Nie chcę siać paniki, ale radziłbym sprawdzić jak się mają wmontowane w pilarki (i inne urządzenia) dokupione popularne kostki do softstartu silnika. Ja montowałem kostkę w Scheepach HS105 i z racji lenistwa nie męczyłem się z upychaniem jej w puszce włącznika, ale wyprowadziłem kabelki na zewnątrz i pozostawiłem w wersji "dyndającej".
Te kostki dość mocno się rozgrzewają, a przynajmniej moja, której przypadkowo dotknąłem podczas czyszczenia piły po skończonym cięciu. Nie paliła skóry, ale nie pozwalała też na dłuższy kontakt.
U mnie piła nie ma dużego obłożenia, raz na 2-3 dni docinam sobie kilka desek z sosny i czas pracy piły w jednym cyklu nie przekracza 5-10 minut, mogę tylko przypuszczać że przy dłuższej pracy (częstym wł/wył.) i dodatkowo przy upchnięciu tej kostki w raczej słabo wentylowanej puszce włącznika ta temperatura może wzrosnąć na tyle by nadtopić koszulki przewodów, ale sam tego nie doświadczyłem.
Co zauważyłem tym się podzieliłem.
Molim was wszystkich krucha - jak mawiał Żelazny Karzeł Wasyl (kto pamięta ten wie

)