Zależy do czego, aczkolwiek najbardziej uniwersalna jest mimosrodowa.
Stare zniszczone dechy szybko i wydajnie oszlifujesz taśmową, ale na tym zastosowania według mnie się kończą. Nie licząc wykorzystania jej jako namiastki stacjonarnej taśmówki.
No i nie wydaje mi się ażeby takim narzędziem można było przygotować drewno np pod impregnację środkami chemicznymi.
Szlifierki mimośrodowe łączą w sobie ruch obrotowy i oscylacyjny, więc już wiesz, że wybranie oscylacyjnej nie ma sensu. Jej plus jest tylko taki, że do każdego zakamarka dotrzesz. Innymi słowy gdybyś musiał szlifować schody, no to mimośrodowa nie dotrze w rogi, a oscylacyjna tak.
Widzisz juz, ze to temat rzeka, i to szeroka rzeka. Najlepiej mieć wszystkie typy, lecz jeśli nie ma żadnej, to uzasadnionym i obiektywnie dobrym wyborem jest mimosrodowa. Ale 125mm, czy 150mm na to pytanie - pewnie się pojawi - nie odpowiem. Albo może jednak? Ekhm ekhm...tez obie by się przydały, 125 i 150mm