Witajcie
Niby realizacja, ale nie wiem czy krok po kroku (nie ma odpowiedzniego działu do tego typu dylematów).
U moich rodziców jest wiatrołap z panelami ściennymi na mdfie a może i na jakimś wiórze. Pokryte toto jest papierem.
Chce to pomalować i zastanawiam się jaką substancją

Wziąłem kawałek odpadu emulsje do ścian na pędzel i heja. Trochę się rozmazuje, ale kryje. Może wałkiem byłoby szybciej i lepiej.
Po wyschnięciu położyłem drugą warstwę, a drugą połowe (nie pomalowaną) zmatowiłem papierem 100 (akurat taki miałem pod ręką)
Elegancko pokryło pierwszą warstwę jak i tę zmatowioną. No i teraz się zastaawiam czy musze jechać całe pomiesczenie papierkiem
Czy wystarczy na dwa razy po prsotu malować. Ma ktoś może jakieś doświadczenia z tym (google wypluwa mało ciekawe inforamacje).
Najgorzej będzie malować na piórowpuście bo jest uskok i wałkiem nie dojadę.
A żeby było ciekawie to wymyśliłem sobie by zrobic to co trzy. Trzy białe trzy zielonkawe

więc taśmy malarskiej będzie potrzeba jeszcze :/
Ktoś coś?