11 Czerwca 2026, 13:27:38 czas Polski

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Kubanos

Strony: [1]
1
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Stoliki nocne z pni brzozowych
« dnia: 03 Czerwca 2016, 11:11:38 czas Polski »
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze - dla laika jest to nieoceniona pomoc. Pieńki leżą okorowane na europalecie - końców nie zamalowałem, myślę, że pęknięcia mogą fajnie wyglądać. Waga pieńków zmniejszyła się znacznie, nadal jednak są bardzo ciężkie (trudno mi oszacować utratę wagi, może 20%?).

Dziękuję wszystkim za rady dotyczące zdobycia nowego materiału - rozważę to przy kolejnym pomyśle (też dookołapieńkowym). Na chwilę obecną przyzwyczailiśmy się z żoną do tych dwóch klocków i nie ma mowy żeby je wyrzucać.

Poniżej zdjęcia, będę informował jak bardzo spękały za jakiś czas. Pozdrawiam.


2
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Stoliki nocne z pni brzozowych
« dnia: 26 Kwietnia 2016, 11:12:33 czas Polski »
Dziękuję wszystkim za aktywność i pomoc. Przystąpiłem dziś do zdjęcia kory, ale chyba wstrzymam się jeszcze gdyż drewno jest bardzo mokre i obawiam się, że po zdjęciu kory będzie bardziej skłonne do pęknięć. Oba kawałki drewna wystawiłem na wiosenne słońce i cóż... Czekam.

Boję się odbarwień, pleśni itd, ale mam nadzieję, że przez najbliższy miesiąc nic strasznego się nie stanie a odparuje przynajmniej 20-30% wody, która jest w pniakach.

Mam nadzieję, że będziecie śledzić ten nierówny pojedynek:) Pozdrawiam!




3
Krok po kroku (realizacje własne) / Odp: Stoliki nocne z pni brzozowych
« dnia: 18 Kwietnia 2016, 00:27:27 czas Polski »
Zrobione:) Człowiek się uczy całe życie  8) Wybaczcie brak kultury!

4
Przedstaw się na Domidrewno / Krótko o sobie
« dnia: 18 Kwietnia 2016, 00:24:13 czas Polski »
Cześć, nazywam się Kuba, mam 30 lat.  Żonaty, jeszcze bez dzieci. Zawodowo zajmuję się współpracą z jednostkami samorządu terytorialnego od strony podatków (och, jakie to ciekawe!). Jestem rodowitym poznaniakiem, ale od trzech miesięcy mieszkam w Warszawie. W wakacje mam nadzieję wprowadzić się do własnego domu.

Moja wiedza o drewnie ogranicza się do wycinki - obalanie drzew, łupanie. Sprawnie radzę sobie z maczetą, piłą łańcuchową i różnymi typami siekier. Lubię nosić drewno, układać je w drewutni i wąchać ( ;)). Ponadto uważam, że obserwowanie procesu spalania jest jedną z najprzyjemniejszych czynności na świecie.

Moim marzeniem jest opanowanie obróbki surowca, który do tej pory zawsze się spalałęm/ Dobrego dnia!

5
Krok po kroku (realizacje własne) / Stoliki nocne z pni brzozowych
« dnia: 17 Kwietnia 2016, 23:50:53 czas Polski »
Szanowni forumowicze, bardzo źle się czuję, że po raptem dniu czytania o drewnie zawracam Wam głowę, ale po kolei (proszę o wyrozumiałość).

Moja lepsza druga połowa wymyśliła sobie stoliki z pni, które będą miały być stolikami nocnymi. Znalazła obrazek w internecie (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/e2/af/58/e2af585fe0df308157b2d7e2de91bd83.jpg) i wydała polecenie: "zrób". Pojechałem zatem do tartaku i kupiłem dwa kawałki brzozowego drewna. Początkowo chciałem zedrzeć korę, ale ślicznie wyglądały z korą i zostawiłem.

Dziś mija drugi dzień gdy leżą w przedpokoju. Odkurzyłem, usunąłem wszystko co było ruchome lub chodziło. Widzę jednak, że drewno jest bardzo mokre (było odcięte piłą na moich oczach ze zwalonej brzozy) i boje się, że zeżre mi je pleśń, grzyby i robactwo a na deser popęka i odpadnie z niego kora. Już zaczęło się coś brzydkiego dziać od spodu i w tym tempie obawiam się, że nie dotrwam do lipca (wtedy muszę mieć gotowy produkt, bo wprowadzimy się na "własne")

Czytałem o impregnatach, woskach i technice suszenia, ale byłbym niezmiernie zobowiązany, gdyby ktoś pomógł mi podjąć decyzję co do zabrania się za ten temat. Założenie: drewno zamierzam suszyć na balkonie przez najbliższe 2-3 miesiące zabezpieczając oba końce (po oczyszczeniu pilnikiem do drewna lub papierem ściernym 120 impregnatem z woskiem marki TIKKURILA VALTTI EXPERT). Nie wiem jak uchronić się przed porostami i robactwem - możecie polecić jakiś środek? Czy jest jakaś metoda dostępna dla majsterkowicza zabezpieczająca maksymalnie przed pękaniem (nie esy;)? Czy ta piękna kora mi nie odpadnie po suszeniu? Czy jest jakaś metoda na oczyszczenie kory z porostów, która nie zniszczy samej kory?

Wybaczcie laickie pytania, ale bardzo mi zależy, żeby nie spieprzyć tego pierwszego projektu, który ma udekorować moje pierwsze własne mieszkanie. Mam nadzieję, że nie panują tu zwyczaje jak na elektroda.pl i nie usuniecie mojego wątku. Pozdrawiam i mam nadzieję, że zadomowię się tu na dłużej. Poniżej materiał poglądowy:)



Dziękuję za pomoc! Kubanos

Strony: [1]