Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Płyty => Wątek zaczęty przez: MebLeszek w 22 Czerwca 2017, 17:52:12 czas Polski
-
Witam.
W załączniku jest projekt osłony na kaloryfer. W zasadzie planowałem to wszystko połączyć na kołki i klej PU.
Zastanawiam się czy lamelki nie są bardziej precyzyjne ale czy trwalsze?
Każda "sztacheta" oklejona na około. Długie są szerokie na 80mm a krótkie 60mm.
Niestety nie mam lamelownicy i pewnie rowki robiłbym za pomocą frezarki z tarczką bo do 1 projektu nie będę kupował lamelownicy.
Do kołków mam wolfcrafta zarówno ręcznego jak i "imadełka"
A wy czym byście to połączyli?
-
Na lamelki będzie dużo szybciej i dokładniej niż na kołki.
Przemyśł zakup lamelownicy, nawet taniej - szybko stwierdzisz, ze jest bardzo przydatna do klejonek, robienia szafek, skrzyń oskrzyń itp, z drewna i sklejki a pewnie też z MDF.
-
porysować i porobić rowki na obce pióro.
albo
rozpocząć montaż od dołu w górę i dawać przelotowo kołki w element powyżej.
-
Narazie to robię tylko z wióra i ta osłona też wiórowa.
-
Na lamelki będzie dużo szybciej i dokładniej
Potwierdzam.
-
Jaki klej lepszy do lamelek? PU czy "VICOL"?
-
Ja bym sie spieral - wlasciciel domino ;D
Skoro pytasz na forum czy lamelki czy kolki to nie wiesz do konca jakie ich przeznaczenie i jakie mozliwosci. Sam uzywam lamelek i kolkow. Kolkow juz co prawda nie takich zwyklych ale pod system domino.
Oczywiscie glupota jest kupowanie lamelownicy pod jeden projekt i jesli przylozysz sie to wolfcraftem to zrobisz z palcem w ...
Dokladnie poznacz i wyjdzie idealnie.
Jesli jednak zamierzasz robic klejonki czy laczyc elementy to lamelownica ci sie przyda.
Odnosnie kolkow i lamelek. Wyraze swoje prywatne zdanie byc moze malo obiektywne!
- Lamelki - posiadam oryginala lamello i na niej pracuje co jakis czas, lamelek uzywam do wiora bo cienki i czesto gesto kolek nie robi. Napierzesz kilka lamelek i trzyma. Nadaja sie takze na drewno, jakies listewki i inny szit. A jesli ktos ma mocna psychike to i drewno obskoczy.
- Kolki domino - mam 2, 500 coraz czescie zastepuje lamelki to moge male kolki wsadzac i robic duzo bardziej wytrzymale konstrukcje na nich niz na lamelkach. Tam gdzie trzeba duzych kolkow i przenoszone sa duze obciazenia stosuje 700 z uwagi na to ze ma obsluge wiekszych frezow.
Do czego zmierzam... lamelka fajna rzecz ale niestety ma sklonnosci do wylamywania sie na klejonce cienkiej, w drewnie oczywiscie mozesz zrobic 2 rzedy jak sie zmiesci i juz jest duzo lepiej. Kolki nadaja sie jednak bardzie do laczenia elementow z minimalnym zakresem podpory materialowej o ile to nie jest wior.
Z lamelka AMI, Kozio napisali ze jest latwiej niz z kolkami a no tak bo kolka wymiarujesz, znaczysz wiertlo ten 1-5mm wiecej w zaleznosci jakiego wiertla uzywasz. Znakujesz powiedzmy tasma przylepna i jedziesz ... czasem pod katem wejdzie i dupa zmaczana. Pozniej sranie sie z kolkami i papranie sie z klejem, trza wiazc tolerancje na same kolki bo wiadomo ze czasami sa gownianej jakosci sprzedawane jako cud techniki. Musisz dokladnie znakowac 2 elementy, wrecz idelanie bo nie masz zadnej praktycznie tolerancji.
Jesli sie to uda to posklejasz i bedzie trzymalo tak samo dobrze jak na lamelkach ale bedzie bardziej odporne na wylamanie.
Robiac najbardziej gowniana lamelownica masz urzadzenie ktore mozesz podczas pracy przesunac w prawo w lewo jak nie jestes pewien znacznika, daje Ci to pozniej podczas klejenia pewna tolerancje na przesuniecie samej lamelki wiec tak naprawdy 1-3mm w ta czy w tamta wisi ci u tylka! Lamelek nie musisz traktowac mlotkiem (tak przynajmniej jest u mnie, wchodza pod paluchem ale jakas sily trzeba uzyc ale nie mlotkiem, na taniej lamelownicy za to wchodza bez oporow - zawsze nadlewalem kleju w tych miejscach)
Lamelki to takze szybka robota, szybciej nawet niz mialbys to robic na sprzetach krega! Lamelki sa tansze od kolkow, lamelki sa z roznego drewna i pod rozne potrzeby, coraz wiecej wytrzymuja bo i procesy techonologiczne sie pozmienialy w trakcie ostatnich 10 lat. Z kolkami trzeba uwazac co kupujesz bo nie raz sie nacialem jak nie mialem domina i kolkow festa, kilka zabralem w lape i wydawalo sie ze dobre a polezaly tydzien i sie rozpadaly w lapie.
Co do wolfcrafta to robi gowno ale dobrej jakosci i jesli masz zestaw to smialo wal kolki. Nie sraj sie w lamelki jesli to jednorazowa robota!
Jesli jednak zamierzasz robic klejonke w ilosci wiekszej niz 2m2 rocznie to kup lamelownice.
Teraz wszystko rozbija sie o twoja kase, za 300 kupisz gowno do ktorego zapewne na starcie bedziesz musial kupic frez bo to co daja to kpina... albo go naostrzyc odpowiednio dobrze. Jesli kupisz taka za 1000 to juz inna bajka i tam w zasadzie odpalasz machine i napieprzasz "metry", gorna polka to juz 2 razy tyle co dobra :D
Ten wybor to tak naprawde twoj wybor. Ile masz lub chcesz dac to tyle wydasz.
Raz dobrze zainwestowany sprzet zwraca sie szybciej niz podejrzewasz i tu nie chodzi o kase ale o nerwy i czas! A tego przeciez nikt nie liczy!
Pamietaj ze kolek to dokladnosc przy robocie... w lamelce 1mm w prawo czy w lewno nie robi roznicy!
-
Jesteś wielki!!
O taką wiedzę mi chodziło!!!
Znam możliwości kołków dosyć dobrze. W swoim mieszkanku nie mam ani jednego widocznego połączenia. Nawet szuflady z wióra klejone na kołki na prowadnicach kulkowych i tandem. Wszystko robione Wolfcraftem. Ręczny nadaje się tylko do wiercenia w środku płyty np. pod TIP-ONy. Imadełkowy jest niezły tylko czasochłonny. Największa wada takiego narzędzia to, że czasami wiertło lekko zejdzie po wiórach i wychodzi przesunięcie około 0,5mm. Czasami taki mikrouskok wychodzi mi przy łączeniu blatów i wtedy zaczyna się zabawa w odchudzanie kołka lub wiercenie obok.
Na zaprzyjaźnionej stolarni ich nie używają bo jak ma być nie widoczne to robią na mimośrodach+kołkach także nic nie wiem o lamelkach. Ani jak jest z wytrzymałością, ani z dokładnością.
zastanawiam się jeszcze czy by nie zrobić na lamelkach z frezarką w ręku?
-
bad idea, predzej czy pozniej upierdoli lape albo material.
jesli chcesz kupic lamelownice to ja kup, glownie chodzi o kat prosty w stosunku do plaszczyzny, dodatkowo o bezpieczenstwo ale i o wygode. kup tanioche i napieprzaj. jak uznasz ze gowno kupiles... bo predzej czy pozniej uznasz to wtedy kupisz sobie lepsza.
Do tego czasu zobaczysz o co chodzi z lamelownica i jak sie nia robi. Czy o takie polaczenia ci chodzi i o takie efekty. Gowienko kupisz za stowke czy dwie.
http://allegro.pl/lamelownica-frezarka-do-lamelek-df900-860w-walizka-i6856383317.html
200pln, nie takie sumy przepieprzamy na glupoty... 2 stowek nie bedzie Ci tak zal jak wydanego 1000 a i tak na niej porobisz z kilkaset otworow na bide. Lamelki kupisz za grosze lokalnie.
Co do klejow to rozne kleje pod rozne materialy, ja w 99% robie drewno i to na wlasne potrzeby wiec nie wypowiem sie w masowej skali, za to moge pochwalic sie tym ze robie na lata. Nie oszczedzam na materialach.
Podziele sie w tym polu doswiadczeniami z drewnem, vicola uzywalem owego czasu... ale teraz mam tylko patexa. Czemu?
Nie robie masowki wiec nie musze oszczedzac, zalezy mnie na polaczeniach maksymalnie zwiazanych, zalezy mnie zeby klej sie bardzo dobrze rozlewal i wypelnial luki ewentualne. Kleje na zimno bez zbednego pieprzenia... nie wyschnie dzis to wyschnie jutro - nie mam sraczki ze na juz musze cos miec.
Zdaje sobie sprawe ze sa i duzo tansze kleje oraz kleje duzo lepsze. Mozesz kupic kleje wyzwalane swiatlem UV ktore skleja ci elementy w kilkanascie sekund a mozesz kupic wiadro 50litrow za 50pln na alledrogo za kilka zlociszy.
Musisz sam poeksperymentowac bo to akurat temat ktory sie ciagle rozwija.
-
Jeśli kupisz tanią lamelownicę to jedna uwaga. Nie przywiązuj się zbytnio i nie polegaj za bardzo na tym blaciku górnym. Raczej użyj na zasadzie położenia płyty i lamelownicy na płaskiej powierzchni i wtedy frezuj.
A jak Ci się poszczęści i kupisz taką z trzymającym poprawnie kąt to koniecznie daj znać! :)
-
jest jeszcze opcja pocket holes - robię aktualnie podobny projekt, tzn. robię to dużo powiedziane, bo wszystko leży i czeka na wolną chwilę ale kiedyś dokończę :)
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/sciana-azurowa-pionowe-klepki/
i koniec końców robię to ze sklejki, a elementy pomiędzy pozostawiam puste w środku i będę je łączył z pionowymi klepkami właśnie systemem krega
-
W temacie połączeń ukrytych.
Minimum to będzie Kreg R3 + zacisk firmowy najlepiej czyli jakieś 250 zł razem.
Jest tańszy mniejszy, ale nie ma stoperów i miejsca na zacisk specjalnego więc przy produkcji taśmowej będzie upierdliwy (z tego samego powodu nie polecałbym raczej chińskich podróbek od Silverline czy coś - choć przy niektórych projektach zdecydowanie mogą się przydać!).
Zacisk firmowy polecam bo jest fajny kołnierz mocujący i przy produkcji seryjnej nie trzeba tych dwóch elementów składać razem co chwilę.
Jest też większy stacjonarny (obecny model K5). Wydaje się optymalny do Twojego projektu, ale koszt około 500 zł. Plus jest taki, że robisz wszystko stacjonarnie i oszczędzasz czas mierząc i mocując.
Conieco taniej niż R3 jest Undercover Jig Wolfcrafta. Działa podobnie jak R3, tylko nie ma stopki pod zacisk co dla mnie jest sporym minusem.
-
Miałem silverline'a i przesiadłem się na R3 - nie ma co porównywać - te kilka udogodnień w oryginale skutecznie nokautuje podróbkę.
Myślałem, że oryginalny ścisk to zbędny wydatek, w końcu ścisk to ścisk. A takich spawalniczych miałem mnóstwo. Jednak oryginał pasuje idealnie do jiga, przez co oszczędza się tonę czasu. Dodatkowo mam jeszcze ten drugi, który pasuje w dziurkę i trzyma wszystko stabilnie podczas skręcania.
Szkoda tylko, że produkty tej firmy są w Europie takie drogie i trudno dostępne. Np. w zeszłym roku wypuścili wiertło do robienia własnych zatyczek. Ale u nas go nie ma, a amazon liczy sobie 400 USD za wysyłkę :)
-
Odezwij się na PW jak chcesz to Ci mogę z wakacji przywieźć to wiertło do zatyczek.
-
upierdoli lape
napieprzaj. jak uznasz ze gowno kupiles
Gowienko kupisz za stowke
bez zbednego pieprzenia..
nie mam sraczki
:o
-
Jak pisalem owego czasu znakow PL nie uzywam ;D
-
PL nie uzywam ;D
No coś ty!!!!!
toś mnie rozbawił ;D :P
-
No no no Tomku wycisnąłeś całą esencję tematu... ;D
Tak czy siak lamelki były by wygodne.
-
Do frezowania użyłbym tego http://forum.domidrewno.pl/uchwyty/montaz-listwy-uchwytowej-aluminiowej/?action=dlattach;attach=45072;image (http://forum.domidrewno.pl/uchwyty/montaz-listwy-uchwytowej-aluminiowej/?action=dlattach;attach=45072;image).
Było to przy temacie nabijania uchwytów aluminiowych z piórem http://forum.domidrewno.pl/uchwyty/montaz-listwy-uchwytowej-aluminiowej/ (http://forum.domidrewno.pl/uchwyty/montaz-listwy-uchwytowej-aluminiowej/).
Frez idealnie się sprawdził. Mam nawet filmik nagrany ale nie mam czasu na obróbkę i wrzucenie. Dlatego myślałem nad użyciem frezarki i by na pifko zostało te 200zł.
KREG też fajny ale klient pedantyczny i dziury od tyłu będą mu przeszkadzały ;)
-
na zwykłe kołeczki meblowe ,ja tylko na takich smigam.Miałem lamelownice made in chiny i oddałem znajomemu bo szkoda bylo nerow na ten sprzet.Robie na kołeczki 8mm lub 10mm i jest ok
-
dzisiaj kupiłem lamelki. Jedyny mankament, że nigdzie tego nie mogłem kupić w małych ilościach. Kupiłem w hurtowni 1000szt. Najwyżej przez jakiś czas poużywam do korpusów i może się przestawię? Dzięki wszystkim za rady.
-
A ile dales za te 1000sztuk? Pytam z Ciebawosci bo u mnie mozna kupic na "garcici,kg sztuki" Ja nie wiem jak babie sie chce to liczyc ;D
-
nigdzie tego nie mogłem kupić w małych ilościach
W Julce (http://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszyny/elektronarzedzia-i-maszyny/frezarki/akcesoria/piora-obce-drewniane-050038/) możesz kupić :)
-
Juli też byłem i nie znalazłem. Nawet w sklepach z akcesoriami do mebli nie było... czyżby w Łodzi nikt tego nie używał?
około 65zł za te 1000szt. Bukowe jeśli ma to znaczenie. grubość 4 rozmiar "20"
-
dzisiaj kupiłem lamelki. Jedyny mankament, że nigdzie tego nie mogłem kupić w małych ilościach. Kupiłem w hurtowni 1000szt. Najwyżej przez jakiś czas poużywam do korpusów i może się przestawię?
Jak masz pakowarkę próżniową to podziel na paczki po 100 sztuk i zapakuj - nie będą łapać wilgoci z powietrza i puchnąć. Możesz trzymać przez lata, a jak nie wykorzystasz to odsprzedasz.
-
Jak masz pakowarkę próżniową to podziel na paczki po 100 sztuk i zapakuj - nie będą łapać wilgoci z powietrza i puchnąć
Madrego to i czasem milo posluchac
-
Ciekawa porada... no niestety pakowarki próżniowej nie posiadam, ale myślę, że jak wsadzę w woreczek i odessę powietrze za pomocą słomki, skręcę i zawiążę to też coś pomoże 8)
-
Nie musisz nic robić . U siebie trzymam na półce lamele i łączniki domino i nie ma problemu z puchnięciem .
No chyba ,że u siebie w warsztacie masz wody po kolana .
-
na początku roku miałem powódź bo w pomieszczeniu obok pękła rura CO... także może nie do kolan ale... ale... wilgotność wzrosła na tyle, że odpadowe kawałki popuchły z 18 na 18,5 a niektóre nawet do 19mm... także trochę strat było. Kołki też popuchły... ale jeszcze da rade je wbić bez puchnięcia płyty ;)
-
yyyy a tak swoją drogą to jaki frez musi być? 3,5 czy 4mm? no bo jak dojdzie minimalne bicie tarczy to z 4mm zrobi się 4,2? ale chyba 4mm to to na siłe nie może chyba wchodzić?
-
Post pod postem bo wiadomo edytować nie mogę.
Zrobiłem pierwsze próby. Ponieważ miałem tarczkę 3mm to jej użyłem ale niestety... za ciasno - lamelki wbijałem młotkiem i to tak ledwo dało radę. Płyta napuchła także wiadomo tarczka za małą. Kupiłem 4mm bo i Lamelki 4mm ale według mnie niestety jest za luźno... :( Płyty można skręcić jedną względem drugiej... no i gdzie ta precyzja? może klej wypełni luzy ale trzeba to ustabilizować na jakiś czas ściskami i to ustawiając płyty względem siebie. Spodziewałem się efektu podobnego do kołków, że nasadzam i jest stabilne a nie lata lewo prawo i na boki...
Teraz poradźcie mi czy zeszlifować odrobinę zęby tarczki czy kupować 3,5mm za kolejne 75zeta? bo w zasadzie tarczki 4mm do niczego nie potrzebuję, a bynajmniej narazie nie widzę gdzie taka by mogła się przydać.?
Mowa o tarczkach jak w załączniku.
-
4mm ale według mnie niestety jest za luźno... :( Płyty można skręcić jedną względem drugiej... no i gdzie ta precyzja? może klej wypełni luzy ale trzeba to ustabilizować na jakiś czas ściskami i to ustawiając płyty względem siebie. Spodziewałem się efektu podobnego do kołków, że nasadzam i jest stabilne a nie lata lewo prawo i na boki...
Tak działa lamelownica i akurat ja uważam to za zaletę. To, że trzeba ścisków jest według mnie naturalne. Jak po ściśnięciu ustalisz odpowiednią pozycję to tak już zostanie. Zarówno lamelka jak i mdf pod wpływem kleju spuchnie zaciskając połączenie.
-
czy zeszlifować odrobinę zęby tarczki
Ja bym tak zrobił ,po sprawdzeniu innych producentów lamelek i właściwej ich suchości - leżą wszystkie w tym samym suchym miejscu
-
Tak działa lamelownica i akurat ja uważam to za zaletę. To, że trzeba ścisków jest według mnie naturalne. Jak po ściśnięciu ustalisz odpowiednią pozycję to tak już zostanie. Zarówno lamelka jak i mdf pod wpływem kleju spuchnie zaciskając połączenie.
To, że będzie można ustalać pozycję wzdłuż lamelki i zastosować ściski to się spodziewałem i uznałem to o tyle za zaletę, że zawsze można zlicować płyty korpusu i dopiero np. konfirmant, ale chybotanie się w poprzek lamelki i co za tym idzie problem by płyty łączone czołowo zachowały jedną płaszczyznę to uważam za wadę. Analogicznie przy łączeniu płyt pod kątem prostym, że ustali mi płytę w idealnej pozycji od krawędzi.
-
I tu właśnie pojawia się problem co dla kogo jest "luzem". Lamelka wchodzi w rowek gładko bez użycia młotka i bez większej nawet siły. Ale chybotanie na boki to już z deczka za duży luz.
-
u mnie oryginalne lamello wchodzi na wcisk, trzeba uzyc z deczka sily paluchem, normalne po pinadziach wchodza tez na wcisk ale trzeba kciukiem dopchnac, po fermie jest luz na jednych a tym bardziej na drugich ;D
ogolnie grubosc freza ma znaczenie, najlepiej kupowac u jednego dostawcy bo wtedy wiadomo ze bierze od jednego producenta/dostawcy i wymiar gra.
-
czyli może się okazać, że jak przeszlifuje odrobinę ząbki i będzie gitara z tymi lamelkami to może być do bani z innymi... :/ no to zostawię te 4mm w spokoju i jadę kupić 3,5 bo może 4ka się kiedyś przyda ;)
Dzięki za zobrazowanie co i jak z tymi lamelkami. :)
-
Nie szlifowałem tarczki. Wpadłem na pomysł, że z jednej strony między nasadę trzpienia a tarczkę wsadzę kawałek kartki papieru złożonej 2 razy. Skręciłem nakrętką no i powstało minimalne bicie tarczki... teraz mam idelnie 3,5mm a lamelki wchodzą z lekkim oporem. Bardzo fajnie stabilizuje się taka płyta i przy okazji wychodzi super dokładne połączenie. Dzięki za pomoc.
-
Takie patenty Ci odradzam, lepiej kupic dobrego wymiarowego trzpienia. Lepiej zeby wchodzilo pod kciukiem niz zeby latalo!
Lamelka ma czesciowo pozycjonowac w pionie i w poziomie, ciezko wytlumaczyc sens uzywania lamelek. To po prostu mniej wkurzajacy kolek :D
Duzo ludzi robi na lamelkach bo sa tanie, urzadzenia nawet oryginalne lamella to koszt ponizej domino festa, lamelki kupisz za grosze w porownaniu z kolkami domino i czy systemami innymi.
Ogolnie nawet z gownianego sprzetu bedziesz zadowolony, jesli jednak kiedys przyjdzie czas a przyjdzie ;D to polecam lamello. Zanim kupilem lamello porownaywalem z makita, metabo i innymi... diabel tkwi w szczegolach. W duzej ilosci szczegolow. Zdaje sobie ze koszt duzy ale naprawde jak porownam jakiegos tam yato, ferma czy nawet makite to praca na lamello to przyjemnosc.
Moze w miedzyczasie spadnie domino ktore dla mnie do drewna to rewelacja i za cholere go nie zamienie, warto jednak pamietac ze i domino ma swoje wady... w sumie jedna - CENA. Podobnie jest z lamello. Jednak lamello ma invisa a to naprawde w cholere ciekawy patent i musze przyznac ze funkcjonalny.
Mozna zrobic stol, rame, itp. i nie bedzie widac polaczen. Bez kleju i paprania! Super sprawa ale i dobrze kosztuje.
Predzej czy pozniej dojdziesz do momentu w zaleznosci ile i co bedziesz robil ze bedziesz cos musial wybrac a co nie wybierzesz bedzie zle ;D jak odlozysz co kasy to polecam domino 500. Sam zobaczysz o czym pisze z tym "zle" ;D
Pozdrawiam i zycze udanego uzytkowania, metrow zrobionych oraz satysfakcji z wyboru wstepnego maszynki!
Have a lot of fun!!!!!!!!!!!
-
osłona zamontowana i wygląda super. klient zadowolony. Dziękuję za pomoc!!!