Praktycznie bez płytek skrawających z węglika nie ma sensu zaczynać: w przypadku miękkiej brzozy, topoli to jeszcze można się bez nich obyć, ale twardsze gatunki (dąb, wiśnia, jabłoń) potrafią wiertło stępić już po wywierceniu sumarycznej długości 50 cm otworów.
Pokazany przez poprzedników system RotaStop firmy COLT ma swojego odpowiednika w postaci linii ZOBO, Protoola.
Największą wadą większości sedników/sękowników/wierteł puszkowych jest krótki "pilot", który na nierównościach powierzchni wierconych nie jest w stanie dostatecznie stabilnie prowadzić narzędzia.
Wiercenia w dębie, wiśni, jabłoni nie przewiduję, 90% brzoza, względnie lipa jeśli dostanę.
Szukam tego Zobo, ale nie widzę nic ciekawego...to jest jeszcze Protool czy już Festool?