Wiadomo, że okleiniarka to bardzo specyficzne narzędzie przydatne raczej w stolarni niż w przydomowym warsztaciku. Często jednak chcemy okleić jakieś krawędzie - szczególnie gdy w stolarni wyceniają oklejanie na bajońskie sumy. Wtedy można zastosować poniższy sposób aby przykleić obrzeże bez okleiniarki.
Potrzebne narzędzia:- klej kontaktowy (np. Pattex Universal Classic, Pattex Universal Gel - polecam ten drugi - bardzo wygodny i czysty w nanoszeniu)
- młotek gumowy
- nożyk do tapet lub strug, są też
wyspecjalizowane narzędzia- opalarka (suszarka do włosów też się nada)
Sposób oklejania:- Docinamy okleinę tak by miała wystarczającą długość dla oklejanej krawędzi.
- Nanosimy klej na obie sklejane powierzchnie. Należy to zrobić dokładnie i w miarę możliwości równomiernie aby klej pokrywał całą powierzchnie klejenia. Warstwa kleju nie może być też zbyt gruba bo klej będzie widoczny po klejeniu.
- Czekamy aż obie powierzchnie wyschną (dla kleju Universal Classic to około 15 minut).
- Teraz przychodzi etap łączenia powierzchni. Klej kontaktowy to taki, w którym moc wiązania kleju nie zależy od długości ściskania obu klejonych powierzchni ale od siły ich połączenia. Przykładamy obrzeże do oklejanej krawędzi dokładnie naciągając tak aby nie powstały fałdki i zwracając uwagę na to aby obrzeże nie zeszło z oklejanej krawędzi. Następnie uderzamy gumowym młotkiem wzdłuż oklejonej krawędzi aby wzmocnić wiązanie kleju.
- Po tej operacji możemy usunąć nadmiar obrzeża i kleju. Do tego celu można użyć zwykłego nożyka do tapet. Są też specjalne narzędzia - jak
to. Ja używam do tego celu struga - moim zdaniem bardzo wygodny. Podczas usuwania nadmiaru obrzeża należy uważać aby nie zebrać zbyt dużej ilości materiału i nie uszkodzić laminatu płyty.
- Na koniec, gdy już zetniemy nadmiar obrzeża można drobnym papierem ściernym przeszlifować krawędzie aby były bardziej okrągłe.
- Dla kolorowych obrzeży zdarza się, że po przycięciu tracą kolor i mamy brzydkie białe odbarwienie na krawędzi cięcia. Można to łatwo usunąć ogrzewając krawędź opalarką (ewentualnie suszarka do włosów też powinna się nadawać, nie potrzeba bardzo wysokiej temperatury). Należy tylko uważać aby nie przygrzać zbyt mocno i nie stopić obrzeża i nie nadpalić płyty. Dodatkowym plusem ogrzania krawędzi na koniec jest wygładzenie i delikatne wyoblenie krawędzi.
Okleiłem w ten sposób kilkanaście płyt - głównie po łuku i rezultat jest więcej niż zadowalający. Szczególnie jeśli wziąć pod uwagę prostotę metody i niewielkie koszty jakie trzeba ponieść.