Dotarł jakiś czas temu do mnie Hammer A3-41 z wyprzedaży salonowej Feldera.
Maszyna przyjechała na podwójnej palecie, więc nie było łatwo ją zmieścić w warsztacie 6x4m. Zamówiłem najmniejszą cieżarówkę od kuriera, ale i tak nie zmieściła mi się pod dachem i trzeba było maszynę na palecie przewieźć po 10m trawy

. Kombinacji było sporo, ale się udało. I musiałem jeszcze paletę na której przyjechała uciąć, bo inaczej w warsztacie nie zmieściła by się.
Przy okazji dowiedziałem się, że gniazda 3fazowe 16A i 32A mają różne rozmiary

.
Co do wykonania maszyny, to mój egzemplarz sprawia wrażenie dużo solidniejszego niż ten, który widziałem na Dremie

. Ale ciągle upieram się, że przykładnica jest słaba.
Profil przykładnicy nie jest w 100% prosty. Jest minimalnie wklęsły, nie przeszkadza to jako tako przy uzyskaniu kąta 90st, ale świadczy o jakości.
Brzydkie spawy są na przykładnicy, nigdzie indziej nie widzę spawów.
Co najważniejsze, konstrukcja przykładnicy i jej mocowania powoduje to, że w zależności od tego w którym miejscu stołu się znajduje, kąt w stosunku do blatów minimalnie się zmienia. Oczywiście można za każdym razem powrócić do 90st, ale jest to upierdliwe. Na pewno za każdym razem po przesuwaniu przykładnicy (np. po przezbrajaniu maszyny) polecam sprawdzić kąt między stołem i przykładnicą, żeby się nie zaskoczyć, że nie jest to 90st.
Maszyna jest zaskakująco cicha, nawet przy stuganiu da się wytrzymać bez ochronników (odciąg Cormak jest głośniejszy), ale i tak zawsze mam ochronniki

.
Jeden nożyk na silent power albo miał firmowe wykruszenie, albo wykruszył mi się na struganiu buka. W każdym razie przekręciłem go na "2" i jest ok (chociaż w instrukcji, jest informacja, że wszystkie noże na raz trzeba przekręcać na tę samą powierzchnię roboczą).
Instrukcja dodatkowo zaleca temperaturę pracy powyżej 10 st C. Jest to argumentowane rozszerzaniem i kruczeniem się łożysk. W sumie jestem w stanie w to uwierzyć. Niższe temperatury mogą powodować szybsze zużywanie się łożysk, bo zwiększa się w nich tarcie.
Stoły są IMHO dobrej jakości w sensie równości powierzchni. Przesmarowałem sobie woskiem i każde drewno idzie jak ta lala.
Da się pracować z odkurzaczem, ale wszystko zależy od tego jakie szerokie drewno się struga.
Jak buka 35cm szeroskości zbierałem ok 1mm na wyrówniarce to Starmix dawał radę, do czasu aż zapchały się filtry i wtedy trociny zaczęły zbierać się w urządzeniu. Trzeba co jakiś czas ręcznie otrząsać trociny z filtrów, bo inaczej zapychają się i spada siła ssania, ale na upartego da się pracować z odkurzaczem. Jakby mieć worek to pewnie nie trzeba by otrząsać filtrów, ale podczas kilku godzin testów Hammera odkurzacz musiałem opróżniać 5 razy (pojemność 25L).
Teraz do kompletu dokupiłem odciąg Cormaka FM300 i jest dużo bardziej komfortowo (tyle, że 3 razy głośniej).
Wał spiralny sprawdza się na wyrówniarce, nie ma wyrwań, łatwo podawać ręcznie materiał. Przy 40cm buka miałem problem z pchaniem go samymi rękami, ale popychaczami poszło ok.
Minusem jest snipe na grubiarce. Na dw733 snipe można było całkiem zlikwidować ustawiając odpowiednio stoliki, tutaj tak się nie da.
Trzeba mieć albo nadwyżkę materiału, albo dodatkowe klocki które struga się na początku i końcu.
Ogólnie maszyna fajna. Trochę słabo, że silnik S6, a nie S1, ale z racji tego, że nie strugam 8h dziennie, to na razie mi to nie przeszkadza.
Na pewno dokupię stolik przedłużający do grubościówki (chyba, że będę bawił się z rolkową podpórką), bo przy struganiu listew ponad 1m, nie nadąża się podawać i odbierać samemu (podając kilka listew jedna za drugą, żeby nie było snipe).
Jak zobaczę jakieś wady lub zalety to na pewno napiszę.