Szczecin, a na co dzień IT. Przy drewnie (niestety niezbyt często mając okazję) odpoczywam. To ciekawe doświadczenie, którego bym nie był w stanie przewidzieć, gdybym nie spróbował zabawy w stolarkę. Zapach drewna, efekt jaki się uzyskuje po nałożeniu wykończenia i satysfakcja z oglądania swojego dzieła codziennie.
A fotki zrobię, jak posprzątam ;-), zabudowa ma już z 7 lat, więc nie jest pierwszej młodości. Olej też ma to do siebie, że nie izoluje drewna a sosna wredna jest, bo w reakcji na wilgoć bardzo uwypukla wygładzone kiedyś słoje. No i powierzchnia blatu już nie jest taka jak kiedyś.