1
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Przydomowa szklarenka
« dnia: 25 Maja 2021, 14:22:12 czas Polski »
Lirorobert: tego się obawiałem - dzięki za podpowiedź.
Co do dachu ta mam kolejne pytanie. Płyty poliwęglanu będą miały około 2x1m. Żeby się nie zapadały to w 1/3 i 2/3 połaci dachu zamierzam dać podpierające je listewki, idące przez całą długość szklarni, o przekroju około 2x4cm. Zamocowane będą oczywiście tak aby poliwęglan leżał na nich płasko.
Możliwości widzę dwie:
1. Krokwie kładę całe. Listewki wspierające "sztukuję" w odcinkach po metr i mocuję pomiędzy krokwiami. No ale nie mam pomysłu jak je zamocować i muszę takich listewek wstawić 24 sztuki.
2. Przygotowuję długie listwy - jak się uda po 6 metrów - a w krokwiach frezuję "ząbki" na ich przepuszczenie. Tu wada jest taka ze przy 95mm krokwi wcinam się na 6mm (grubość poliwęglanu) + 40mm (dłuższy bok listwy) czyli krokiew chudnie w tym miejscu do 44mm. Oczywiście siły będą działać w ten sposób że szczelina na uginającej się krokwi będzie "zamykać się" na listwie, no ale jakieś to osłabienie jest.
Nie wiem czy jasno to opisałem - krokiew byłaby wyrzeźbiona tak (skala słabo zachowana): https://drive.google.com/file/d/1Mk-xL6UJTNlccCkgbPM32hVD0r9bKZcT/view?usp=sharing
Czy pomysł 2 jest lepszy od 1? Jeżeli tak to czy pomyśleć o zwiększeniu wymiaru krokwi np. do 45x120?
Jeżeli lepiej zrobić wariant 1 to jak prosto, pewnie i estetycznie mocować poszczególne odcinki listewek?
Co do dachu ta mam kolejne pytanie. Płyty poliwęglanu będą miały około 2x1m. Żeby się nie zapadały to w 1/3 i 2/3 połaci dachu zamierzam dać podpierające je listewki, idące przez całą długość szklarni, o przekroju około 2x4cm. Zamocowane będą oczywiście tak aby poliwęglan leżał na nich płasko.
Możliwości widzę dwie:
1. Krokwie kładę całe. Listewki wspierające "sztukuję" w odcinkach po metr i mocuję pomiędzy krokwiami. No ale nie mam pomysłu jak je zamocować i muszę takich listewek wstawić 24 sztuki.
2. Przygotowuję długie listwy - jak się uda po 6 metrów - a w krokwiach frezuję "ząbki" na ich przepuszczenie. Tu wada jest taka ze przy 95mm krokwi wcinam się na 6mm (grubość poliwęglanu) + 40mm (dłuższy bok listwy) czyli krokiew chudnie w tym miejscu do 44mm. Oczywiście siły będą działać w ten sposób że szczelina na uginającej się krokwi będzie "zamykać się" na listwie, no ale jakieś to osłabienie jest.
Nie wiem czy jasno to opisałem - krokiew byłaby wyrzeźbiona tak (skala słabo zachowana): https://drive.google.com/file/d/1Mk-xL6UJTNlccCkgbPM32hVD0r9bKZcT/view?usp=sharing
Czy pomysł 2 jest lepszy od 1? Jeżeli tak to czy pomyśleć o zwiększeniu wymiaru krokwi np. do 45x120?
Jeżeli lepiej zrobić wariant 1 to jak prosto, pewnie i estetycznie mocować poszczególne odcinki listewek?

