04 Maja 2026, 20:27:55 czas Polski

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - miiraz

Strony: [1]
1
Wszystkie pozostałe / Odp: darmowy program dla amatora
« dnia: 20 Grudnia 2015, 23:48:41 czas Polski »
Używam FreeCAD'a i pomimo swoich czasem dziwacznych pomysłów spisuje się dobrze. Korzystam z niego do innych celów, ale do mebli też się nada. Ważną cechą Freecada jest konsola Pythona.
Pozwala to na pisanie skryptów, które zrobią za nas proste obliczenia lub wręcz wygenerują odpowiednie obiekty na podstawie podanych parametrów (jednym ze składników FreeCADa jest program do projektowania dachów rozwijany przez jednego z twórców - architekta). Ostanio wyszła nowa wersja. Tylko filozofia rysowania we FreeCADzie jest inna niż programów do grafiki 3D (projektowanie parametryczne poprzez dziesiątki więzów w schematach). Polecam obejrzeć kilka tutoriali na Youtube.
Z darmowych programów polecam jeszcze  LibreCAD (to taki AutoCAD ale w ubogiej wersji). Do prostych rzeczy się nadaje. Ma najważniejsze funkcje, warstwy i wpisywanie "z palca" instrukcji.

2
Pilarki / Odp: Pilarka stołowa RYOBI RTS1800
« dnia: 21 Listopada 2015, 01:42:27 czas Polski »
Co do Makity - byłem w Castoramie w Tarnowie chyba i ją macałem..... To jest totalny bubel
Sporo kolegów przy pomocy tego "bubla" wykonuje całkiem fajne rzeczy...;)

hmm.. Oczywiście, że można wykonywać fajne rzeczy, sam jak do tej pory robiłem na duuuuużo gorszym sprzęcie i coś tam zawsze dało się zrobić. Lecz na tym forum słyszałem różne złe opinie o Makicie, słyszałem też złe opinie o Boschu, poszedłem do salonu Makity i również się zawiodłem.
Mam wiertarkę i wyrzynarkę Makity i to są zabawki nie do zajechania. A tutaj taki leszcz jak ja widzi podstawowe wady maszyny, a spece od iluś lat nie poprawiają konstrukcji?
Widziałem również jakiś czas temu Dedrę w OBI za chyba 1000 PLN, ale jakoś mnie do siebie nie przekonała (może faktycznie problemem jest hipermarketowy montaż na szybko i wtedy wszystko klekocze)

Najgorsze jest to, że jak chcemy kupić kartę graficzną to dostaniemy sporo informacji. Gdy kupujemy aparat, to parametrów jest aż za dużo, a gazety są wręcz wypchane recenzjami sprzętu. Gdy przychodzi do pilarki, to widzę 30 sekundowy filmik na Youtube, gdzie widać modela w okularkach BHP tnącego MDF. Poza jednym filmem, gdzie gość pokazuje kilka używanych przez siebie pilarek to nie spotkałem za bardzo porównania powiedzmy 6 modeli z jednej półki cenowej. Stąd też mój post. Makity nie nazwałbym od razu bublem (widziałem film, gdzie jeden pan ciął deseczki na setki uli i był z niej zadowolony), ale 2 razy wyższa cena za gorszy sprzęt (przynajmniej te egzemplarze, które widziałem)?

Moja decyzja była taka: Jeśli mam być niezadowolony ze sprzętu za ponad 2000 zł, a taki, który by mnie zadowolił w 100% kosztuje ponad 3000, to wolę nie wywalać pieniędzy w błoto, kupić coś podobnego w wykonaniu do makity za połowę ceny i przymknąć oko, jeśli coś mi nie będzie pasować... a na razie jest naprawdę dobrze :)

Pozdrawiam

3
Pilarki / Odp: Pilarka stołowa RYOBI RTS1800
« dnia: 20 Listopada 2015, 17:08:19 czas Polski »
Hello. Jakbyś miał chęci to zrób kilka fotek bebechów :) Tam jest jakiś pasek i wrzeciono czy tarcza mocowana bezpośrednio na wałku silnika? Ta głośna praca to pewnie wina silnika szczotkowego?

Co do Makity - byłem w Castoramie w Tarnowie chyba i ją macałem..... To jest totalny bubel wg mnie - stolik i spasowanie przykładnicy czy tego stołu przesuwnego to jakaś patologia. I do tego ok 2000 zł. 

Zdjęcia niedługo wrzucę, a tarcza podłączona jest bezpośrednio. Oczywiście silnik szczotkowy.

4
Pilarki / Pilarka stołowa RYOBI RTS1800
« dnia: 19 Listopada 2015, 22:54:55 czas Polski »
Witam serdecznie.
Po wielu bojach (ze starą pilarką CMI) postanowiłem kupić coś, co będzie wiedziało jak wygląda kąt prosty, a tarcza nie stanie dęba przy cięciu listewek.

W porównaniu do cen, o których mówią prawdziwi stolarze tutaj mowa jest o sprzęcie budżetowym, ale dobrze zrobionym.
Ponieważ w Toruniu do cięcia drewna można kupić albo Makitę MLT100 (w 1 sklepie-serwisie Makity) albo pilarki do cięcia opału (przynajmniej tak wygląda ich jakość wykonania), więc zdumiałem się widząc tę pilarkę (Akurat tutaj w Leroy). Ponieważ sklepy są obok, więc miałem okazję "pomacać" obie maszyny. Za Makitę ze stolikiem cena wynosiła 2100, a za Ryboi - 800PLN. Co ciekawe Dokładność wykonania lepsza była w Ryobi. Makita ma ten fajny przesuwany stolik z boku i rosuwany stół w prawo i do tyłu (odbiór materiału), jednak luzy ma większe niż Ryobi (a przesuwany stolik miał większe luzy niż prowadnice do szuflad w szafie).

Na początek miła niespodzianka - za brak opakowania (ale poza tym wszystko było i nie była w żaden sposób przerysowana czy uszkodzona) zaproponowano mi rabat (normalnie kosztowała 850), więc mogłem sobie kupić dodatkową tarczę.

Po zmontowaniu jej w garażu widać było pewne niedokładności, jeśli chodzi o równoległość rowków do tarczy oraz ustawienie równoległości przykładnicy. Nie ma  z tym jednak żadnego problemu - w instrukcji napisano jak to wykonać (chociaż najpierw to ustawiłem, a dopiero potem odkryłem, że w instrukcji oprócz ostrzeżeń o możliwości śmierci z każdego powodu, są także przydatne informacje).
Po ustawieniu (zajęło to może z 10 minut?) wszystko śmiga.

Teraz trochę cech (proszę o wyrozumiałość, jeśli coś źle nazywam proszę mnie od razu poprawić! ) - najpierw plusy:
-aluminiowy odlewany stół pokryty czarną farbą z aluminiową wstawką przy tarczy - materiał ładnie się ślizga
-przykładnica na całej długości stołu z dociskiem z obu stron i regulowaną siłą docisku - w końcu nic się nie ugina i cięty materiał nie chce zabić użytkownika
-przezroczysta osłona tarczy dzielona na pół - osobno podnosi się prawa i lewa strona osłony - osłona ma też blokadę i można ją podnieść na stałe lub zdjąć (zacisk) jeśli wycinamy wpusty
-klin za tarczą można podnosić i opuszczać (żeby wycinać rowki lub ciąć materiał "na dwa razy")
-mocowanie osłony oraz klina na zacisk - regulujemy wysokość od ręki bez kluczy i nie mamy ochoty pozbyć się klina na stałe
-miejsce na tarcze, klucze, osłonę, przykładnicę i kijek-popychacz
-stabilne, składane nóżki
-w komplecie (jak na razie dobra) tarcza
-małe luzy w rowkach teowych (mniejsze niż w Makicie MLT100)
-do przykładnicy można dodać taką płaską nakładkę z boku do cięcia małych elementów
-prowadnica do cięcia pod kątem ma małe luzy, a dodatkowo nakładka z profilu aluminiowego może być przesuwana w prawo i lewo, a także ma rowek teowy do mocowania akcesoriów (np docisk. Ja zrobiłem taki dinks do przesuwania materiału o określoną wartość, żeby robić wczepy)
-dwa rowki teowe - można zbudować sanki lub doczepić grzebienie, żeby nam materiał dociskało
-lekko chodzące podnoszenie stołu i przechylanie tarczy
-miejsce na zwinięcie kabla i miejsce na odciąg wiórów - według mnie pierwsze jest przydatne, a drugie niezbędne

wady lub niedogodności:
-nie ma soft startu - mocne uderzenie na starcie (raz mi wywaliło korki) . Jak minie gwarancja można między wyłącznik a silnik dodać soft start
-brak rozsuwanego stolika - ale nie ma obaw. Inne wersje tej piły posiadają go. W serwisie we Wrocławiu zamówiłem już części (to razem około 350 PLN z przesyłką)
-patyczek-popychacz jest taki sobie. Mocowanie nie pozwala ułożyć go ergonomicznie - trzeba go zakładać na odwrót. Ale 10 minut z wyrzynarką i mamy taki patyczek jaki chcemy
-urządzenie w klasie II, czyli bez przewodu ochronnego - widać nie ma możliwości pojawienia się fazy na metalowych częściach piły
-głośna jak diabli
-brak rozsuwanego stolika z tyłu, żeby odbierać materiał (takiego jak w Makicie)
-wkładka przy tarczy - jest masywna (odlewane aluminium), ale szczelina jest za duża - trzeba wykonać swoje na różne kąty pracy.
-przy podnoszeniu stołu tarcza lekko przesuwa się na boki - cyklicznie w prawo i w lewo - około pół mm. Najpierw trzeba ustawić wysokość tarczy, a potem ustawiać materiał.
-osłona tarczy nie ma miejsca na odciąg

Mam ją bardzo krótko, więc to są uwagi, które mam po doświadczeniach z pracą na poprzedniej pilarce CMI 1500 W (kupionej pogwarancyjnie za 150 PLN 6 lat temu).

Jeśli będą jakieś pytania służę pomocą.

5
Przedstaw się na Domidrewno / Odp: Witam wszystkich
« dnia: 16 Maja 2014, 19:09:31 czas Polski »
Odpuściłem SM. Krótki pobyt w szpitalu i już przestałem dawać radę w dwóch szkołach naraz. Na II stopniu głównym instrumentem był obój (fortepian przeszedł jako dodatkowy), ale niestety pożyczony ze Szkoły Muzycznej sprzęt nie nadawał się za bardzo do gry (pęknięty i nitowany) do tego stopnia, że rozpadł się 5 minut przed występem (bywał częściej w serwisie niż Alfa Romeo). Na powrót do fortepianu było za późno, a na zakup oboju nie było mnie stać. Stwierdziłem że to dobry moment, żeby podziękować.
Oczywiście lata gry nie poszły na marne. Sprawność manualna pozostała i faktycznie przydaje się np. w lutowaniu mikroskopijnych elementów. A pianino nadal stoi w domu i czasem można sobie coś zagrać, a w wigilię miło jest pograć kolędy i pośpiewać z rodziną.

6
Frezarki / Odp: Frezarka górnowrzecionowa 2050W X 205CE z walizką Sparky
« dnia: 16 Maja 2014, 14:28:18 czas Polski »
Witam serdecznie
Nikt nie odpisał, więc ja spróbuję pomóc.
Mam tanią frezarkę ale z Leroy Merlin Dexter IC1200RT. Ta jest w budowie podobna, ale lepiej wykonana. Gdybym miał większy budżet to bym kupił frezarkę Sparky. Z firmy Sparky mam odkurzacz warsztatowy, który może zgodnie z instrukcją wciągać nawet pył gipsowy po szlifowaniu ścian. Działa sporo i mnie jeszcze nie zawiódł, więc firma Sparky nie jest chyba najgorsza. Proponuję sprawdzić czy nie ma luzu na pionowych prowadnicach przed zablokowaniem wysokości - czasami trzeba płynnie opuścić wrez, żeby wejść płynnie w materiał i wtedy, przy luzach, mogą pojawić się problemy. No i warto sprawdzić jaką ma średnicę mocowania frezów (czy ma kilka wkładek na różne średnice czy jedną). A reszta i tak wyjdzie w praniu. Co do walizki to nie jest według mnie jakimś wyznacznikiem przy zakupie. Ostatnio kupowałem wkrętarkę bez walizki. Dokupiłem za kilka złotych walizkę uniwersalną, wypełnienie dociąłem ze styropianiu i mam spokój. Jeśli chodzi o stolik,  to również go sam wykonywałem (zrobiłem taki dość uniwersalny blat warsztatowy z miejscem na frezarkę). Przy pracy "pod stołem" należy pokombinować z włączaniem (niektóre frezarki mają blokadę na spuście i trzeba spust frezarki złapać jakiś ściskiem i dorobić sobie włącznik lub wykorzystać listwę zasilającą z włącznikiem.

Mam nadzieję, ze chociaż trochę Panu pomogłem.
Pozdrawiam

7
Przedstaw się na Domidrewno / Witam wszystkich
« dnia: 16 Maja 2014, 13:10:21 czas Polski »
Witam serdecznie
 

Zgodnie z prośbą parę słów o mnie. Mieszkam w Toruniu, na Stawkach, jestem elektronikiem i doktorantem na UMK na Wydziale Fizyki.
Stolarką razem ze znajomym zaczęliśmy się interesować około dwóch lat temu (zobaczyłem kołka zębate Mathiasa Wandela i poradnik o frezarce Steva Ramseya). Pisząc ciągle programy i lutując elektronikę człowiek chce porobić coś co istnieje naprawdę i co może przydać się w domu.
Hobby oprócz lutowania i programowania: grafika (od 5 roku życia), modelarstwo (kiedyś 100 modeli z plstiku, potem spoooro przerwy i od 2 lat modele latające), fotografia (to już prawie 14 lat rozpoczętych Zenitem) no i teraz szeroko pojęte dłubanie w drewnie.  AAAA było jeszcze 10 lat Szkoły Muzycznej, ale proza życia zatrzymała to hobby (wiem ile trzeba tłuc na fortepianie żeby nie wyjść z wprawy, więc tutaj musiałem odpuścić).

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów!

Strony: [1]