Nie wiem do czego potrzebujesz pilarki, ale z tego co piszesz że do ok 150mm głębokości cięcia to żadne obciążenie maszyny. Ja piszę o samoróbce, która ma silnik 5kW, niestety nie wiem jakie obroty itd. bo tabliczka jest mocno sfatygowana i tylko moc jeszcze mogłem kiedyś podejrzeć. Jeśli chodzi o cięcie to jest wydajne, powiedziałbym nawet że za bardzo, bo ze wzg. na to że sam korzystam z piły to muszę podawać materiał wolno aby nie zklinować piły, kłody nie zawsze są równiutkie i lubi je "obracać" w rękach. Tarcze mam albo uniwersalną jeśli przecieram "przy okazji" na szybko jakiś element, a jak planuję grubszą robotę to zakładam tarczę do cięcia wzdłużnego. Najczęściej przecieram świeże drewno bo mam las po dziadkach i pozyskuję sosnę, świerka, brzozę czy modrzew. Głównie na opał. ale przy okazji wybieram coś na materiał. Najpierw z kłody wycinam belki, a po sezonowaniu (po roku, dwóch) przecieram już suche na deski, łaty itp. Dlaczego po sezonowaniu? Głównie dlatego że materiał jest dużo lżejszy, bo przyznaję że kłody kosztują mnie dużo wysiłku i trudu, ale na belkę jakoś daję radę, poza tym suche nie oblepiają tak tarczy czy blatu. Nie wiem jaka masz wprawę w pracy takimi maszynami, ale jeśli niewielką to nie polecam przecieraniu kłód bo to ciężka i bardzo niebezpieczna robota.
PS ale się rozpisałem, mam nadzieję że choć trochę Ci pomogłem.
A jeśli by Ci nie pasowały obroty to spokojnie, zawsze możesz je zwiększyć/zmniejszyć na tym samym silniku, zakładająć odpowiednio mniejszą lub większą szajbę