29 Kwietnia 2026, 11:31:47 czas Polski

Autor Wątek: Wyroby w szkole zawodowej  (Przeczytany 5005 razy)

Offline sebacmielow

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #15 dnia: 04 Marca 2015, 18:25:33 czas Polski »
Mam trochę mniejszą motywację do starania się wykonać jak najlepiej dany przedmiot, gdy potem nauczyciel go bierze i chowa w jakimś magazynie.
I w większości przypadków z kursów tak właśnie jest. Materiały z kursu jak i egzaminu przechowywane są do wglądu przez organy nadzorujące zazwyczaj przez okres 5 lat.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #16 dnia: 04 Marca 2015, 21:01:06 czas Polski »
Klo rację ma w swych słowach.
Nie będę pisał pustych haseł typu: życie to nie bajka, nikt nie mówił że będzie łatwo, itd.
Podam mój przykład.
W liceum plastycznym na zakończenie 4-letniego okresu szkolnictwa wykonywaliśmy dyplomy. Każdy podejmował inny temat rzeźbiarski, który podlegał zatwierdzeniu nauczyciela prowadzącego. W skrócie:
Podjąłem temat tablicy pamiątkowej, upamiętniającej działalność szkoły w danej miejscowości.
Była to moja pierwsza realizacja w drewnie dębowym. Pierwszy raz również rzeźbiłem liternictwo. Pierwszy raz rzeźbiłem postać.
Praca ukończona prezentowała się jak na zdjęciu. Doszedł tylko ciemny kolor wosku.
Dlaczego piszę, że „prezentowała się”?
Ponieważ grono pedagogiczne uznało, że nie jest to wystarczająco reprezentatywne do publicznego pokazania. Innymi słowy, bez mojej wiedzy, ten sam nauczyciel który zatwierdził mój projekt, prowadził moją realizację – obciął postać i doczepił jakieś badziewne płomienie, czy cokolwiek to jest wiejące w bok. Nie mam zdjęcia tego, ale jest to po prostu bez wyrazu.
Co więcej – materiał na prace dyplomowe uczniowie organizują sami. Prace zostają w szkole – po chyba 4 czy 5 latach można się starać o odzyskanie dzieła.
No, to ja się mogę starać o połowę.
To chyba tyle w kwestii poszanowania cudzej pracy.

Co dalej? A dalej trzeba pokazać, jak wielki błąd popełnili niszcząc Twoją pracę, Twój wysiłek.
Tak więc, bez narzekań – po prostu brać się do roboty, bo samo się nie zrobi ;)

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Marca 2015, 09:16:22 czas Polski »
Ponieważ grono pedagogiczne uznało, że nie jest to wystarczająco reprezentatywne do publicznego pokazania. Innymi słowy, bez mojej wiedzy, ten sam nauczyciel który zatwierdził mój projekt, prowadził moją realizację – obciął postać i doczepił jakieś badziewne płomienie, czy cokolwiek to jest wiejące w bok.

Obciął postać, powiadasz.... może przypominała mu kogoś z rodziny :)

Piszesz, że klo ma rację, a cała Twoja wypowiedź i przykład dowodzi czegoś odwrotnego...

Pozdrawiam,

Offline piotrek73m

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #18 dnia: 05 Marca 2015, 10:44:56 czas Polski »
Miałem się nie wypowiadać, ale nie wytrzymałem.

mim, nie masz motywacji
Nie dość, że możesz się bezpłatnie szkolić, nie płacisz nawet za zmarnowany materiał to jeszcze jakieś chore roszczenia.
Motywować powinno cię to, że ktoś poświęca ci swój czas i chce cię czegoś nauczyć.

szczepan, Picasso też nie był doceniany za życia

Panowie na szacunek trzeba najpierw zapracować, a nie żądać go.....



 

Offline konrad5

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Marca 2015, 10:30:19 czas Polski »
Mim - skonczylem kurs w ckp warszawa - wszystko co robilem bylo nazwane. Robilismy schody na antrese dla budowlancow, drzwi do gabinetu, lawke do siedzenia na przerwie, krzeselka ktore nadal tam stoja. Czesc rzeczy mozna bylo sobie wziac np pudelka drewniane.
Okna byly do sali albo do kanciapki w innej sali. Nic nie bylo robione bez sensu.
Moze zamiast pisac na forum ze nie masz motywacji to poprostu zapytaj prowadzacego comz tym pozniej sie stanie.

Robilem nawet jakis regal na ksiazki i nie mam z tym problemu ze bylo komercyjne skoro klient zaplacil za material i mozliwosc mojej nauki pracy z formatowka, projektowaniem, okleiniarka itd.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #20 dnia: 09 Marca 2015, 09:40:17 czas Polski »
Ponieważ pojawiły się jakieś emocje w odpowiedziach szanownych dyskutantów, więc postanowiłem odczekać kilka dni z odpowiedzią.

Do klo: nie zamierzałem poruszać problemów bezrobocia i emigracji w Polsce. Pisałem tylko o swoich odczuciach przy wokonywaniu wyrobów w szkole. Sam pracuję zawodowo i nie zamierzam emigrować. Natomiast nie odmawiam nikomu prawa o emigracji, jeśli uzna to za słuszne. Dajmy ludziom wolność. Praca za granicą ma swoje plusy i minusy. Dzieci rosną w innej kulturze i tam zostaną. Człowiek który wyjechał jako dorosły raczej na starość woli wrócić do kraju. Powstaje więc rozdarcie.

Do konrad5: dziękuję za wypowiedź. Nauczycieli się pytam, ale odpowiedzi są czasem enigmatyczne. Dam tutaj upust fantazji - możemy wybudować dla CKP dom z bali, gdzie mogliby nocować zamiejscowi kursanci za drobną opłatą. Śniadania mogłyby przygotować kursantki z gastronomii  :)

Offline konrad5

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #21 dnia: 11 Marca 2015, 08:26:41 czas Polski »
Ale podczas budowy nauczysz sie sporo prawda? I jaka satysfakcja, ze to Ty zbudowales. Kto jest enigmatyczny w odpowiedziach? P. Marek. Lech, czy Kryspin? :)

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #22 dnia: 11 Marca 2015, 09:18:05 czas Polski »
Oczywiście, że się uczę. Z tą budową, to sam wymyśliłem, na razie nie budujemy domu z bali  :)
Robimy stolik szachowy z rzeźbionymi nogami. Sam chciałem zrobić stolik szachowy do domu. Ciekawe, jak będziemy robić blat z szachwnicą - może kleić różne gatunki drewna. Na razie zaczęliśmy od nóg.

Nie chcę obgadywać nauczycieli na forum, wolałem nie ujawniać imion, ani innych danych osobowych. Jeden z nauczycieli często mówi o ucinaniu palców, widać ma traumatyczne doświadczenia z przeszłości, choć sam ma wszystkie palce, ale był świadkiem ucięcia.


Offline konrad5

Odp: Wyroby w szkole zawodowej
« Odpowiedź #23 dnia: 11 Marca 2015, 15:32:20 czas Polski »
W mojej grupie chlopak przyciął sobie pazurki to moze juz dmuchaja na zimne ;)