Dobry wieczór,
z tej strony Kamil, jako, że znalazłem u dziadka wyrówniarkę, która pozwolił mi przywłaszczyć stwierdziłem, że zostanę stolarzem.
Jak widać na poniższym zdjęciu kilka razy próbowałem osiągnąć kąt 90 stopni, co nie do końca mi się udawało.

Także na chwilę obecną uzbrojony w pokaźny zestaw narzędzi (6 ścisków, połowa butelki kleju, wyrówniarka z silnikiem z odrzutowca i piła płatnica) zaczynam przygodę na poważnie.
W przyszłym tygodniu mam nadzieję zaopatrzyć się w piłę stołową Ryobi (wybór za sprawą kilku wątków na forum) a w niedalekiej przyszłości, o ile ilość palców będzie się zgadzała ze stanem obecnym, w grubościówkę.
W imieniu babci chciałem podziękować p. Jarkowi za filmiki, dzięki którym zacząłem wynosić sprzęt z dziadka garażu.
Już niedługo pierwsze projekty