Forum stolarskie Domidrewno.pl
Narzędzia ręczne => Strugi ręczne => Wątek zaczęty przez: Salbertone w 14 Czerwca 2017, 15:01:51 czas Polski
-
Brakuje mi takiego struga jak „router plane”. Myślałem, żeby go sobie zrobić i nóż wykonać z jakiegoś starego dłuta. Nagrzałbym palnikiem miejsce do zgięcia i wygiął odpowiednio. I teraz mam pytanie. Czy przy takim punktowym rozgrzewaniu palnikiem rozhartuje mi się ostrze? Chciałbym uniknąć hartowania i odpuszczania w piekarniku.
Teoretycznie można jeszcze zrobić ten nóż z klucza imbusowego, ale nie wiem jak to z jakością stali. Niektóre są za miękkie a inne za twarde, żeby je obrabiać ręcznie pilnikami. Brak precyzji chyba uniemożliwi wykonanie dobrego ostrza. Tak mi się przynajmniej wydaje. Może jakieś pomysły?
-
A jakie dłuto zamiarujesz poświęcić? Moim zdaniem, prościej kopić klucz imbusowy np 10 i z niego wykonać ostrze. Metal bardzo dobrze przewodzi ciepło, a wygięcie jest tuż przy ostrzu i nastąpi rozhartowanie. No, chyba że znasz stal z którego jest wykonane dłuto i będziesz mógł je zahartować a następnie odpuścić. Wszakże masz palnik, zrobić osłonkę termiczną z kilku cegieł , nagrzać metal do temperatury, w której jest niemagnetyczny i schłodzić w puszce metalowej z olejem. Później podgrzać do 250-300 stopni (ja robię to w piekarniku elektrycznym), przetrzymać ok 30 min do 1 godz w tej temperaturze i gotowe.
-
Mam mały palnik. Za mały. Wystarczający, żeby zagrzać punktowo do gięcia, ale nie na tyle, by stracił właściwości magnetyczne.
Także hartowanie do dla mnie poważniejsze przedsięwzięcie. Rozważam rozgrzanie w węglu na działce, ale też musiałbym jakąś instalację z nawiewem powietrza robić. Może kiedyś, ale na razie za dużo zachodu.
Także pewnie imbus. Ale boję się, że ręcznie nie wyszlifuję pilnikiem tak dokładnie jak trzeba. Żeby kąt był i równo.
-
A już miałem rozpocząć wątek o tym jak zrobiłem nowego wzorowanego na Stanley'u 71 ,i drugiego już w mojej karierze "narzędziowca stolarskiego" router'a. No cóż poczekam.
Parę rad.
1. Nóż dobrze jest jak będzie rozwarty pod kątem około 95-93 stopni.
2. Jeżeli chcesz wykorzystać klucz imbusowy to ze stali Cr-V i nie ma szans żebyś uniknął rozhartowywania, hartowania i odpuszczania. Sposób opisany przez @krit'a 6 jest dobry tylko trochę dłuższe odpuszczanie bo realnie więcej niż 220 - 230 stopni w piekarniku elektrycznym nie wyciągniesz.
Krzywe odpuszczania wykazują ,że im krótszy czas odpuszczania i niższa temperatura tym tym stal jest twardsza. Ja odpuszczałem 3 godziny w nastawionym na 240 stopni piekarniku ( mam na myśli termostat ) . Nóż dobrze mi się ostrzy i ostrość jest trwała.
3. Przerabiania dłuta raczej bym nie polecał a już na pewno nie tak jak sobie wymyśliłeś - "na bank" złamiesz dłuto.
4. Nie obcinaj tego boku klucza na którym będzie ostrze , bo jak odwrócisz nóż w routerze o 180 stopni to będziesz go miał w wersji "bullnose" - czasem się przydaje. Ja swój przyciąłem i żałuje.
5. Do obróbki termicznej można wykorzystać grill'a i suszarkę do włosów tylko zamiast węgla drzewnego lepiej użyć brykietów.
6. Poszperaj na forum , jest kilka wątków o wykonaniu fajnych routerów drewnianych. Kolega @krit 6 skromnie nie wspomniał
o jego strugu - to jest chyba najaktualniejszy wątek w tej sprawie.
7. Swój nóż z imbusa ciąłem flexą przed rozhartowaniem.
8. Żeby dobrze rozhartować klucz , po wygrzaniu zostaw go w żarze na noc niech powoli stygnie. Stale Cr-V są często stalami powietrzno-hartowalnymi wystarczy je wyjąć z paleniska i już się hartują.
9. Po rozhartowaniu można łatwo pilnikiem ukształtować równe ostrze , potem dobrze naostrzyć i zahartować z odpuszczaniem.
10. Po hartowaniu i odpuszczaniu wystarczy trochę poprawić ostrość na kamieniach albo papierach i będzie dobrze.
-
Ja swoje ostrza hartuję na starym grilu, na węglu drzewnym i nadmuch mam z suszarki. Być może na jesieni coś się zmieni i będę miał coś lepszego, np jakiś mały piecyk ogrzewany gazem. Mój piekarnik ma termoobieg i temperaturę ponad 250 stopni, ale pamiętaj żeby odpuszczać bezpośrednio po harowaniu, a nie przekładać tego procesu na drugi dzień. Ważne to co pisał @ Krzysiek, kąt ostrza 92-95 stopni.
Jeśli zdecydujesz się na klucz imbusowy, to możesz się wspomagać szlifierką ręczną, ważne abyś metal trzymał w ręce bez rękawicy i jak poczujesz że jest gorąco, to wtedy do naczynia z wodą. Ja sobie w ten sposób pomagałem, i nóż nie rozhartował się.
-
Z tego co czytałem to właśnie na węglach a nie na brykiecie, bo w jakiś sposób zmieniają się właściwości stali. Ale mogę się mylić.
A jak mogę tak dokładnie zmierzyć ten kąt?
Potrzebny mi jakiś fachowy sprzęt?
Jakoś specjalnie podłączałeś suszarkę do grila, żeby dmuchało od spodu?
-
Kąta nie trzeba jakoś specjalnie mierzyć . Dlatego lepiej jest rozhartować nóż, wystarczyć ułożyć zagięciem do dołu na imadle i uderzać młotkiem w grzbiet zagięcia, przyłożyć do kątownika i sprawdzić czy już ,czy jeszcze.
Suszarkę trzymałem w ręku. Są takie grill'e z paleniskiem nad rurą z regulacją dopływu powietrza , te są najlepsze . W zasadzie nie potrzeba przy nich suszarki. Brykietu musi być więcej bo po sprawdzeniu magnesem czy stal jest dobrze rozgrzana ( traci własności magnetyczne ) dobrze jest jeszcze wygrzać stal przez jakieś 15 minut i dopiero potem w olej.
-
na węglach a nie na brykiecie
nie ma różnicy, czy na brykiecie czy na węglu i tak się zahartuje. Im masz drobniejsze paliwo, tym większą temperaturę możesz osiągnąć w krótkim czasie
A jak mogę tak dokładnie zmierzyć ten kąt
przy pomocy skośnicy i kątomierz szkolnego. Jeśli jeszcze nie masz skośnicy. to kup dla rodziny po lodzie na patyku, weź dwa patyczki, na zaokrągleniach wyznacz promień i przewierć małym wiertłem, połącz za pomocą śruby aby można było je obracać i masz małą skośnicę, mierzysz przykładając do klucza i odczytujesz za pomocą kątomierza.
Jakoś specjalnie podłączałeś suszarkę do grila,
nie, mam kawałek rury stalowej hydraulicznej zakończony lejkiem z gliny, przykładam do lejka suszarkę, rura leży na dnie grila przykryta węglem drzewnym.
-
Jeżeli ma wskazanie i regulację temperatury to tak. Najczęściej stal wygrzewa się do temperatury 860 - 880 stopni, są gatunki stali , które wymagają 1060 stopni np. niektóre gatunki stali szybkotnącej (HSS), ale z reguły w stolarstwie takimi stalami nie posługujemy się.
-
Będę próbował w takim razie z kluczem imbusowym.
Zobaczę jak idzie z pilnikami. Postaram się bez rozhartowania stali.
Jak się nie da to będę myślał dalej.
-
Klucz ze stali narzędziowej S2 się nada czy musi być cr-v?
-
A przeszkadza Ci rdza? Bo jak nie to nawet lepiej S2.
-
To też dobra stal .
-
Kolega z forum opublikował filmik:
No i ostrze z dłuta. I z małym palnikiem.
-
Q...wa, ale facet ma polot , szczególnie w okolicach 3 minuty, żeby z ręki wiercić takimi wiertłami.
Ale YT pełen jest takich "gigantów" . Ostatniego jakiego widziałem to miglanc co na lichutkich koziołkach i palecie odpadowej mocował ręczną pilarkę tarczową i jeszcze wykombinował regulację wysokości cięcia. To był gość z ze Stanów ale oni to są czasem lepsi od sybiraków.
-
Q...wa, ale facet ma polot , szczególnie w okolicach 3 minuty, żeby z ręki wiercić takimi wiertłami.
Eee... stołowym Parksidem wymiata :P
2.47-wyraźnie widać stoliczek od wiertarki stołowej ;)
-
Stoliczek ma ale do podparcia klocka trzymanego w ręku :o
-
Q...wa, ale facet ma polot/quote] - no właśnie. Po tym powinna nastąpić kropka. Chłopak zbudował bardzo fajne narzędzie.
-
no właśnie. Po tym powinna nastąpić kropka. Chłopak zbudował bardzo fajne narzędzie.
Wiem gdzie powinna być kropka i była tam gdzie chciałem. Łukaszu podziwiajmy pomysłowość i zapał ludzi tworzących fajne rzeczy ale też i nie strońmy od wskazywania złych nawyków warsztatowych. Złe i niebezpieczne nawyki warsztatowe przynoszą czasem skutki ,które przerastają pozytywne doznania estetyczne. Wiem o tym dobrze bo nie raz doświadczyłem skutków swojej własnej głupoty, teraz staram się być ostrożniejszy i ostrzegam innych.
PAMIĘTAJMY BEZPIECZEŃSTWO PRZEDE WSZYSTKIM
-
Q...wa, ale facet ma polot , szczególnie w okolicach 3 minuty, żeby z ręki wiercić takimi wiertłami.
Ale YT pełen jest takich "gigantów" . Ostatniego jakiego widziałem to miglanc co na lichutkich koziołkach i palecie odpadowej mocował ręczną pilarkę tarczową i jeszcze wykombinował regulację wysokości cięcia. To był gość z ze Stanów ale oni to są czasem lepsi od sybiraków.
To nie jest z ręki. Kilka razy widać ujęcie kiedy frez zostaje w miejscu, w powietrzu a autor wykonuje inne czynności oburącz.
Marek.
-
"Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień"
Się behapowcy znaleźli w dziuplę szarpani, jak by sami tak nie robili.
-
To nie jest z ręki. Kilka razy widać ujęcie kiedy frez zostaje w miejscu, w powietrzu a autor wykonuje inne czynności oburącz.
Przyjrzyj się dokładnie od 2' 44'' do 3'.
-
Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem. W 3'02'' widać jak tuż po wierceniu bierze klocek w obie ręce a frez wisi w miejscu, czyli jest to wiertarka stołowa, albo w uchwycie. Jeśli jednak chodzi Ci o to, że klocek nie jest zamocowany w imadle to masz rację.
Marek.
-
Salbertone przeczytaj opis pod filmem. Ten nóż z dłuta traktuję jako tymczasowy. Nie skupiałem się na hartowaniu bo to kiepska stal więc nie było sensu. Dorwałem już nóż ze starego wyżłabiaka, pasuje idealnie do korpusu (szerokość 10 mm) ale krawędź tnąca ma tylko 3 mm szerokości. Z czasem mam zamiar ukompletować kilka noży o różnych szerokościach
-
Dobrze że nie wyrwało z ręki, choć widać blokadę dźwigni w postaci ścisku stolarskiego. Za pracę 6, z bhp 2.
Cumbajszpil jak dobrze zauwazyles scisk zamontowany do blatu robil za blokade wiec nie bylo opcji zeby obrocilo material. Nie odwazylbym sie wiercic wiertlem fi 35 z reki, ochłońcie Panowie :)
-
I takież same były moje wrażenia po obejrzeniu filmu , stąd mój post dotyczący BHP.
Poza tą małą uwagą, wszystkie filmy @esortodoxa alias Stavros Gakos robią wrażenie bardzo pozytywne.
ale krawędź tnąca ma tylko 3 mm szerokości
To znaczy ,że faza ma tylko 3 mm szerokości? Jeżeli tak to nóż będzie za wiotki - zakładam ,że kąt jest między 25 a 30 stopni.
Trochę nie kumam bo wyżłabiak, wybierak czy router plane to te same strugi. Może wrzuć zdjęcie tego noża .
-
Krzysiek sorry, niejasno sie wyrazilem. Wrzucam film pogladowy:
Zmiezylem nóz suwmiarka: na calej dlugosci szerokosc noza to 9,8 mm. Od zgiecia w dól nóz jest zwezony a krawedz tnaca ma 4mm szerokosci (wczesniej ocenialem wzrokowo 3mm). Jak na waski nóz wyglada solidnie
-
Nóż bardzo podobny do mojego "Kirschen'a" klasyka niemiecka. Jest dość mocno odgięty więc będzie się bardziej nadawał do strugania w poprzek włókien, w czasie strugania wzdłuż , ciut za bardzo opuszczony będzie się kłopotliwie zacinał - zagłębiał powodując wyrwania drewna. Ostrzenie noża do strugania w poprzek wystarczy zakończyć na 300 grit.