Witam,
rozwijam swój warsztat o elektronarzędzia. Potrzebuje piły, będę ją wykorzystywał do ogólnych celów stolarskich, zaczynając od zgrubnego rozkroju tarcicy, na robieniu połączeń kończąc. Nie mam zbyt wiele miejsca więc musi być stosunkowo nieduża i najlepiej mobilna. Mój budżet to około 2000zł. Zastanawiałem się nad starymi piłami tarczowymi np. tą Ulmią:
https://allegro.pl/pila-tarczowa-formatowa-z-podcinakiem-formatowka-m-i7666514582.html?reco_id=02f6100f-e853-11e8-ab34-6c3be5bbb2d8 Co o niej sądzicie?
Nurtuje mnie jednak pytanie, czy nie lepiej kupić piłę taśmową. Zachodni stolarze często twierdzą, że jest praktyczniejszym rozwiązaniem. Wydaje mi się też bezpieczniejsza. Czy ktoś z Was posiadający oba rodzaje pilarek mógłby się wypowiedzieć?
Zaznaczam, że do tej pory pracowałem narzędziami ręcznymi, a elektronarzędzia mają mi tylko usprawnić to co mogę zrobić ręcznie.
Pozdrawiam
Maciek