Witam
Dzisiaj dalej praca wśród aromatów różnych preparatów:
- zmieszałem kit o kolorze "ciemny dąb" z kitem "mahoń" i zapełniałem wykruszenia starego drewna przy frontach szuflad - na zdjęciach widać otwory po drewnojadach i wykruszenia złącza,
- po wyschnięciu kitu wyszlifowałem złącza i pomalowałem starą część bejcą ( podobają mi się tak wyraźnie zaznaczone wczepy).
- w międzyczasie, jak sechł kit zregenerowałem zamki szuflad. Na zdjęciu widać w jaki sposób: najpierw zamki zanurzyłem w odrdzewiaczu, potem płukanie wodą, następnie benzyną ekstrakcyjną, przedmuchałem wnętrza sprężonym powietrzem a na koniec założyłem szczotkę drucianą do wiertarki kolumnowej i oczyściłem z rdzy i osadu.
Dla przypomnienia - do tej czynności obowiązkowo trzeba założyć osłonę na całą twarz i rękawice!
- wcześniej dokupiłem kluczyki, lekko prysnąłem do wnętrza WD 40 i wszystko chodzi.
- pistoletem pneumatycznym pomalowałem blat dwuskładnikowym lakierem bezbarwnym do blatów firmy Milesi - wyszło "cudnie"

Teraz kolej na woskowanie boków komody i frontów szuflad, montaż zamków.
Na ostatnim zdjęciu pokazuję środki biobójcze, impregnat, preparaty woskowe, kleje, bejce i lakiery jakich używam do renowacji tej komody - wychodzi ponad 500 zł, do tego drewno jesionowe i sosna + moja praca. Tania taka renowacja nie jest.