Na chrzcie dali mi Marek, skończyłem "dziadowskie" czterdzieści i cztery, zawodowo zajmuję się drukowaniem,
a zboczony jestem tylko na punkcie drewna. Cytując "Pomyleni drążą w drewnie czółna" przeżywam swój czas marząc
o wspaniałym warsztacie gdzie mógłbym czasami "podrążyć"
Po cichutku podglądam Was od dawna i pozdrawiam wszystkich. Serdeczności