13 Maja 2026, 10:58:01 czas Polski

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - sarzynsky

Strony: [1]
1
Frezarki / Odp: ZAKUP FREZARKI
« dnia: 22 Maja 2013, 10:05:40 czas Polski »
Niestety opcja z wejściem w system Festoola to jednak nie wchodzi w grę, ale to racja, że jak ma się kilka maszyn z jednej rodziny to zaczyna mieć to sens.
Zrobiłem jeszcze jedna analizę rynku frezarek, tym razem pod kątem ceny. Podobno dżentelmeni o takich rzeczach nie rozmawiają, ale trudno nie zaprzeczyć, że jet to jeden z najważniejszych wyznaczników podczas zakupów :) . Wyróżniłem takie przedziały:

Do 500 zł - czyli wszystko typu nu tool, graphite, ferm, einhell i inna egzotyka, ważne że po wyjęciu z opakowania pachnie tym samym chińczykiem jak to powiedział mój kolega, ale również skill, black&decker i bosch. Co jest w większości tych urządzeń, że robić się odechciewa kiedy weźmie się to w rękę? To chyba retoryczne pytanie... Pewnie zdarzy się w tej grupie wyjątek, ale jednak większość przemawia na niekorzyść. Na znanym wszystkim portalu aukcyjnym po założeniu filtra na cenę pojawiło się 4 strony produktów.

Powyżej 1000 zł - czyli z drugiego krańca. Oczywiście w tej grupie coraz trudniej na coś narzekać. Do wyboru do koloru, niebieski bosch, zielona makita, żółty de walt, oczywiście i król Festool :), ale i mniej popularne Virutex czy drogaśny Maffell. Mnie osobiście na takie maszyny nie stać, ale chyba bardziej mentalnie, bo to jak kupić porshe lub ferari żeby się na nie patrzeć, dotykać i czasem przegazować. Podczas wyszukiwania również 4 strony produktów.

500-1000 zł to ostatnia grupa cenowa, w której to poszukuję tej jedynej. Nie ukrywam,  że bliżej tej dolnej granicy, to i na dobry frez zostanie, a po drugie to jak to żonie powiedzieć, że oto potrzebuję takiej małej maszyny za bagatela 1000 zł, nie wiem co musiałbym jej wykonać przy użyciu tej frezarki, żeby na to poszła :). W tym przedziale niestety podczas wyszukiwania pojawia się dwie strony wyników, a w dodatku wachlarz modeli jest dość wąski: hitachi, sparky ( skwarki?), trochę boscha i sporo mniejszych frezarek makity, takich po 900W, mieści się w tym przedziale również maktec - czerwona i tańsza makita. Chociaż wcale nie łatwo znaleźć te produkty. Model większy MT 362 znalazłem bodajże tylko w dwóch sklepach i w jednym za 550 zł (chociaż w innych to tak przeszło 700 zł).

Zapytam jeszcze w inny sposób: jeżeli wybrałbym model MT 362, 1650W, skok 60 mm, frezy na 12 mm, to co może mi przeszkadzać. Czy ktoś już przestrzelił biorąc za dużą frezarkę. Brzmi to jakbym dokonał wyboru i szukał poparcia mojego wybory. Ale w końcu chyba forum po to jest, że można tak podyskutować.

Jak już wspomniał Jakub, być może te nasze dyskusje pomogą innym, w tym cichociemnym podjęciu decyzji przy zakupie.

2
Iglaste / Odp: Zabezpieczenie drewna modrzewiowego
« dnia: 21 Maja 2013, 21:52:16 czas Polski »
Dzięki za odpowiedzi, jak widzę pomysłów jest sporo, to dobrze trzeba popróbować. A jak to jest z tą "naturalną" impregnacją, jaką ma niby modrzew posiadać, ile w tym prawdy?

W odpowiedzi na post Lidki to sztachety, które mam są już wysuszone, może nie idealnie ale są, to nie jest świeże drewno, a te ślady to już takie zostały po cieciu.

Przestrugać pewnie bym mógł te deseczki, chociaż w okolicy nie łatwo o jakąś stolarnię, ale dla chcącego to wiadomo. Jednak chodzi mi po głowie pomysł ze szczotkowaniem tychże desek. Zrobiłem taką ławeczkę na przedpokój z sosny i wykończyłem przez szczotkowanie. Oczywiście deski miałem już wyheblowane i docięte na wymiar. Cała sztuka sprowadziła się do połączenia dwóch nóżek bocznych z siedziskiem na "jaskółczy ogon", ale to narzędzia ręczne i ćwiczenie techniki. A że przy ćwiczeniu wychodzą niedokładności, które jeszcze bardziej podkreśliłaby gładka powierzchnia desek to szczotka na wiertarkę i do roboty. Tak oto popsułem odrobinę docięte krawędzie jednocześnie kryjąc inne niedoskonałości. Mam świadomość, że zaraz ktoś powie "to trzeba robić dokładnie". Racja, zgadzam się, jak będę miał już przynajmniej podstawowe maszyny: piła stołowa, strugarka ... to będzie łatwiej. A tak zastosowałem strukturyzację drewna, do tego biała bejca i wykończenie woskiem bezbarwnym i już kilkakrotnie moja duma rosła, kiedy odpowiadając na pytanie sąsiadów i znajomych gdzie taką ławkę kupiliśmy odpowiadałem, że takiej nigdzie nie dostaną, bo to własnoręcznie wykonane!...trochę popłynąłem.
Jakby te deski-sztachety wyszczotkować to będzie taki styl vintage, a może raczej nature. Co o tym myślicie.

Osmo, hmm... tez nie znam środków do ochrony drewna na zewnątrz, ale miałem przyjemność (nadal mam) wypróbować ich środki do wewnątrz, a konkretnie wosk twardy olejny na podłodze i jest kapitalny. Znajomi mają podłogę z merbau wykończoną olejem i co najmniej raz w roku trzeba olejować przynajmniej wytarte miejsca. A u nas mamy dąb zrobiony tym olejowoskiem i trwałość tej powierzchni jest kapitalna, może trochę ślisko jak to na wosku. Cena tego wosku trochę zbija z nóg, około 500 zł za 2,5l, ale uważam że warto.

Przeglądając ofertę Osmo znalazłem coś takiego jak olej ochronny UV, ale też się ceni: 350 zł za 2,5 l. Może ktoś zetknął się z tym produktem.

Pomysł z pokostem na pewno wart uwagi, jak widać wraca się do tradycyjnych metod zabezpieczania drewna z czasów, kiedy nikt nie pomyślał o chemicznych - sztucznych środkach. Zastanawiam się czy pokost ochroni drewno przed szarzeniem pod wpływem UV. Wolałbym kupić butelkę pokostu i benzyny lakowej niż przeszło 100 zł za niecały litr oleju UV OSMO.

Dzięki za odzew, może ktoś jeszcze rzuci jakiś pomysł z życia wzięty... :)

Marcin

3
Frezarki / Odp: ZAKUP FREZARKI
« dnia: 21 Maja 2013, 20:23:23 czas Polski »
Dzięki za wszystkie uwagi, widzę że głównie skupiły się one na montażu do stolika. Stolik do frezarki to bezapelacyjnie podnosi użyteczność tej maszyny. Montaż do stolika w obydwu modelach jest możliwy. Podnoszenie jest  lepiej rozwiązane w mocniejszym modelu poprzez pokrętło. Myślę, że można odpuścić opuszczanie przez blat stolika, raczej w tej klasie frezarek tego nie znajdę.

Ale chciałbym zapytać co z tą mocą. Słabszy model to 900W, zaś mocniejszy 1650W. Wiadomo, że co innego moc deklarowana na tabliczce znamionowej, a co innego moc oddawana - praca efektywna, ale wydaje mi się, że elektronarzędzia Makteca z fabryki Makity lepiej wypadną w tej kwestii od graphita, sklia czy black deckera. Większa moc pozwoli przykładowo wykonać frezowanie przykładowo głębokiego (bez przesady) rowka w jednym przejściu zamiast dwóch czy trzech. Zawsze większy zapas mocy pozwoli na utrzymanie obrotów na stałym poziomie co przekłada się na jakość obróbki.

Kolejna sprawa to mocowanie frezu, czy argumentem za wyborem mocniejszego modelu jest mocowanie frezu 12 mm zamiast 8 mm w słabszym? Pytanie od laika w tej kwestii. Czy frezy 12 mm będą lepsze?

Jeszcze sprawa skoku, czy inaczej głębokości frezowania, mniejsza frezarka 35 mm, zaś większa 60 mm. Myślę że doświadczeni w tej materii odpowiedzą jak to jest z wykorzystaniem tego zakresu głębokości frezowania.

Co do wybory tejże marki to przekonuje mnie jakość za rozsądną cenę. Jak pisałem mam pilarkę tarczową MT 582, 1050 W, tarcza 190 mm i jak na to co robiłem to naprawdę fajna maszyna. Skrzydeł dodała jej wymiana tarczy makity o 12 zębach (razem z pilarką) na tarczę GLOBUSA 32 zęby. Znacznie lepsza jakość cięcia itp. ale to już na inny temat.

Tak oto wylałem wszystkie myśli kołaczące się po głowie. Mam nadzieję że znajdą się osoby, które chociaż częściowo potwierdzą bądź zanegują moje przypuszczenia i może kupię odpowiednia frezarkę.

Marcin

4
Frezarki / ZAKUP FREZARKI
« dnia: 21 Maja 2013, 12:16:53 czas Polski »
Cześć!
nadszedł wreszcie czas aby dokonać zakupu frezarki górnowrzecionowej. Oczywiście wybór nie jest łatwy. Wiem, Festool były najlepszy, ale u takiego stolarza - hobbysty jak ja, nie zarobiłby na siebie. Na początku jeszcze kwestia jaka moc takiej maszyny będzie odpowiednia. Zaraz padnie pytanie co chcę robić tą frezarką. Myślę, że potrzebuję maszyny uniwersalnej, czyli wcale nie najlepszej. Zaokrąglić, fazować, rowek wyfrezować wszystko jako maszyna mobilna, ale i połączenia drewniane chciałbym spróbować zrobić. Docelowo chciałbym dorobić do niej stolik, czyli masa już nie jest tak ważna, bardziej moc się liczy. Może lepiej podam moje dwa typy:

http://www.maktec.info.pl/12889-MT361-.html
http://www.maktec.info.pl/15808-MT362-Frezarka.html

Mam już pilarkę tarczową Makteca i jestem z niej zadowolony, tak naprawdę to tańsza Makita. Chyba najbardziej zależy mi na radzie czy większa czy też mniejsza. Liczę na doświadczenie zaawansowanych forumowiczów :)

pozdrawiam
Marcin

5
Iglaste / Zabezpieczenie drewna modrzewiowego
« dnia: 20 Maja 2013, 11:26:18 czas Polski »
Dzień dobry,
mój pierwszy post, więc na wstępie bardzo DZIĘKUJĘ, że powstał taki portal jak DiD, teraz oczywiście i forum. Kawał roboty robicie. Śledzę uważnie filmy - podoba mi się. Sam dopiero raczkuję jeżeli chodzi o stolarkę, można to bardziej nazwać majsterkowaniem, ale chyba coś we krwi mi zostało - dziadek stolarz-cieśla, i jeszcze ze dwóch starszych stryjków stolarzy. A mi się taka praca normalnie podoba i daje duuuużo frajdy. Ale do rzeczy, bo o to chciałem zapytać:

W jaki sposób zabezpieczyć drewno modrzewiowe? Wymyśliłem sobie taki projekt doniczek na balkon (wszystko już rozrysowane w CAD-ie) i po dłuższym poszukiwaniu wybór materiału padł na modrzew. Nie bez znaczenia był też film na temat tego gatunku w cyklu kompendium wiedzy o drewnie. Nabyłem sztachety modrzewiowe 80x20x1200 mm nawet nieoheblowane prosto po przetarciu, aby tylko docinać z długości. Sam chętnie bym dociął wszystkie deseczki, ale brak sprzętu, a dokładniej piły stołowej to podstawowy problem. Wracając do zabezpieczenia to wiadomo, że modrzew jest dobrym wyborem, jeżeli chodzi o przedmioty narażone na warunki atmosferyczne, z racji jego "naturalnej impregnacji". Jednak promieniowanie UV prędzej czy później z drewnem zrobi swoje. Jednak chciałbym zapytać, czego użyć, aby pozostawić naturalny kolor drewna przedłużyć jego piękny wygląd. Dom autorów DiD jest obity modrzewiem, więc prośba do Pani Lidki, czy może podpowie jak najlepiej poradzić sobie z tym modrzewiem,

pozdrawiam
Marcin

Strony: [1]