Wczoraj prawie udało się dokończyć wszystkie nogi do ławek. W brew pozorom, chcąc być precyzyjnym i żeby wszystko ładnie do siebie pasowało, to trzeba poświęcić dużo czasu na łączenie tych nóg. Do tego podczas szlifowania rozleciała mi się szlifierka oscylacyjna i nie mogłem przygotować ich do malowania. No dobra, pomyślałem, narzędzia się zużywają i tyle więc wezmę się za przepuszczenie desek na siedzisko i oparcie do ławek przez grubościówkę. Przy drugiej desce i to jak już wyjechała z maszyny coś zrobiło ziuppp i buch i się wyłączyła. Ziuppp to pikuś ale to buch to raczej do wymiany

. Na poważnie postanowiłem już nie niszczyć narzędzi i zawiozłem grubościówkę do sklepu na "J" . Kupiłem ją miesiąc temu i nie eksploatowałem nadmiernie ale cóż z chińczykami tak bywa. Zobaczymy co wymyślą w ciągu 14 dni - tyle maja na naprawę. Chociaż ja liczę głęboko na wymianę tak jak to robią w Szwecji.
w jaki sposób połączysz nogi? tzn jak połączysz tą belkę z tymi X. Dziwnie to trochę wygląda.
Zastanawiam się nad dwoma sposobami:
- pierwszy to mocowanie na kołki oraz wyfrezowanie w dolnej części belki poprzecznej rowka na pręt gwintowany i skręcenie wszystkiego z obu stron. Tak, że nogi będą ściskały tą belkę. (podpatrzone w sklepie)
- drugie bardziej estetyczne chociaż mniej wytrzymałe to złapanie od dołu belki pod kątem długim wkrętem do nogi stołu.
Muszę się zastanowić.
... Ja to poprawiłem dokładająć 3 poprzeczne deseczki - po bokach i jedna po środku.
Sylwek jakoś z opisu nie wynika jasno w jaki sposób to poprawiłeś. Możesz to jakoś rozrysować albo opisać dokładniej?
Dodatkowo chciałem mocować deski blatu na cztery duże wkręty, po dwa na każdą nogę. Czy to nie za mało żeby nie wyginało desek w tym miejscu? Może warto dać trzy na każdą nogę?
Co do wielkości stołu i ław to z założenia miały być masywne. Będzie to stacjonarny mebel ogrodowy. Kantówki 100 x 100 i gruba decha wyglądają fajnie. Przynajmniej moim zdaniem. Tak jak sajo napisał: kwestia gustu.