Jestem na etapie robienia mebli ogrodowych z olchy. Zrobiłem krzesełko i stolik, następna w kolejce jest ławka składana oraz huśtawka. Każdy element malowałem impregnatem gruntującym. Krzesło i stolik będa stały pod zadaszonym balkonem, po zagruntowaniu nałożyłem na nie 3 warstwy oleju bezbarwnego Tikurilla. Powierzchnia jest matowa i przyjemna w dotyku.
Problem pojawia się w hustawką oraz ławką składana ktore beda stały pod gołym niebem. Pytanie brzmi jaka warstwe zewnętrzną zastosować? Od razu odrzucam lazurę (3V3), która zastosowałem dwa lata temu na inną hustawkę i juz po roku zaczęła odpadac plastrami. Wydaje mi sie że olej nie będzie zbyt dobrym rozwiazaniem jeżeli meble będa narazone na deszcz. Nie chciałbym koloryzować powierzchni poniewz bardzo mi się podoba naturalny kolor olchy ktora po jakims czasie sama pociemnieje. Zastanawiałem sienad lakierem do jachtów ale obawiam się jak to z każdym lakierem - pękania.
Może ktos podpowie czego uzyć żeby uzyskac trwałą i odporną na warunki zewnętrzne powłokę?