Chcę zrobić stół monolitowy z dębu, ewentualnie jesionu do swojego mieszkania, natomiast mam problem z drewnem. W większości są blaty 5-10cm sezonowane „dwa lata”, cokolwiek to znaczy. Wiem, że najlepiej byłoby mieć miernik i zmierzyć wilgotność, ale takowego nie posiadam, więc może dowiem się coś więcej tutaj. Panowie w tartakach / miejscach sprzedających monolity, przynajmniej mówią że należy jeszcze drewno wrzucić do suszarni. Po czym wziąłem i zadzwoniłem do jednej suszarni (nowoczesna, najbliżej mnie), to mi pani powiedziała że nie ma co sensu takiego blatu wrzucać do suszarni, bo drewno popęka i wystarczy w domu potrzymać dwa miesiące i będzie ok.
Stół chcę zrobić pod koniec kwietnia, drewno kupić w miarę jak najszybciej. Blat będzie woskowany Osmo, a do spodu przykręcone będą dwie nogi, więc żadna filozofia.
Tylko teraz moje pytania:
- jaką wilgotność powinno mieć drewno na blat?
- czy faktycznie jeśli drewno leżało dwa lata to po 2 miesiącach w domu będzie zdatne? W miejscu gdzie by było przechowywane jest aktualnie bardzo sucho
- czy drewno może popękać w suszarni, czy jednak warto je tam oddać?
- co złego może się stać z blatem sezonowamym połowę czasu (ze wzoru współczynnika dębu 5,7 oraz grubości 10cm wychodzi ze powinien być sezonowany 57 miesięcy, wiec dwa lata to ok połowa dopiero), czy już będzie na tyle wysuszony że jest to w miarę bezpieczne?