To i ja dorzuce... moj staruszek ma starego Dolmara - 15 lat i ani jeknie, husq oraz sttihl ponizej 2 kola to zabawki ktore padaja.
Ja osobiscie lubie eksperymentowac
1. OLEO-MAC GS 650 - ciezka, mocna, trwala, kupilem ja jakies 2 lata temu i od tego tyra... naprawde tyra. Jest czesto na pozyczkach, ci ludzie w wiekszosci nie dbaja o nia. Jak dotad to wymieniona kuta prowadnica koszt 450, lancuch poldluto oregona z serii na ciezki teren. W moich rekach przerobila ponad 10m3 lekka reka. U innych przynajmniej z ich opowiesci oraz moich zapiskow wypozyczkowych wynika ze zrobila juz ponad 150m3.
Od stycznia byla u mnie w warsztacie kolo 20 dni moze. Ciagle na wypozyczkach i takuja a o swoje husqwarny i stihle sie sraja jak moga.
To daje do myslenia. Od stycznia 3 lancuch na poldlucie. Tna teraz jak posrani bo pisy ponoc chca uwalic wycinke to wala wszystko czy potrzeba czy nie.
Moj staly odbiorca tej pilary zaklada do niej 1,2 prowadnice i kladzie duze drzewa. Zero litosci.
Dlaczego ona? W tej cenie nie moglem nawet kupic czegos na jej wzor, mocy juz nie licze. moment taki ze husqwarnom do 4 kola leb urywa a sthile skladaja modly do niej.
Cena: ? 3 kola z kuta prowadnica 60cm i podwojnym systeme prowadzenia oleju.
Wady! Ciezka w cholere, po pol godziny roboty nia lapy chca odpasc ale moze ja tylko tak mam skoro goscie potrafia tym caly dzien orac
2. shindawa ... i to zanim pojawila sie w PL
mala galeziowka cos kolo 1,5 lekka i nie zre tak paliwa
4 lata lecial lancuch ale wymienilem na poldluto.
Ogolnie husq i sthila polecaja pilarze ale jakos dziwnym zbiegiem okolicznosci koles co ora teraz lasy przy domach kladzie wszystko moja GSka
Wiec wychodzi ze na dobra husq albo sthila trzeba wywalic 4 kola + osprzet na co kolesiowi zwyczajnie zal albo ma lepsze niz moja ale zal mu bo sie zniszcza... co za tym idzie bida z nedza cale husq.
Aby nie bylo mialem 2 modele sthila i 3 husq i pozbylem sie ich jak tylko byla okazja. Wpakowalem w przeglady wiecej kasy niz byly warte i zrobily. Wszystkie ponizej 3 kola i moze tutaj byl problem.
Ciezko doradzac komus w zakupie pilarki bo sam powinien znac mozliwosci portfela i powienien wiedziec co chce ciac. Takie pieprzenie ze sie nie przewidzialo

...
Warto tez popatrzyc na ruskich stronach jesli kto kojarzy ich mowe

bo jest tam 2 firmy co robia calkowicie kute lancuchy. Jak wiadomo ruscy maja zasade - "gniotsia nie łamiotsia" i tutaj potwierdzam ta zasade w pile ktora tez posiadalem polskiej produkcji

zapalic ja to trzeba bylo 2 ludzi ale jak sie odpalilo to lancuch musial byc na prowadnicy... nie wazne czy ostry czy nie.
Starzy wyjadacze skojarza o ktora firme mnie chodzi

Pozdrawiam