Przeczytałem to i kilka kolejnych postów. Żadnego: "zasilacz z poza listy", "użyj google" - dziwny jest ten świat
- ale zdaje się, że im ludzie bliżej natury, tym kultura wyższa 
A co mi tam: "Luke use Google" ;-) I poziom wyrównany. :-)
1. Co chcesz zrobić - remont generalny okna/ramy okiennej/ościeżnicy czy sprawić, że będzie wyglądała "dobrze". Remont to jak napisali poprzednicy duuuża porcja pracy. Mnie samo wydłubywanie starego kitu okiennego doprowadziło do szału: dobre było draństwo, lekko popękane, a skamieniałe i trzymało się drewna jak smoła odzieży: kilka razy udało mi się wyrwać kawałek z osłabionym drewnem, potem dłutkowanie resztek w kącie (żeby nie tępić frezu) i wyrównanie kontrolne frezarką . U mnie jeszcze dochodziło wyjęcie ościeżnicy z murów (chciałem zrobić porządnie) - też trochę kosztowało pracy, choć warto było, bo dolna część wymagała naprawy (podlewana wodą). Lato pozwoliło zrobić w otworze okiennym prowizorkę z kantówek 50x50 i grubej folii na czas czyszczenia (zwróć uwagę, czy to przypadkiem nie jest ściana na której ląduje wiatr i 90% opadów z okolicy).
Jeśli ma ładnie wyglądać z zewnątrz, to zakres prac trochę się redukuje - chodzi o przypudrowanie lakierem, czyli przygotowanie powierzchni malowanych pod grunt (opalarka, szlifowanie, uzupełnienie ubytków).
2. Wymiana okna, zalecana, ale czasami nie wchodzi w grę (koszty potrafią zdołować starsze osoby). Wtedy tak jak ja płacisz swoim czasem za poprawienie stanu okna, czasami inaczej się nie da. Efekt remontu czasami nie do przewidzenia - "niby wyremontowane, ale dalej wieje ..." :-)
Obowiązuje stare przysłowie "Jak masz dobre serce to musisz mieć twardą ..." i na odwrót.