Witam.
Podczas ,,buszowania " w starym złomowisku ,na giełdzie staroci w Świdnicy znalazłem
kawałek bardzo zardzewiałego metalu ,który kiedyś był śrubokrętem .
A ze było to narzędzie typowo stolarskie i kosztowało 5 złoty ,to ,,przytuliłem te biedactwo do siebie".
Po trzech godzinach pracy ,wyszło coś takiego ,jak na zdjęciach poniżej.
Rączkę wytoczyłem z wengę . Stara zachowała się 1/4, a więc miałem podgląd co do kształtu i wymiarów .
Pozdrawiam