hej,
mam 10 letnie schody lakierowane, z jakiegoś egzotyka, ładne, ciemne
niestety upadł talerz i się roztrzaskał tak niefortunnie, że jest kilka rys i jedna dość głęboka dziura (ok. 5mm).
Pytanie - jak to naprawić? Widziałem jakieś zestawy naprawcze z wosku w internecie, ale nie wiem czy to jest coś warte.
Mam trochę żywicy epoksydowej - myślałem, żeby strzykawką zalać delikatnie te dziury, a po 2 dniach wyszlifować i przemalować całe stopnie - ale boje się, ze będzie to widać.
Jak do tego podejść? Ktoś to może przerabial?
pozdrawiam