20 Maja 2026, 03:49:42 czas Polski

Autor Wątek: Pilarka stołowa "markatowa"  (Przeczytany 13814 razy)

fyme

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #30 dnia: 19 Sierpnia 2017, 13:27:31 czas Polski »
Ja przerabiałem meeca :) do dziś spisuje się dzielnie. W pracy robię na festoolu (wkrętarki, zagłębiarki, ukośnice, wyrzynarki) I widać różnicę w kulturze pracy ale efekt finalny jest taki sam oczywiście przy odrobinie samozaparcia. Ja nie żałuję zakupu meeca. W domowym dłubaniu sprawdza się dzielnie. Polecam poczytać o nim w moim wątku w którym opisuję swoje przeróbki. http://forum.domidrewno.pl/pily-28/pilarka-tarczowa-meec-red-series-opinia-usprawnienia/
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpnia 2017, 13:34:34 czas Polski wysłana przez fyme »

Offline drhambone

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #31 dnia: 19 Sierpnia 2017, 21:21:26 czas Polski »
Chciał bym prosić o opinie użytkowników odnośnie poniższych modeli (przedział cenowy w internetach to 520-780zł)
Cytuj
Metabo KS 55 FS - 1200W 165mm/55mm prowadzenie do szyny
Mam takie Metabo.
Jeśli chodzi o tarczę to w moim egzemplarzu jest rownoległa do stopy. Nie posiadam oryginalnej szyny, tnę do poziomicy budowlanej :) dokładność takiego cięcia zależy tylko i wyłącznie od tego, czy dokładnie przyłożyłem poziomicę. Dobrze radzi sobie z wszelkimi rodzajami płyt i z suchą sosną, świerkiem. Ostatnio przycinałem natomiast mokre belki sosnowe 8x18 (krokwie) prosto z tartaku i przy ustawionej pełnej głębokości cięcia było jej bardzo ciężko, musiałem ją prowadzić naprawdę wolno.
Wydaje mi się, że jest trochę ciężka, takie odczucie, ale nie mam porównania do innych pilarek. Jeśli podczas cięcą trzymam ją jedną ręką to mam wrażenie, że jest mało stabilnie. Trzymając dwoma rękami  - jest ok.
Jak na razie używam oryginalnej tarczy.

Pozdrawiam

Offline Gerdo

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #32 dnia: 19 Sierpnia 2017, 22:36:27 czas Polski »
Cytuj
1 RYOBI ma blat "odlewany"
2 wszystko się rozbija o fundusze, istotne jest też na jakim etapie jest się z innymi narzędziami i wyposażeniem warsztatowym.
Bowiem gdy się dopiero zaczyna kompletowanie, ja nie mam np. jeszcze piły i wiertarki stołowej to wolę jednak kupić dwie te rzeczy, fakt że nie będą to "super markowe" ;-)

Trafiłeś w sedno, ale nie dałbym sobie ręki uciąć za precyzję wykonania blatu i rowków.
W dewalcie 7491 za 3400pln potrafili dać szmelc w postaci kątownika, więc wydaje mi się, że w Ryobi potrafią znacznie więcej.

W większości przypadków tzw: rozdrabnianie się na drobne, nie ma sensu ponieważ wydaje się, że lepiej mieć dwa narzędzia zamiast jednego dobrego, ale wychodzi w końcu na to, że mamy dwa graty.

Podam przykład
Mam dużą dedre i wychodzi na to, żeby działała porządnie, to muszę wyrzucić oryginalny blat i wykonać np taki ze sklejki oraz nową przykładnice. Czyli wydałem 1300, a teraz kupuje dewalta za 3400. No i powiedzmy, że nie straciłem tych 1300 bo ona mi nie zginie ale faktem jest, że interesu życia nie zrobiłem.
Brak precyzji i uciążliwość sprzętu to jedno, ale najważniejsze by działało :)

To temat rzeka i nie nasze portfele. Ale jednak doświadczenie podpowiada by kupić coś lepszego, a jak nie ma funduszy to lepiej zaczekać.
Skoro jest dwa tysiące gotowe do wydania, to za miesiąc, dwa, trzy, znajdzie się jeszcze ten tysiąc, czy półtora. Z perspektywy np roku lub kilku lat, okres mniej niż kwartału wydaje się niezwykle śmieszny.
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpnia 2017, 22:38:43 czas Polski wysłana przez Gerdo »

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #33 dnia: 20 Sierpnia 2017, 09:14:16 czas Polski »
W dewalcie 7491 za 3400pln potrafili dać szmelc w postaci kątownika

Moja proma z zeliwnym blatem, wozkiem bocznym i wogole och ach, tez przyszla z przykladnica katowa, ktora lata w rowku jak skarbowka podczas kontroli. Wyglada na globalny spisek, zeby nas udreczyc.

Jesli nie bede mogl zyc bez dobrej przykladnicy katowej, sprzedam nerke i kupie to: http://www.incra.com/miter_gauges-miter1000hd.html
Ma regulacje luzu w rowku, precyzyjne i powtarzalne ustawienie kata. Niestety jest droga jak nieszczescie...

Offline Gerdo

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #34 dnia: 20 Sierpnia 2017, 10:38:17 czas Polski »
Nie chodzi tu o spisek lecz o taki fakt, że jesli jest maszyna okreslonego typu, bo mimo iż Dewalt 7491 i Proma (...) służą do tego samego, to nie są maszynami w tej samej kategorii. Ale to nawiasem.
Istotniejszy jest fakt, że według pochlebnych opinii użytkowników dewalt 7491 bardzo dobra pilarka w swojej klasie za niemałe pieniądze ma swoje drobne lub większe niedoskonałości, dlatego postawiłem tezę, że jeśli taki fakt ma miejsce, to w Ryobi tych niedoskonałości będzie więcej. Może nawet i wad.

Pragmatyczny przemek 15.06.2016 roku zamiescił film z prezentacją ryobi rts1800. Zapytaj go dzisiaj. Tj. 20.08.2017 czyli niespełna rok później, czy nadal używa Ryobi.
Albo zapytaj mnie. Czy używam dedry. Tak używam, ale zmieniam na inną.

Mniej istotne jest czy używa się zarobkowo czy amatorsko w tym kontekście, ponieważ każdy chce mieć pewne standardy, których takie marketówki nie zapewnią.
Jeśli nie ma funduszy na pilarkę stacjonarną, to są zagłębiarki z szyną w cenie Ryobi.

kozio

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #35 dnia: 20 Sierpnia 2017, 10:52:21 czas Polski »
Słuchajcie...

Mało kto z nas ożenił się z pierwszą dziewczyną...

Każdy jednak szuka czegoś lepszego jeśli rosną wymagania lub z czasem przystaje jeśli mu wystarcza. W marketach pilarki są jak manekiny w witrynach, inaczej jest jak się weźmie w obroty i sprawdzi jak działa.

Popytać sąsiadów czy coś mają, sprawdź i dopiero się zastanów.

Nie ma czegoś takiego że masz do wydania 800zł  bo zawsze pojawi się coś takiego że doloze 100 i kupię coś innego. Tak się nie da.

Ja kupiłem mlt100 za 1000zl i to jeszcze z podstawą na kółkach. Sprzedałem za 1500 - interes życia. ;) szału nie robiła ale rznuła ile wlazlo. Teraz mam holzmanna ts250 i już bym ją  zmienił na coś z podcinakiem i dużym wózkiem bo obok warsztatu mam jeszcze halę która mogę wynająć na pół z sasiadem za grosze.

Podsumowując - zastanów się co będziesz robił i ile masz kasy. Potem ustaw limit w filtrach na allegro lub Ceneo i sprawdź co możesz mieć. Wybierz trzy i daj nam do sprawdzenia i porównania.

Pozdrawiam
Ps. Udało mi się wpisem dorównać poprzednikom  ;D

Offline marcin6391

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #36 dnia: 20 Sierpnia 2017, 10:59:18 czas Polski »
Sprawdź jeszcze po okolicy, czy się jakąś stolarnia nie likwiduje.
Ja tak kupiłem trzy maszyny za połowę ceny rynkowej.
Osobiście lubię stare, duże sprzety..
Proste, nie ma się co zepsuć ...

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #37 dnia: 20 Sierpnia 2017, 16:08:01 czas Polski »
Mało kto z nas ożenił się z pierwszą dziewczyną..

I no i chlopak podsumowal 3 strony wynurzen filozoficznych tak, ze juz nie ma nic do dodania. Chapeau bas!

Offline mir

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #38 dnia: 20 Sierpnia 2017, 17:09:19 czas Polski »
tak to już jest, że niektórym potrzeba łopaty bo reszta przerasta  :)

kozio

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #39 dnia: 20 Sierpnia 2017, 17:50:53 czas Polski »
Wszyscy by chcieli mieć w domu miss , życie jednak lubi grać nam na nosie ;)

kozio

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #40 dnia: 20 Sierpnia 2017, 17:54:28 czas Polski »
Zapytajmy wpierw tego co ma.

Offline Miecho

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #41 dnia: 20 Sierpnia 2017, 20:30:27 czas Polski »
Nie spodziewałem się tak rozbudowanej i wielowątkowej dyskusji, która zahacza prawie o wszystkie sfery stolarskiego życia (brak tylko na wiązań do religii)  ;)
Jutro podjadę do Robokopa i obejrzę wybrane mocniejsze pilarki 1600W/1500W: Stanley FME300K 495zł, B&D KS1500LK 499zł, 1200W Makita 5704R 525zł, Metabo KS66 (bezplusa) 798, ale jak mi nie przypadną do gustu to zamawiam Hitachi C7U2 UT 690zł (ceny internetowe z dostawą) - mam wkrętarkę tej firmy, która jest od 6lata targana po piachu, błocie itp i działa.

Z pilarką stołową jak już pisałem muszę się wstrzymać, czasowo pobawię się z przeszczepem silnika od ukośnicy nutool 1700W fi210.

mefjuu

  • Gość
Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #42 dnia: 20 Sierpnia 2017, 21:37:00 czas Polski »
Jezus pewnie chodził z Józefem na fuchy coby było za co do gara wrzucić :)

Offline Gerdo

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #43 dnia: 20 Sierpnia 2017, 23:26:01 czas Polski »
Jak juz to bierz Metabo lub makite. W porownianiu ze Stanleyem, B&D i hitachi. Metabo, makita są bardziej solidne, aczkolwiek ze stanleya mam tylko miarkę zwijaną FatMax (notabene bardzo dobra) a nie zadnego elektronarzędzia, ale bym nie liczył na cuda.

Typowe myślenie - a spotykane niemal zawsze - pt mam wkretarke tego i tego, więc tej firmy kupie - jest dosyć zgubne. Podam Ci przykład - narzędzi DeWalt nikomu nie trzeba przedstawiać. O ile np młotkowiertarki są świetne, to szlifierki kątowe delikatnie mówiąc im sie nie udały i to conajmniej z dwóch powodów. Przekładnia się rozleciała dość szybko, a potem  szczotki węglowe szybko się zużywają i trzeba zmieniać, no i mocowania tych szczotek są...niestandartowe. Uwierz mi na słowo, że to nic miłego gdy kupujesz szlifierkę, leży dwa lata prawie nie używana, gwarancja się kończy i taka niespodzianka:)

Był taki jeden Pan tu na forum który się uparł bodajże na zagłębiarkę tritona, zamiast festoola, bo miał już kilka narzędzi tritona i - co ważne - dylemat miał między festoolem a tritonem czyli na festoola było go stać.  No to mu mowie: kup sobie festoola i pomarańczową farbę w sprayu i se przemaluj festoola to będziesz miał pod kolor pasujący do Twoich Tritonów
Wiem, że Ty się nie kierujesz tak damskimi pobudkami i dysponujesz większą dawką pragmatyzmu, więc w ramach ciekawostki to mowie. Narzędzia pod kolor i te ''sprawdzonej firmy'' to jest tak jakby zamontować koła od roweru do Stara 266.

No i do pracy ręcznej uważaj kupując takie duże klamoty. Dlatego najlepiej organoleptycznie sobie sprawdzić, czy będziesz w stanie używać tego jako alternatywy dla pilarki stołowej.
Te 55mm dla pilarki ręcznej raczej wystarczy.

Offline Miecho

Odp: Pilarka stołowa "markatowa"
« Odpowiedź #44 dnia: 21 Sierpnia 2017, 22:30:38 czas Polski »
No to jedzie do mnie Makita 5704R - oby dobrze służyła.
Jak by nie była, będzie 1000 razy lepsza do obecnie posiadanych przez mnie maszyn  ;D