Witam,
poszukuję do mojego warsztatu nowej piły formatowej, piła nie musi być duża, chcę ją wykorzystywać przede wszystkim do cięcia miękkiego drewna, ale czasami jakąś płytę na szufladę też przytnę

zastanawiałem się nad holzmannem TS 250 lub jego klonem, czytałem różne opinie na ich temat, czasami pochlebne, ale i dużo negatywów, znalazłem jeszcze inną piłę Proma PKS-250P, jest ona jednak o połowę droższa od holzmanna. Dlatego chciałbym zapytać czy warto do niej dopłacić? czy może nie różni się zbyt dużo(poza rozmiarem) od tych pierwszych? Bo znalazłem też i o niej różne opinie między innymi, że to chińczyk i z jakością średnio? Ew. co w miarę rozsądnego można kupić za 5 tyś?