Co tu dużo pisać...
Kilka gwoździ, Trochę kleju i jest karmnik panie dzieju.
Miałem kilka deseczek, które nie były najlepszej jakości ale szkoda było je spalić więc powstał pomysł by zrobić karmnik. Całość pomalowałem impregnatem wodnym więc niech mi jakiś wróbel spróbuje reklamację złożyć...
Niby nic specjalnego a tyle pożytku.
Pozdrawiam