Jak w temacie: kawiarni rowerowa-mobilna.
Pomysł postawienia takiej kawiarni wpadł mi do głowy jakiś czas temu, nowa kosztuje 25 tys zł bez ekspresu:) ekspres 13-16 tys zł wiec z przyczyn oczywistych skończyło się na szukaniu używanych elementów , upolowałem cudem, musiałem zrobić nową zabudowę bo oryginalna to była jakaś lipna sklejka a poza tym cena.... cena za zrobienie samej budy jaką dostałem od stolarza to 2 tys zl… to stwierdziłem sam robię.
zabudowa długa na 2m, wysoka 57sm, szeroka jakies 80 cm, świerk, bejca i na to lakier.
błotniki gięte-obłóg sosna - wstawki modrzewiowe, wzmocnienia akacja albo grab . sam giąłem

aż się dziwie ze to tak poszło łatwo .
z przodu w drewnianej ramie jest umieszczony pod szkłem fornir-czeczota brzozowa albo topolowa, nie pamiętam - blat jest podnoszony do poziomu i zwiększa powierzchnie handlową. blat jest do poprawki, zaoblić krawędzie, nieco zmniejszyć jego odsadzenie i skończyć porządne podświetlenie forniru.
dodatkowo kilka fotek wyposażenia jakie kończe.
kupiłem maszyne liczącą -kalkulator analogowy z roku 1920 ,stwierdziłem że musi być cos na kawiarni na zasadzie kasy sklepowej, kalkulator się idealnie nadaje, można sumować, odejnować, robi otoczkę i schow:) fajnie wygląda ale żeby nie było że to bezsensowny grat to dodałem mu szufladę na prawdziwą małą kasę fiskalną i na utarg.
z przodu--czyli od strony klienta jest kawał deski z sękiem, piła stołowa, przecięcie tyle ile się dało piłą elektryczną reszta ręczną, wyrównanie dłutami i strugiem, następnie szlifowanie, olej do mebli, jakiś utwardzający.
Możliwe ze będą dodane cienkie maskownice połączeń z ciętych po długości gałęzi cisu ale to się jeszcze zobaczy.
efekt sęków prześwietlonych silną latarką bezcenny:)
Oczywiście pełno niedoróbek bo nie umiem pracować w drewnie, i narzędzi brak , oraz doświadczenia i wiedzy.
To nie fałszywa skromność ale realne spojrzenie.
Inna sprawa to fakt że miałem doświadczenie z drewnem - sosna - a jak dałem wzmocnienia albo wstawki pod łączenia czy wkręty z grabu to się okazało że nie trzeba dawać tak dużych wstawek i tylu wkrętów ,teraz musze maskować

projekt nie jest skończony-musze dodać maskownicę pod parapecikiem -tym na którym wspiera się daszek.
trzeba dodac skos daszku i przespawac miejsca mocowania rurek by powiększyć przestrzeń między rurkami czyli wysunąć je na sam obrys dachu.
Do tego trzeba dodac możliwość dokręcania rurek by nad klientami był mały daszek a nade mną możliwość zrobienia zadaszenia i boczków materiałowych -w razie deszczu czy wiatru.
ciekaw jestem Waszej opinii, jasne ze pełno niedoróbek bo stolarzem nie jestem a chciałbym popracować więcej w drewnie .