskich pilarkach stołowych, przejrzałem też trochę w necie i doszedłem do wyboru.
Potrzebuję w miarę niedrogiej (w okolicach 1000pln) pilarki stołowej o dobrych parametrach i precyzji oczywiście jak na ten poziom cenowy przystało ;)
Wybór padł pomiędzy BOSCH PTS10 (w sumie nie wiem jeszcze gdzie dostępna ;), Ryobi RTS1800 (895pln w LM) i Scheppach HS 105 (999 pln w JULA).
Jako że nie mam własnych doświadczeń z pilarkami stołowymi, to może od Was otrzymam jakieś merytoryczne wsparcie w porównaniu tych 3 modeli - chyba że zaproponujecie jeszcze coś innego w podobnej cenie ... może lepiej używaną MLT100 ? Albo McAllister 1500W z Castoramy ?
-
Słabo szukałeś bo na forum postów odnośnie tych pilarek jest już jak psów.
Robi jest za te pieniądze zajeb**ta, dorabiasz softstart bezinwazyjnie za parę groszy i lata jak złoto.
MLT to też już można całe poematy pisać o jej krzywiznach aczkolwiek są tu ludziska co włożyli trochę pracy i nawet nadawała się do cięcia..
Osobiście mam Robi i to mogę w ciemno polecić, porównania nikt Ci nie zrobi bo nikt nie ma wszystkich na raz.
-
Gdybyś kolego podał gdzie mieszkasz ( jeśli przeoczyłem to proszę o wybaczenie ) zaprosiłbym Cię do mazowieckiego abyś zobaczył jak działa ta " zła "mlt 100 i miałbyś porównanie.
W tej cenie z wypowiedzi kolegów z forum wynika że robal jest najsensowniejszy , w wyższych pieniądzach makita , a w wersji 3 tyś bosh lub metabo
-
Mam MLT100 i nie narzekam, choć jak każda pilarka wymaga opieki.
-
Każdy swoje chwali
Ja mam Scheppach HS 105 i poza brakiem softstartu nie ma większych wad.
Przykładnica dobrze trzyma się stołu (zazębia się po obu stronach stołu), blat równy z jakiegoś aluminium
Jedyne co wkurza to że mimo odkurzacza podpiętego pod piłę trochę wiórów wylatuje dołem. Przez takie zachowanie co jakiś czas trzeba smarować śrubę która odpowiada za unoszenie i opuszczanie tarczy bo ciężko się kręci korbką za to odpowiedzialną.
Zaletą na pewno jest podstawka pod piłę którą dołączają do zestawu, bo mimo że to wykonane z cienkiej blachy, pozwala na pewną mobilność piły w warsztacie.
Piła ma też kółka i po rozsunięciu stołu (blat się poszerza co też jest fajne) możemy ją jak walizkę przemieszczać
-
Każdy swoje chwali
Bo swoje zna :)
Makity nie używałem i nie mówię, że jest zła tylko, że dużo tu takich opinii.
-
Bardzo Wam dziękuję za dotychczasowe uwagi, są bardzo cenne.
Zdaję sobie sprawę, że każdy sprzęt tej klasy wymaga dopracowania i regulacji, dlatego w sumie wolę wydać 1k na np. Ryobi niż 2k na Makitę jeśli nie ma tu zbyt wiele różnicy przynajmniej dla początkującego majsterkowicza ;)
Mieszkam w mazowieckim, w okolicach Grodziska Mazowieckiego, więc jeśli to nie daleko ode mnie to chętnie zobaczę "złą" pilarkę ;) będę wiedział na co zwrócić uwagę przy zakupie :)
Widzę że póki co brak odzewu co do Boscha, wiem że jeden z doświadczonych na forum używa takiej i też dotykają go różne bolączki.
Co do pilarki to właśnie mi chodziło bardzo o precyzję ciulagi, równoległość tarczy do rowków i płaskość stołu.
Scheppach jest w sumie najmocniejszy, softstart można dorobić tak jak do Ryobi bo ta w LM jest chyba bez tego.
-
Dodam jeszcze że tarcza w schppach jest dobra. Ładnie tnie i nie strzępi drewna. Sam mam dorobione sanki jeżdżące w rowkach i działa to dobrze
-
Cieżko znaleźć Boscha, a Scheppach jakoś mnie nie przekonał mimo większej mocy i stolika zwiększającego powierzchnię ... nabyłem Ryobi, poza delikatnie nierównym stołem chyba tragedii nie ma ... kąty jako tako, ale muszę jeszcze dokładnie posprawdzać i wyregulować.
Cieszyłem się jak mały chłopiec co dostał nowy samochodzik ;))))
Teraz trzeba znaleźć trochę czasu i wziąć się za realizację zamowień od żony na doniczki, półeczki itp ;) Podzielę się jak coś się uda :)
-
W Boschu przynajmniej mnie zacheca ruchomy wozek, oczywiscie w makicie tez jest, ale jakos blizej do boscha. W pracy uzywamy Remy oraz Feldera k 700 wiec juz jest przyzwyczajenie do wozka
-
Dorobiłem softstart, śmiga elegancko :) Nawet znalazłem krótką chwilę na pierwszy miniprojekt - podstawkę pod telefon ;) jak go skończę, to wrzucę w realizacje. Zostało tylko olejowanie :)
-
Każdy chwali swoje :) Ja do tej pory używałem Boscha PTS 10 i bardzo dobrze mi się na niej pracowało. Moze z wyjątkiem kilku małych problemów takich jak problemy z hamulcem piły i włącznikiem. Obecnie przesiadłem sie na boscha z linii niebieskiej mianowicie GTS 10 XC. Różnica w cenie jest ponad 2 razy ale jakość wykonania zupełnie inna.
-
No i stoje przed tym samym wyborem Scheppach czy Ryobi. Zaryzykuje Scheppach chyba jednak😉 potrzebuje piły do ciecia małych elementów, pod kątem typu ramki, skrzyneczki, świeczniki itd
-
W takim wypadku ważne chyba uzyskanie dobrej precyzji więc pewnie bez sanek się nie obędzie, bo przynajmniej w Ryobi ta firmowa przykładnica kątowa wydaje się g...o warta ;) no i ważna sprawa czy tarcza ma bicie... w przypadku Ryobi przykładnica boczna też pozostawia trochę do życzenia, skala chyba nie bardzo się zgadza z rzeczywistością, więc raczej nastawiłem się na mierzenie miarką od tarczy, a nie patrzę na miarkę na dole blatu.
No i Ryobi muszę jeszzce wyregulować równoległość tarczy do rowków w blacie ...
Sheppach o tyle fajniejszy że chyba 2kw silnik i wysuwany blat w prawo .. nie wiem jak z osprzętem, ale podejrzewam że w tej klasie cenowej będzie podobnie ...
-
No to pobawimy sie Scheppach HS105 :-)
-
Opiszę swoje doświadczenia z Scheppach HS105. Mam ją krótko i bardzo mało ciąłem wiec nie rekomenduję trwałości i niezawodności.
Zalety: w stosunku do pozostałych pilarek z tego wątku "ogromny" ;) stół, na dodatek poszerzany; wszystkie ważne ustawienia jak: culaga do stołu, tarcza do stołu (obie w ramach luzu na otworach śrub mocujących dany element) oraz kąt 90 i 45 można wyregulować ;D; stabilna, duża culaga; płaski stół (uwaga: wystawowa w Juli miała wypukły); po regulacjach, precyzyjna powtarzalność nastaw culagi.
Jeden z kolegów pisał na forum, że w otworze powstałym po rozsunięciu stołu montuje "wkładkę" stolik z frezarką, dodatkowa, fajna funkcjonalność.
Wady (chyba jak w każdej "chince" z tego przedziału cenowego): tandetne materiały, miękkie aluminium (bardzo łatwo w nim zerwać gwinty śrub mocujących)
-
Czy ta mała przykladnica co w prowadnicy chodzi do ciecia katowego też wam chodzi jak świnia w patyku?😁z przudu jezt kółeczko i jako tako jeszcze ciasno idzie ale tył lata po całym rowku .
-
Moja Ryobi tak właśnie działa ;) do tego przykładnica nie jest skręcona z prowadnicą tylko jakimś pseudo nitem złapana i nie trzyma kąta prostego względem stołu bo nit się wyrobił po 3 użyciach... chyba trzeba dorobić sobie coś sensowniejszego ...
-
możemy polecić pilarkę stołową GTS 10 J
no brawo, polecać sprzet dwuipółktrotnie przekraczajacy założony budżet...
p.s. Swoja droga DeWalt DW745 w podobnej cenie deklasuje GTS10J, chocby sama przykladnica. Ze nie wspomne o szerokosci ciecia wzdluznego.
-
jednak może wykraczać poza budżet 1000 PLN.
od czego jest to uzależnione ?
-
każdy będzie chwlić swoje.. Ja do ryobi dorobiłem softstart, dorobiłem blacik z prawej strony, będę dorabiał sanki, zobaczymy co jeszcze...
Minusem tej piły jest to, że ciężo o dopracowany... egzemplarz :( Trzeba naprawdę sprawdzić w sklepie czy blat jest płaski, czy płynnie chodzi mechanizm podnoszenia piły... Moja jest w porządku i jak taką utrafisz to będziesz zadowolony, ale czy trafisz..?