Poręcz skończona, szybko poszło bo zaledwie dwa długie wieczory. A teraz po kolei: Poręcz przetarłem papierem ściernym i pomalowałem lakierobejcą. Wydłutowałem od jej spodniej strony małe wnęki, żeby lepiej leżała na kątownikach i je trochę ukryła. Potem pomalowałem drugą warstwą i przetarłem drobnym papierem ściernym. Została przymocowana do kątowników wkrętami(po 2 na każdy kątownik, a jest ich 4). I skończone. Efekt był zgodny z oczekiwaniami. Na moje oko wyszło porządnie i ładnie. A teraz zdjęcia: